Gdy byłem dzieciakiem nawet przez myśl nie przeszło mi, że powstanie coś takiego jak media społecznościowe, a co dopiero, że niektóre osoby będą dzięki temu zarabiać. Nie wpadłbym na taki zawód, bo tak trzeba to dziś nazwać, jak influencer. Czasy się zmieniły, a tych influencerów jest na pęczki, choć nie powiem, żebym dobrze rozumiał ich świat. Pojawił się jednak komiks, który w bardzo ciekawy sposób nam go przybliża, a jest to Smarkula.
Twórca przebojowego Scotta Pilgrima powraca z zupełnie nowym tytułem. Tym razem mamy tu jednak mniej humoru i fantasy, a więcej z thrillera i dramatu z domieszką body-horroru. Smarkula wkracza na salony, oferując historię o modowej influencerce z dużym ego i alergicznymi problemami. Pojawienie się nowej przyjaciółki pcha jej życie w nieoczekiwanym, mrocznym kierunku, który przychodzi nam tutaj dobrze poznać.
Zdecydowanie ciężej było mi się tu utożsamić z perypetiami głównej bohaterki komiksu. Zabiera on nas bowiem nie tylko do świata social mediów, ale do świata kobiet, z którym mężczyźni nie zawsze mają do czynienia. Główna bohaterka, Lottie Person, to 25-letnia blogerka modowa z Los Angeles. W sieci jest prawdziwą ikoną – zielone włosy, perfekcyjne outfity, tysiące followersów. Wydaje się to być piękne życie, ale jak się przekonujemy, w przypadku dziewczyny, nie jest wcale tak kolorowo.

Bohaterka cierpi na chroniczną alergię, która sprawia, że non-stop smarcze i łzawi. Jej życie miłosne to katastrofa, stalkowanie byłego nie pomaga. Są jeszcze spotkania z innymi influencerkami, które jednak nie dają satysfakcji, ale za to są niczym festiwal fałszywych uśmiechów i zazdrości. Lottie wydaje się nie być w stanie czerpać pełni przyjemności z życia. Jednakże, spotkanie z tajemniczą Caroline, oraz nowa terapia lekowa, sprawiają, że coś zmienia się w jej zachowaniu, choć nie do końca wie co. Wszystko zmienia się, gdy wspomniana nowa znajoma… umiera? Zostaje zabita? A może to tylko halucynacja? No właśnie.
Smarkula to naprawdę wciągająca satyra na społeczność podążającą za sławą, idealnym wyglądem i wszystkim, co jest trendy. Uzmysławiając nam jakie potrafią być negatywne skutki działalności w mediach społecznościowych, czy podkreślając podwójne standardy piękna, łączy się jednocześnie z elementami thrillera i tajemnicą. No, a całość została ubrana w kolorową, dziewczęcą estetykę. Codzienne dramaty, rozłożenie psychiki na czynniki pierwsze, dużo jadu i negatywnych emocji w naprawdę oryginalnym wydaniu.

Leslie Hung pokazuje nam tutaj pełnię swoich rysunkowych możliwości. Niezwykłą uwagę przywiązuje do detali, od outfitów, przez makijaż, aż po fryzury. To prawdziwe mistrzostwo. Do tego dochodzi świetna kolorystyka. Świat influencerek został świetnie przedstawiony przez miękkie pastele i neonowe akcenty. Twarze bohaterek są bardzo ekspresyjne i autentyczne. Smarkula już w pierwszym tomie jawi się barwniej niż niejeden feed z Instagrama.
Bryan Lee O’Malley kolejny raz wykazuje się swoim talentem do pisania z życia wziętych, mocnych dialogów. Operuje przy tym dużą dawką ironii i przez cały pierwszy tom trzyma szybkie tempo. Akcja nie zwalnia tutaj ani na chwilę, a z każdą kolejną stroną zastanawiamy się w jakim kierunku pchnie fabułę, gdyż ciężko to przewidzieć. Do tego wydaje się idealnie znać świat, o którym opowiada, wyciągając na pierwszy plan jego mroczne strony. Jego spostrzeżenia są na dodatek wyjątkowo celne, gdy podkreśla presję wyglądu, czy pokazuje fałszywe przyjaźnie. Robi to wszystko z wyczuciem, odpowiednim dystansem, nie moralizując.
Myślę, że Smarkula zaskoczy fanów Scotta Pilgrima i niekoniecznie sprawdzi się dla czytelników bardziej ceniących mieszankę akcji i humoru. Tutaj mamy do czynienia z większą dawką realizmu, choć to nadal styl charakterystyczny dla O’Malleya. Nie myślałem, że świat modowych influencerek może mnie zaintrygować, ale ubrany w satyryczne przebranie i zmieszany z mroczną tajemnicą zdecydowanie przykuwa uwagę i zostaje w pamięci na długo po lekturze. Dla mnie jest to wyjątkowo pozytywna niespodzianka.
Ocena: 7,5/10
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania komiksu chciałbym podziękować wydawnictwu NAGLE!
We własny egzemplarz komiksu możecie zaopatrzyć się pod poniższym linkiem: https://www.naglecomics.pl/smarkula-tom-1/3-232-193

