Site icon Z innego świata

Recenzja mangi Król Szamanów – tom 6

Każda przyjaźń, prędzej czy później zostaje wystawiona na ciężką próbę. Nieraz zdarza się, że stajemy przed wyborem, przez który nasi najbliżsi mogą ucierpieć. W takiej sytuacji znajdują się najlepsi przyjaciele Yoh Asakura i Manta Oyamada w najnowszym tomie mangi Król Szamanów.

Kontynuujemy turniej eliminacyjny w rozgrywkach, w których główną nagrodą jest pozycja Króla Szamanów. Jak przypomina nam sam autor – niespodziewanie nadchodzi moment rozpoczęcia Turnieju Szamanów, który odbywa się tylko raz na pięć wieków. Yoh zwycięża w pierwszej walce i zostaje zakwalifikowany do udziału w drugim starciu. Niestety, strategia jego przeciwnika Fausta VIII sprawia, że chłopak wykorzystuje prawie całą swoją manę.

Nowy tom Króla Szamanów rozpoczyna się od finału pojedynku Yoh i Fausta. Choć wszyscy stajemy po stronie głównego bohatera, to poznając historię jego przeciwnika nie sposób w choćby najmniejszym stopniu mu nie współczuć. Autor mangi po raz kolejny udowadnia, że potrafi tworzyć ciekawych, złożonych bohaterów, którzy przyciągają nas nie tylko oryginalnym wizerunkiem, ale przede wszystkim skomplikowanym charakterem.

Dalszy rozwój fabuły opiera się na niejednej niespodziance. Choć zdajemy sobie sprawę, że obecność Manty poniekąd wpłynęła na wynik pojedynku jego przyjaciela, to mało kto mógłby spodziewać się ochłodzenia stosunków między nim, a Yoh. Między bohaterami dochodzi do rozdziału, choć przeczuwamy, że nie będzie on trwał długo. Nie jesteśmy jednak w stanie przewidzieć jak i kiedy chłopcy dojdą do porozumienia.

Kolejny tom Króla Szamanów to zarazem kolejny tom wciągającej historii. Poznajemy kolejne elementy szamańskiego folkloru, pojawiają się nowe postaci, w tym przezabawni i sprośni Konchi i Ponchi, bezwzględny ojciec Manty oraz nieśmiała Tamao, podkochująca się w Yoh.

Z jednej strony ma się wrażenie, że akcja toczy się naprawdę szybko, jest dynamiczna i pełna niespodzianek. Z drugiej strony, historia nie posuwa się daleko. To raptem konkluzja drugiego pojedynku eliminacyjnego Yoh oraz jego przygotowania do finałowej walki. Niby niewiele, ale czuć, że autor przedstawia nam bardzo ważną część fabuły. Dowiadujemy się istotnych informacji dotyczących charakteru naszych bohaterów i z niecierpliwością wyczekujemy nadchodzącej konfrontacji Yoh z Renem Tao.

Exit mobile version