Deadpool to prawdopodobnie jeden z najbardziej nietypowych bohaterów Marvela. Łamanie czwartej ściany, rzucanie dowcipami na lewo i prawo, nie przestrzeganie jakichkolwiek zasad, no i jeszcze ta brutalność. Nie jest to jednak wyczerpująca charakterystyka tej postaci. Jeśli bowiem jest coś, co bohater często w komiksach chce udowodnić, to jest to chęć zapisania się w pamięci ludzi jako prawdziwy heros i obrońca. Niestety, zazwyczaj dokonuje jednak niewłaściwych decyzji i o jednej z takich opowiada Deadpool Tajne Imperium.
Wpatrzony w Kapitana Amerykę jak w obrazek Deadpool pomaga herosowi przywrócić porządek. Niestety, nie dostrzegając przy okazji pewnych sygnałów, sugerujących, że z superbohaterem jest coś nie tak. To ostatecznie sprawia, że Stany Zjednoczone wpadają w ręce Hydry, której tajnym agentem jest Kapitan. Deadpool robi rzeczy, których potem może się naprawdę wstydzić, zabijając ludzi, których do tej pory mógł wręcz nazywać przyjaciółmi.
Przyznam szczerze, że Deadpool Tajne Imperium to bodaj najpoważniejszy w tonie komiks o wygadanym najemniku z jakim miałem do tej pory do czynienia. Oczywiście, wciąż mamy tutaj elementy charakterystyczne dla przygód tego bohatera, na czele z poczuciem humoru oraz brutalnymi sekwencjami akcji. Odniosłem jednak wrażenie, że mamy tutaj mniej absurdu, a sama historia mocno koncentruje się na wyrzutach sumienia Deadpoola. Stanowi to ciekawy punkt wyjścia i swego rodzaju powiew świeżości w jego perypetiach.

Deadpool wykonujący każde zachcianki Kapitana Ameryki o wypranym mózgu to naprawdę przerażający scenariusz. Przekonujemy się o tym, gdy bohater pozbawia życia swoich najbliższych, w tym także jednego z faworytów czytelników, agenta Coulsona!. I wtedy już nie jest tak wesoło jak dawniej, ale to przyjemna odmiana zobaczyć tę postać w bardziej dramatycznym, mroczniejszym wydaniu. Gdy nasz bohater w końcu poznaje prawdę, czego generalnie się domyślamy, jest już jednak za późno i pewne relacje zostały przez niego zaprzepaszczone. Kto by pomyślał, że właśnie Deadpool będzie przykładem tragicznych konsekwencji źle ulokowanego zaufania oraz walki o odkupienie, prawda?
Ilustracje autorstwa Matteo Lolliego i Mike’a Hawthorne’a, sprawiają, że emocje, jakich wymaga ta historia, naprawdę przebija się na pierwszy plan. Do tego mamy oczywiście mnóstwo wybuchów i innych dynamicznych scen akcji, ale wszystko to jest wsparte solidną dawką emocji. Czasem nie potrzebują do tego wielu detali, co robi tym większe wrażenie.

Komiks Deadpool Tajne Imperium bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Zmienił status quo postaci Deadpool, czego w ogóle się nie spodziewałem. Największym problemem historii jest fakt, że gdy bohater w końcu przejrzał na oczy, reszta fabuły staje się w dużej części przewidywalna. Na korzyść działają jednak wszystkie cechy, za którego losy zwariowanego najemnika kochamy. Świetnie komponują się bowiem z poważniejszym, czasem naprawdę ciężkim tonie komiksu. Niemniej jest to jedna z najbardziej interesujących pozycji o tej postaci Marvela i choćby dlatego warto po nią sięgnąć.
Ocena: 7/10
