Za mną bardzo wiele historii, które przedstawiają świat chylący się ku upadkowi. Od świata pełnego zombie, przez niemal pozbawiony wody, aż po zniszczony przez obce cywilizacje. Nie miałem jednak jeszcze styczności z tytułem, który połączył by ten motyw z tematyką… seksualności. Tak się składa, że właśnie miałem do czynienia z komiksem, któremu ta sztuka się udała, a nazywa się Obserwatorzy.
No dobrze, zacznijmy od tego, że nie jest to lektura dla niepełnoletnich czytelników, chyba że rodzice zadecydują inaczej. Obserwatorzy to jednak komiks, w którym nie brakuje erotyki, wijących się w ekstazie nagich ciał, tak damskich jak i męskich, ale także przerażającej brutalności. Do tego dochodzą także głębokie dialogi i dyskusja na temat upadku ludzkości. Radzę zatem dobrze się zastanowić zanim po ten tytuł sięgniecie lub komuś go polecicie.
Historia zaczyna się niepozornie. Recenzentka, Val zasiada w kinowym fotelu, choć w trakcie seansu rozpraszają ją inni widzowie, którzy nie są zainteresowani filmem. Aż tu nagle jak grom z jasnego nieba nadchodzi dziwny, głośny dźwięk. W kinie szaleniec robi sobie masową zagładę mając sobie ludzi za przeciwników z Fortnite’a. W niespodziewanym zwrocie akcji, już na samym początku bohaterka ginie, ale jak się okazuje, to początek jej nowego życia jako… duch.

Tytuł komiksu odnosi się do roli w jakiej musi odnaleźć się Val po śmierci. Nie idzie do nieba, ani do piekła, lecz jako dryfująca dusza otrzymuje szansę podglądania ludzi w różnych sytuacjach. W zasadzie jedyny haczyk jest taki, że nie robi tego w „kolorze”, lecz niczym w starym filmie, w czerni i bieli. Mijają dekady, a nawet wieki, a bohaterka wciąż tkwi w swojej roli. Poznaje Sama, który zginął zdecydowanie dawniej niż ona, a ich późniejszy dialog i spostrzeżenia stanowią główny wątek komiksu.
Brian K. Vaughan zabiera nas w niezwykle stylową i oryginalną podróż, w której daje nam do zrozumienia, że według niego ludzkość nie uczy się na błędach, a przez to może skończyć bardzo źle. Czytając kolejne strony komiksu dochodzimy zresztą do podobnych wniosków, a postępujący hedonizm ludzkości, a z drugiej strony brutalne okrucieństwa, których jest w stanie się dopuścić tworzą przerażająco realistyczny obraz przyszłości.

Pod względem wizualnym Obserwatorzy prezentują się przepięknie! Ręcznie malowany komiks charakteryzuje się dojrzałą, realistyczną kreską. Kolorowe postaci duchów świetnie kontrastują na tle czarno-białej rzeczywistości, w której przyszło im funkcjonować po śmierci. W pamięć wbijają nam się zarówno intensywne, namiętne i naturalne sceny seksu jak i brutalna, krwawa przemoc, której bohaterowie są świadkami. Niko Henrichon stworzył tutaj prawdziwy majstersztyk.
Brian K. Vaughan w bardzo charakterystyczny sposób zaprasza nas do dyskusji na temat seksu, ogłupiających social mediów, cenzury i kierunku w jakim zmierza społeczeństwo w XXI wieku. Scenariusz komiksu nie jest skomplikowany. Niektórym może przeszkadzać fakt, że bohaterom trochę brakuje określonego celu, do którego by zmierzali, ale mi zaproponowany przez autora pomysł przypadł do gustu. Tym bardziej, że wiele spostrzeżeń jest celnych i bolesnych.
W poszukiwaniu oryginalnego komiksu z przekazem, koniecznie powinniście sięgnąć po najnowszy tytuł wydawnictwa Nagle. Historia wciąga, zaskakuje i daje do myślenia, a rysunki pozwalają nam z łatwością przenieść się do innego świata. Tak samo jak bohaterowie, tak i my stajemy się duchami, którzy obserwują innych, a nasze obserwacje, po przeczytaniu całości, zostają z nami na długo.
Ocena: 7,5/10
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania komiksu chciałbym podziękować wydawnictwu NAGLE!
We własny egzemplarz komiksu możecie zaopatrzyć się pod poniższym linkiem: https://www.naglecomics.pl/obserwatorzy/3-232-192

