Każdy moment jest dobry, żeby coś zmienić w swoim życiu, żeby odnaleźć w nim cel i podążać za nim, bez względu na przeszkody, które mogą nas po drodze spotkać. Ta jakże kusząca perspektywa została nam przedstawiona w bardzo oryginalnym stylu w komiksie autorstwa Sławomira Zajączkowskiego i Marka Baranowskiego, pt. Lucja.
Tytułową bohaterkę komiksu poznajemy w dość nietypowych okolicznościach, w zdecydowanie kiepskim humorze. Kobieta chce coś zmienić. Ma dość dotychczasowego życia oraz tego, że nawet jej przyjaciele, o ile można ich tak nazwać, traktują ją nieraz jak szmacianą lalkę. Dlatego wskoczyła na motocykl i ruszyła przez pustkowia miasteczka o nazwie Fiasko w bliżej nieokreślonej przyszłości. Traf chciał, że wcale nie musiała się bardzo starać by znaleźć to, czego potrzebowała.
Lucja to niezwykle klimatyczny, pełen akcji komiks. To krótka, trzyczęściowa historia, jednak na tyle wciągając, że z chęcią przeczytałbym więcej. Tak naprawdę przypomina bowiem bardziej wstęp do większej historii. To przedstawienie świata, rządzących nimi zasad i jego bohaterów. Zarysowane są tutaj bowiem większe wątki, do których bohaterka zostaje wrzucona, a są na tyle interesujące, że niejeden czytelnik nie obraziłby się, gdyby miał swój ciąg dalszy.

Mamy tutaj kawał mocnej, dynamicznej akcji. Ta przyniosła mi wręcz na myśl komiksy Daniela Warrena Johnsona, które podobnie jak Lucja często atakują nas swoim klimatem, barwnością i nieraz także krzykliwością. Zresztą, gdybym nie znał nazwisk autorów, spokojnie mógłbym pomyśleć, że jest to jedna z prac jakiegoś amerykańskiego autora. Zdajecie już chyba sobie zatem sprawę, że wizualnie otrzymujecie tu prawdziwą perełkę, którą nacieszycie swoje oczy.
Nigdy nie wiesz co cię spotka w życiu, ale musisz wziąć sprawy w swoje ręce. Lucja tak zrobiła i coś w środku niej drgnęło. Choć po przygodzie, którą przeżyła coś się zmieniło i choć nie dowiemy się najpewniej co to było, ostatnie strony komiksu ewidentnie pokazują nam to w jej oczach. A jeśli Lucję coś ruszyło, to czemu nas miało by to nie spotkać, prawda?

Ocena: 7/10
