Great Teacher Onizuka tom 8 – recenzja mangi

Eikichi Onizuka przyzwyczaił już czytelników do niejednego. Kto dotrwał do tego momentu w jego nauczycielskiej karierze, ten wie, że chłopak postępuje nietypowe, ale skutecznie. Potrafi w pełni poświęcić się dla uczniów, choć sprawia wrażenie leniwego i zainteresowanego jedynie podrywaniem lasek. Przed nim pojawiło się jednak nie lada wyzwanie w postaci genialnej uczennicy Kanzaki Urumi. Czy uda mu się ją naprostować, a ta przestanie uprzykrzać mu życie? O tym przekonujemy się z lektury ósmego tomu mangi Great Teacher Onizuka.

Kanzaki zdążyliśmy poznać już w poprzednim tomie. Ponadprzeciętnie inteligentna dziewczyna z nieznanych nam powodów nie uczęszczała do szkoły. Została jednak namówiona do powrotu w celu skutecznego zniechęcenia do pracy i życia głównego bohatera. Podjęła rękawicę i jak się szybko okazało, zna się na rzeczy. Rzecz w tym, że przekracza granice, których większość osób nie odważyła by się przekroczyć. Tworzenie mini bomb, kompromitowanie nauczycieli swoją wiedzą, ubliżanie psychiczne i fizyczne.

Great Teacher Onizuka tom 8 - przykładowe strony

W najnowszym tomie Great Teacher Onizuka skupia się w znacznej części na kontynuowaniu tego oto wątku. Spotykamy Onizukę, który usługuje gimnazjalistce, robiąc dla niej dosłownie wszystko. Stawia jej drogie obiady, zamiata dla niej dziedziniec szkoły, a robi przy tym takie grymasy, że ciężko się nie uśmiać. Gdy jednak zupełnie przypadkiem Onizuka i grupka uczniów, uciekający po niezapłaceniu w restauracji trafiają na byłą nauczycielkę dziewczyny, poznajemy jej przeszłość. Bohater wie dlaczego nastolatka zachowuje się tak, a nie inaczej i postanawia w końcu wziąć sprawy w swoje ręce, a robi to w charakterystycznym dla siebie, bombastycznym stylu.

Toru Fujisawa po raz kolejny udowadnia, że potrafi doskonale balansować między absurdalną komedią, a dramatem o nastolatkach. Przy tym cały czas zaskakuje. Na przykład tym razem, manga rozpoczyna się od swego rodzaju podsumowania relacji Onizuki i Kanzaki, gdy ten pierwszy odwiedza znajomego gliniarza. Policjant w prześmiewczy sposób komentuje całą sprawę, co rusz odwiedzają go panie do towarzystwa (nie w jego guście), popija piwerko, pali fajkę i ogólnie się relaksuje. No i jeszcze proponuje naszemu bohaterowi wejście w biznes związany z handlowaniem piraconymi pornosami. Tak zaczyna się ten tom.

Great Teacher Onizuka tom 8 - przykładowe strony

Co prawda w niektórych momentach można odnieść wrażenie, że autor nieco rozciąga wątek nastolatki terrorystki z wewnętrznymi problemami, ale wydaje mi się, że chce po prostu wyraźnie zaznaczyć jej cechy charakteru i jej historię. Nie jest bowiem tak, że akcja toczy się ślamazarnym tempem. Wręcz przeciwnie, cały czas coś się dzieje i jak zwykle musi pojawić się miejsce dla pana wicedyrektora i jego Cresty. Krzykliwy styl autora mangi po raz kolejny się sprawdza, a z kolejnych stron Great Teacher Onizuka atakuje nas masa detali, świetne ilustracje oraz emocje, emocje, emocje.

Na koniec zostajemy wprowadzeni do nowej historii. Ta wydaje się być jeszcze bardziej absurdalna od poprzednich. Dotyczy bowiem wiedźm i klątw, ale oczywiście opowiedziana jest z jajem, więc nie myślcie, że nagle zrobi się nam tutaj fantasy. Jednakże, Onizukę czekają cierpienia, a to wszystko za sprawą głupiego przypadku i napalonej na pewnego nastolatka dziewczyny. Więcej dowiecie się z lektury najnowszego tomu mangi Waneko.

Great Teacher Onizuka tom 8 - przykładowe strony

Ocena: 8/10

Leave a Reply