Większość mang, które do tej pory miałem okazję przeczytać to w pełni oryginalne historie. Są jednak takie tytuły, i o takim dzisiaj wam opowiem, które adaptują bądź rozwijają fabułę zaprezentowaną po raz pierwszy w animacji. Oczywiście, wynika to przede wszystkim z ich popularności, ale nie oznacza to, że powinniśmy się do nich zrażać. Właśnie taką pozycją jest nowość wydawnictwa Waneko, pt. Przebijający niebiosa Gurren Lagann.
Wszystko zaczęło się od animacji z roku 2007. Przyznam szczerze, że nie miałem okazji jej obejrzeć, ale gdzieś w przeszłości słyszałem ten tytuł i mocno utkwił mi w głowie. Dlatego, gdy dowiedziałem się, że manga będzie miała swoją premierę w Polsce od razu po nią sięgnąłem. W końcu dostałem szansę poznać historię, która kiedyś czymś musiała mnie zainteresować i teraz już wiem co to jest.
Przebijający niebiosa Gurren Lagann rozpoczyna się w podziemiu. Tam poznajemy głównych bohaterów mangi, nastolatków Simona i Kaminę. Pierwszy zajmuje się drążeniem tuneli, w czym jest pomimo młodego wieku ekspertem. Dzięki niemu rodzinna wioska ma szansę się rozrosnąć. Drugi jest odważnym i zbuntowanym chłopakiem, który pragnie wydostać się na powierzchnię tak jak kiedyś zrobił to jego ojciec. Problem polega jednak na tym, że mieszkańcy boją się zawalenia się sklepienia, a ich lider sprzeciwia się bohaterowi. W końcu jednak za sprawą pojawienia się tajemniczych najeźdźców z powierzchni oraz odnalezienia dziwnego robota jego marzenie się spełnia.

No dobrze. To co nasi bohaterowie będą teraz robić na powierzchni? Póki co mają ręce pełne roboty, gdyż powierzchnia Ziemi okazuje się być opanowana przez operujących wielkimi robotami – gunmenami – bestioludzi. W trakcie ataku jednego z nich Simon i Kamina poznają Yoko, która wraz z innymi ludźmi z powierzchni stara się walczyć z opresją tych potworów. Nastolatkowie niemal z miejsce przyłączają się do walki, choć nie jest to wcale takie oczywiste.
Wielkie roboty, ale nie takie w stylu Gundam Wing, Evangeliona czy nawet Teknomana. To właśnie one sprawiły, że Przebijający niebiosa Gurren Lagann zapadł mi w pamięć, ale nie tylko. Choć kwestia walki z przeciwnikiem o wyzwolenie ludzkości wydaje się być bardzo poważna, to jest w tu pewien niezaprzeczalny element humoru, który wprowadzają nasi bohaterowie. Połączenie tych dwóch elementów wypada w mandze świetnie. Właśnie dlatego warto sięgnąć po ten tytuł.

Wizualnie manga jest dopieszczona. W sumie nic w tym dziwnego. W końcu to adaptacja anime. Jeśli zatem widzowie mieli sięgnąć po komiks, to musiał on być w stanie uchwycić akcję i dynamikę animowanej wersji. Niewątpliwie są to jedne z wyróżniających tę pozycję elementów, więc ta sztuka twórcom się udała. W trakcie samych walk humor i akcja świetnie się ze sobą łączą, aż zapominamy, że w każdej chwili ktoś mógłby umrzeć. W odpowiednim momencie manga nam jednak o tym przypomina, a całość stanowi dzięki temu bardzo fajną rozrywkę.
Pierwszy tom to dopiero wstęp do historii. Da się to odczuć. Nie posuwamy się zbyt daleko, nie poznajemy zbyt wielu sekretów dotyczących tego świata oraz zniewolenia ludzkości. Widać, że autorzy mangi się nie spieszą i chcą dać czytelnikowi możliwość nacieszenia się eksploracją tej rzeczywistości. Pragną również byśmy lepiej poznali naszych bohaterów i zobaczyli jak przed każdym z nich otwiera się ścieżka rozwoju. Już na tym etapie widzimy choćby jak Simon przezwycięża swój strach i staje do walki z bestioludźmi.

Przyznam, że sądziłem iż spędzimy pod ziemią więcej czasu. Możliwość wydostania się na powierzchnię została namalowana w taki sposób jakby mógł to być długi i bardziej rozbudowany wątek. W Przebijający niebiosa Gurren Lagann twórcy stawiają jednak na dynamiczną akcję i chcą cały czas przeć do przodu. Jest to chyba jedyna rzecz, do której ewentualnie mógłbym się tutaj przyczepić. Ewentualnie, bo szybko zrozumiałem, że historia stawia na rozrywkę, a tej jest tutaj co nie miara.
Jeśli zatem szukacie czegoś lekkiego, pełnego akcji i wciągającego to sięgnijcie po pierwszy tom. Przekonacie się, że z tym tytułem będziecie się świetnie bawić.
Ocena: 7/10
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania mangi chciałbym podziękować wydawnictwu Waneko.
We własny egzemplarz możecie zaopatrzyć się pod poniższym linkiem: https://sklepwaneko.pl/mangi/14037-przebijajacy-niebiosa-gurren-lagann-01-9788382426731.html

