Extremity tom 1 – recenzja komiksu

Zemsta jest jednym z najpopularniejszych motywów w popkulturze jest zemsta. Prawdopodobnie każdy kto straciłby to co najcenniejsze w jego życiu, przynajmniej przez chwilę pomyślałby właśnie o takim rozwiązaniu jak wspomniana zemsta. Jak jednak wiemy, rzadko jest ona właściwym rozwiązaniem. Taką historię opowiada nam właśnie najnowszy komiks autorstwa Daniela Warrena Johnsona, który właśnie ukazał się w Polsce, pt. Extremity.

Słowo „extremity” może oznaczać koniec, kraniec, ale także ekstremalność i właśnie takie ekstremalne zachowanie w obliczu utraty ukochanej i domu przedstawia nam pierwszy tom nowego komiksu wydawnictwa NAGLE! Zdarzenie to prowadzi bowiem do bardzo, ale to bardzo brutalnej zemsty, w którą uwikłana zostaje dwójka nastoletnich dzieciaków.

Przygotujcie się na kosmiczną historię z dużą dawką akcji, krwawych walk i bezceremonialnych zabójstw. To pierwszy rozdział epickiej opowieści o zemście i różnych sposobach godzenia się ze stratą. Za sprawą zemsty można zatracić się w sobie i zapomnieć o tym co w życiu jest najważniejsze. Tak właśnie stało się z Jeromem, ale czy jego dzieci podążą drogą ojca?

Daniel Warren Johnson po raz kolejny w mistrzowski sposób snuje złożoną narrację, poruszając temat bliski praktycznie każdemu czytelnikowi. Oczywiście, w charakterystyczny dla siebie sposób, umieszcza go w najbardziej odjechanym i fantastycznym krajobrazie jaki potrafi sobie wyobrazić. W tym świecie rodem z fantasy, twierdza znajduje się na unoszącej się w powietrzu skale, a zagrożeniem są nie tylko ludzie, ale także przerażające potwory.

Extremity oczarowuje nas dynamicznymi i barwnymi ilustracjami. Wręcz wybuchają przed naszymi oczami. Sceny akcji są wciągające jak odpływ w przeczyszczonej Kretem łazience. Są krwawe i brutalne, ale przede wszystkim oryginalne. Żadna sekwencja się tutaj nie powtarza, a na dodatek większość z nich jest naprawdę nieprzewidywalna. Bohaterowie mogą tu zginąć dosłownie w każdej chwili!

Autor Extremity kreuje głównych bohaterów, z którymi potrafimy w jakiś sposób się utożsamić. Jerome to przedstawiciel starej szkoły, innego myślenia. Wybiera zemstę bo przez lata zdążył przyzwyczaić się do tego, że jest to jedyna właściwa opcja. Thea, która miała być artystką, lecz w wyniku najazdu klanu Paznina traci rękę, zdaje się ślepo podążać za ojcem. Wybiera brutalność choć dostrzegamy rodzący się w niej wewnętrzny dylemat. Z kolei jej brat Rollo w ogóle nie jest w stanie zaakceptować takiego rozwiązania. Próbuje przekonać wszystkich, że musi istnieć inny sposób, lecz nikt go nie słucha. I z każdym z tych światopoglądów możemy się identyfikować.

Jestem zdania, że im więcej utworów Daniela Warrena Johnsona na naszym polskim rynku tym lepiej. Już po przeczytaniu Z całej pety pokochałem styl i narrację autora. To upodobanie zostało potwierdzone lekturą Murder Falcon i nie inaczej jest w przypadku pierwszego tomu Extremity. To idealne połączenie elementów fantasy, złożonych bohaterów, stojących przed poważnymi problemami oraz niekończącej się akcji. Lektura mija tak szybko, że zwrot akcji w finale uderza w nas ze zdwojoną siłą. A jaki wybór podjęli bohaterowie w walce z klanem Pznina? O tym musicie już przekonać się sami.

Ocena: 7,5/10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania komiksu chciałbym podziękować wydawnictwu NAGLE!

We własny egzemplarz komiksu możecie zaopatrzyć się pod poniższym linkiem:

Leave a Reply