Site icon Z innego świata

Syrenie opowieści tom 1 – recenzja mangi Rumiko Takahashi

Choć Rumiko Takahashi większość czytelników może kojarzyć przede wszystkim z takich tytułów jak Inuyasha i Ranma 1/2, to japońska autorka ma na swoim koncie wiele innych interesujących mang. Za sprawą wydawnictwa J. P. F. mamy okazje zapoznać się z szeroką gamą jej utworów. Najnowszą propozycją dostępną na polskim rynku są Syrenie opowieści, których pierwszy tom niedawno miał premierę.

Syrenie Opowieści – o co tu chodzi?

Jak sam tytuł sugeruje, ważną rolę w mandze odgrywają syreny. Jednakże, to nie one są jej głównymi bohaterkami. Centralnym elementem rozgrywającej się na kartach komiksu historii jest pewna legenda. Według niej, kto skosztuje mięsa syreny ten zyska nieśmiertelność. Nie jest to jednak cała prawda. Tylko niektórzy posiądą życie wieczne. Inni staną się zdeformowanymi, bezmyślnymi potworami.

Syrenie opowieści skupiają się na perypetiach właśnie takiej osoby, która zjadła syrenie mięso, stając się nieśmiertelną. Nasz bohater Yuta ma już jednak dość takiego stanu. W związku z tym od wielu lat poszukuje syren, sądząc że te będą w stanie uczynić go z powrotem zwykłym człowiekiem. Chłopak chce bowiem zestarzeć się i umrzeć tak jak każdy z nas.

Nieśmiertelni bohaterowie?

Pierwszy tom mangi to zbiór przygód Yuty, któremu towarzyszy dziewczyna Mana, nieśmiertelna tak jak on. Kolejne historie skupiają się na poszukiwaniach bohaterów, tułających się po kraju. Z tego co można zauważyć, akcja rozgrywa się najprawdopodobniej w czasach współczesnych autorce w trakcie tworzenia mangi. Są to zatem lata 80. XX w. Autorka bardziej skupia się jednak nie tyle na otaczającym postaci świecie, a bardziej na okolicznościach w jakich się znajdują.

Jeśli mieliście już do czynienia z twórczością Rumiko Takahashi, to pod względem wizualnym Syrenie opowieści niczym was nie zaskoczą. Autorka świetnie oddaje emocje swoich bohaterów, a także tworzy pełną dynamiki akcję. Dodatkowo balansuje między humorem, a horrorem, choć w przypadku tej mangi mamy zdecydowanie więcej tego drugiego elementu. Jest to zdecydowanie poważniejsza pod względem tonu historia niż Ranma 1/2, Inuyasha, czy Rumik World.

Choć z jednej strony każda z zawartych tu historii została stworzona w oparciu o pewien schemat, zderzając głównych bohaterów z kolejnymi postaciami związanymi w pewien sposób z syrenami, to wszystkie zostały bardzo dobrze napisane. Wciągają czytelnika, a przede wszystkim potrafią zaskoczyć. Rzadko kiedy wiemy skąd tak naprawdę nadejdzie zagrożenie. Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć kto jest dobry, a kto zły.

Czytać, czy nie czytać?

Syrenie opowieści oferują czytelnikowi przywiązanie do detali, unikalny, często mroczny klimat oraz oryginalne spojrzenie na legendy o tych morskich kreaturach. Choć główni bohaterowie są nieśmiertelni, to autorka pod wieloma względami czyni ich bardzo przyziemnymi, wręcz zwyczajnymi osobami. Dzięki temu lepiej utożsamiamy się z nietypowym położeniem w jakim się znajdują i kibicujemy im w poszukiwaniu „lekarstwa” na ich przypadłość. W drugim tomie przekonamy się czy ich historia będzie miała szczęśliwe zakończenie. Oby tak było.

Exit mobile version