Nowe wydania kultowych mang, to nie tylko okazja by fani wzbogacili swoją kolekcję, a entuzjaści komiksów zachwycili się szczegółami nowego wydania i różnicami względem oryginału, lecz dla wielu osób także szansa na poznanie świetnych historii. Właśnie w takiej pozycji znalazłem się, gdy w moje ręce trafił niedawno pierwszy tom mangi Rewolucjonistka Utena.
Rewolucjonistka Utena to trochę romans, trochę fantasy, a przede wszystkim manga skierowana zwłaszcza do nastoletnich dziewcząt. Główną bohaterką jest w końcu nastolatka, tytułowa Utena. Jako dziecko została uratowana przez tajemniczego mężczyznę, księcia, który na zawsze zapisał się w jej pamięci. Obiecał, że jeszcze się spotkają i wręczył jej sygnet z różą. Dziewczyna nie zdawała sobie wówczas sprawy, że w przyszłości znacząco wpłynie to na jej życie.
Bohaterka zainspirowana owym księciem żyje trochę według własnych zasad. Nosi własny, różowy mundurek i chodzi własnymi ścieżkami. Co roku dostaje także listy od owianej tajemnicą postaci, a najnowszy z niej ostatecznie prowadzi ją do prestiżowej Akademii Ōtori. Tam akcja mangi rusza z kopyta, dowiadujemy się o mieczu Diosa, Różanej Oblubienicy oraz szermierczych pojedynkach, na szali których znajduje się posiadanie wspomnianej Oblubienicy. A to dopiero początek sekretów, dramatów i zwrotów akcji, które oferuje nam manga.

Rewolucjonistka Utena zabiera nas w czasie do lat 90. i styl tamtego okresu widać tutaj gołym okiem. Tak się składa, że wiele moich ulubionych tytułów zostało właśnie wtedy stworzonych i mam duży sentyment do wydawanych wtedy mang, podchodząc do nich z większym optymizmem niż do wielu współczesnych historii. Ilustracje świetnie oddają ton historii, zarówno gdy dotyczy to walk o prawdo do oblubienicy, czy konfliktów między bohaterami.
Manga pełna jest detali, a na twarzach postaci maluje się mnóstwo ekspresji. Zresztą, nieraz bohaterowie wychodzą na pierwszy plan, a ich otoczenie nie zawsze musi być zaznaczone. Nie oznacza to jednak, że budynki, przedmioty i cały krajobraz został tutaj kompletnie olany. Gdy tylko patrzymy na historię z dystansem, mamy okazję zachwycić się wieloma detalami, ale również kompozycją cieni, czy symboliką róż. Poza tym nowe wydanie w twardej oprawie z ilustrowanym grzbietem stron prezentuje się przepięknie.

Przedstawiona w mandze historia z początku wydaje się być dosyć prosta, a w pewnym momencie schematyczna. Utena podejmuje kolejne wyzwania, walcząc o rękę swojej nowej przyjaciółki, Różanej Oblubienicy, którą jest Anthy Himemiya. Jednakże, wraz z kolejnymi sekretami, które wychodzą na jaw, fabuła staje się ciekawsza i bardziej wciągająca. Poza tym, naprawdę naturalnie prezentują się relacje między bohaterami, co również przykuwa naszą uwagę.
Galeria postaci, z którymi mamy do czynienia w mandze Rewolucjonistka Utena, niewątpliwie jest jednym z jej mocnych punktów. Utena jest szlachetna, dumna i walczy w obronie swoich przyjaciół, a zarazem jest bardzo romantyczna i chęć ponownego spotkania z księciem napędza jej działania. Anthy podporządkowuje się zwycięzcom pojedynków i robi wszystko by im dogodzić, nawet jeśli ma ją to skrzywdzić. Jej prawdziwe emocje wciąż pozostają dla nas tajemnicą, ale dostrzegamy w niej dobrą duszę, którą łączy silną więź z Uteną.

Kiryuu to uwodzicielski i ambitny prezydent samorządu uczniowskiego. Wydaje się być osobą, na której zawsze można się oprzeć, ale jego ambicja wzmaga egoistyczne pobudki nastolatka. Z kolei Saionji to zazdrosny, porywczy członek samorządu, który zrobi wszystko by osiągnąć swoje cele. To raptem wycinek barwnych postaci, z którymi mamy tutaj do czynienia. Bohaterowie mają wyraźnie zarysowane charaktery, a jednak nieraz potrafią nas zaskoczyć, a niektóre z tajemnic, które wychodzą na jaw, zwłaszcza zwrot akcji w finale pierwszego tomu, potrafią zryć beret.
Rewolucjonistka Utena bardzo dobrze łączy w sobie elementy romansu, fantasy i dramatu. Są one według mnie świetnie zrównoważone i pozwalają nam płynnie przejść przez kolejne fragmenty pierwszego tomu mangi. Nie brakuje również poczucia humoru, zwłaszcza w postaci sympatycznej małpki Chuchu. To stylowa, emocjonalna i z każdym kolejnym rozdziałem, coraz bardziej intrygująca opowieść o dojrzewaniu, tożsamości i miłości.
Ocena: 7/10
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania mangi chciałbym podziękować wydawnictwu Waneko.
We własny egzemplarz możecie zaopatrzyć się pod poniższym linkiem: https://sklepwaneko.pl/mangi/waneko/rewolucjonistka-utena/15823-rewolucjonistka-utena-wydanie-ekskluzywne-01-9788383891613.html

