Fantasy Ekstraklasa – Podsumowanie 1. kolejki

Fantasy Ekstraklasa, to jedna z tego rodzaju gier, zabaw obok których żadnej kibic polskich rozgrywek nie może przejść obojętnie. Właśnie zakończyła się 1. kolejka tej zabawy i już mamy sporo zaskoczeń i sporo wpadek. Co tydzień będę pokazywał wam wyniki mojej „cudownej” drużyny. Zaczynajmy!

To była słaba kolejka w moim wykonaniu. 41 punktów podczas gdy najlepszy wynik wyniósł 105 punktów!

W bramce trafiłem w dziesiątkę. Dusan Kuciak i Lechia Gdańsk, to gwarancja solidnej gry w defensywie i dużej ilości punktów golkipera. 7 punktów i jedenastka kolejki. Przeczucie mnie nie zawiodło, choć podopieczni trenera Stokowca parę razy byli w opałach.

Przejdźmy do defensywy. Postawiłem na trzech obrońców. Pierwszy z nich, Maloca w ogóle nie wystąpił, a w jego miejsce wskoczył rezerwowy Zech z Pogoni Szczecin. W meczu z Cracovią aktywnie podłączał się do ataków, ale jego gra obronna pozostawiała wiele do życzenia. Dalej postawiłem na Bochniewicza. Choć Polak był mocnym punktem Górnika Zabrze i w powietrzu może zagrozić każdej drużynie, to jednak uczestniczył w akcjach bramkowych Podbeskidzia, w których obrona „Górników” zupełnie się posypała, stąd tylko dwa punkty. Słaby punktowy wynik zaliczył także mój ostatni defensor, Puchacz z Lecha Poznań. W przypadku spotkania Lecha z Zagłębiem Poznaniacy jednak dominowali i stwarzali sobie mnóstwo okazji, zabrakło tylko skuteczności i doświadczenia by osiągnąć dobry rezultat, więc wierzę, że w przyszłości młody Pola będzie punktował. Zostaje jeszcze Hołownia, który również nie pojawił się na boisku, ale Legia może w niedalekiej przyszłości sporo rotować, zatem okazja do gry może nadarzyć się już niebawem.

Linia pomocy, to niestety znów przeciętność. Kucharczyk prawdopodobnie prezentował się najlepiej z piłkarzy Pogoni, ale niewiele to dało przy słabej grze całej drużyny. Z Moderem może być podobna sytuacja jak z Puchaczem, więc uważam, że warto mu jeszcze dać szansę. Następnie mamy Prohazkę z Górnika. Ekipa Marcina Brosza wyglądała w pierwszej kolejce obiecująco, a jej nowemu nabytkowi brakowało jedynie liczb. Został w cieniu Jimeneza. Podobnie było zresztą z Wdowiakiem z Cracovii. Dwa punkty do mojego konta dopisał jeszcze Silva, ale mam wątpliwości co do tego jak będzie prezentować się Wisła w tym sezonie.

Na koniec linia ataku. Trener Stokowiec eksperymentował z ustawieniem Lechii przez co zupełnie niewidoczny był Paixao, jeden z najlepszych dostarczycieli punktów w Fantasy Ekstraklasa. Gdyby ustawiony był w miejsce Zwolińskiego być może cieszyłbym się z większej ilości punktów. Dobry, obiecujący występ zaliczył mój kapitan, Ishak z Lecha Poznań. Nie wiem czy będzie z niego taki strzelec jak w poprzednim sezonie Gytkjaer, ale warto na niego stawiać, bo „Kolejorz” będzie w tym sezonie stawiał na ofensywę. Udany debiut zaliczył również Puljić z Jagielonii i po nim też możemy w przyszłości spodziewać się więcej.

Co do piłkarzy, w których warto zainwestować na dłuższą metę, to jednym z nich z pewnością jest Alvarez z Cracovii. Nie bez powodu grał w 2. Bundeslidze i widać jak dużą jakość daje. Asysty i bramki powinny się posypać na lewo i prawo, tym bardziej, że Krakowianie muszą punktować, mając ujemną ilość punktów w lidze.

Również Jimenez wydaje się być wart naszej uwagi, ale w jego przypadku wstrzymałbym się z ewentualną inwestycją. Wiadomo, że Górnik świetnie prezentuje się na własnym stadionie, ale na wyjazdach jego gra zdecydowanie kuleje. Nie jestem przekonany czy był to jednorazowy przebłysk Hiszpana, czy może utrzyma dobrą formę na dłużej.

Bardzo tani i zapowiadający się na dobrze punktującego zawodnika jest Praszelik ze Śląska Wrocław. Warto wydać na młodzieżowca raptem 1 mln, bo w ostatnim meczu był centralną częścią ofensywy swojego zespołu.

Proponuję również kupienie twardego i nieustępliwego Balića z Zagłębia Lubin. Świetnie wkomponował się w drużynę trenera Saveli, dobrze gra w powietrzu i może to być jedno z zaskoczeń tego sezonu.

To dopiero start sezonu, więc można spokojnie popełniać błędy i oceniać grę poszczególnych zespołów. Jak wiadomo, Ekstraklasa rządzi się swoimi prawami i często ma dla nas mnóstwo niespodzianek. Jeszcze za wcześnie by rzucać się na wymianę składu, choć mała liczba punktów boli. Wzmocnień najlepiej szukać w nieoczywistych miejscach, szukając tańszych rozwiązań.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s