Niektóre wizje potrafią przysłonić nam prawdziwy obraz sytuacji. Potrafimy tak bardzo zafiksować się na pewnej idei, nie dostrzegając jej wad, ani nie pozwalając na to by ktokolwiek się z nią nie zgodził. Co się jednak stanie, gdy dojdzie do krytycznego momentu i nie będzie już ucieczki przed prawdą? O tym przekonujemy się w najnowszej odsłonie Void Rivals.
Czwarty tom serii Void Rivals kontynuuje rozbudowaną, międzygalaktyczną sagę, w której napięcia między zwaśnionymi frakcjami osiągają punkt krytyczny. Solila i Darak po dotychczasowych perypetiach muszą nie tylko odnaleźć się na nowo w zgodzie ze swoimi misjami, lecz także zdecydować, jaką rolę odegrają w przyszłości galaktyki. Czuć, że zbliżamy się do kulminacyjnego punktu w całej historii.
W tle rozwijają się także zupełnie nowe wątki i konflikty. Dużo miejsca poświęcono mechanizmom działania Skuxxoidów. Poza tym, komiks porusza także kwestię wojny między Quintessonami a obrońcami Świętego Pierścienia, aż po narastające podziały wewnątrz różnych społeczności. Lojalność, manipulacja, czy kontrola wybrzmiewają z kosmicznej historii nawet bardziej niż do tej pory.

Siłą nowego tomu Void Rivals jest przede wszystkim rozwój kluczowych bohaterów. Solila i Darak, wcześniej skrajnie różne postacie z własnymi, często sprzecznymi celami, coraz wyraźniej odkrywają, że ich losy są ze sobą nierozerwalnie powiązane. Ich wewnętrzne konflikty i wzajemne relacje stanowią emocjonalne serce historii, a ponowne spotkanie dwójki zdecydowanie zaskakuje swoim przebiegiem.
Conor Hughes i Patricio Delpeche kontynuują imponującą pracę nad wizualną oprawą serii. Rysunki są dynamiczne, szczegółowe i pełne ekspresji. Od wielkich statków wojennych, przez detale dotyczące kosmicznych kultur, aż po portrety poszczególnych postaci. Komiks nadal wyróżnia się pewnym wszechobecnym galaktycznym chłodem Co więcej, każdy kadr wydaje się być starannie przemyślany i skomponowany, a kolorystyka tylko potęguje poczucie napięcia i wagi wydarzeń, których jesteśmy świadkami.

Czwarty tom Void Rivals gromadzi wiele zwrotów akcji, co uważam za wielki plus tej części historii. Wojny, zdrady, sojusze i moralne dylematy bohaterów nieustannie napędzają fabułę. Komiks zdecydowanie nie pozwala się nudzić i odniosłem wrażenie, że podniósł tempo względem poprzednich rozdziałów. Błyskawicznie przechodzimy przez kolejne strony, dzięki Skuxxoidom mamy więcej humoru i czuć pewną świeżość wniesioną do fabuły.
Seria powoli rozkręcała się, w każdym tomie, zostawiając nas z wieloma pytaniami bez odpowiedzi. Robert Kirkman skrupulatnie rozbudowuje tę część Energon Universe i czuć, że w najnowszej odsłonie zwalnia ręczny i wrzuca wyższy bieg. Historia staje się bardziej intensywna, jest więcej akcji, ale wciąż charakteryzuje się głęboką narracją i dopracowaną kreską. Komiks nie zawodzi, a poczucie zbliżającego się wielkiego finału sprawia, że tym bardziej chcemy przeczytać jego kontynuację.

Ocena: 7,5/10
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania komiksu chciałbym podziękować wydawnictwu NAGLE!
We własny egzemplarz komiksu możecie zaopatrzyć się pod poniższym linkiem: https://www.naglecomics.pl/void-rivals-tom-4/3-232-190

