Bycie popularnym wcale nie musi oznaczać, że wszystko zawsze idzie po naszej myśli. Na przykład, może to negatywnie odbić się na relacjach romantycznych. Nie łatwo jest połączyć dbanie o publiczny wizerunek z odszukaniem drugiej połówki, z którą w każdej sytuacji możemy być sobą. Doskonale wie o tym główna bohaterka manhwy Perspektywa jednostronnej miłości, ale zdaje się, że właśnie szczęście się do niej uśmiechnęło.
Hyeji jest popularną influencerką z ponad 100 tysiącami obserwujących na Instargramie (nie mylić z Instagramem). Choć jest obiektem westchnień wielu fanów i niejedną randkę ma już na swoim koncie, jej doświadczenia w związkach pozostają bliskie zeru. Kiedy w końcu dostaje zaproszenie na randkę od innego popularnego influencera, szybko okazuje się, że rzeczywistość jest brutalniejsza niż mogłoby się wydawać. Nawet popularni nie mają lekko.

Pierwszy tom Perspektywy jednostronnej miłości rzuca naszą bohaterkę na miłosną ścieżkę. Dość stereotypową, gdyż chłopak, wobec którego z czasem zaczyna wiązać pewne nadzieje, początkowo wydaje się jej być skończonym dupkiem i nie może przetrawić faktu, że ciągle na niego trafia, a na dodatek zaczynają chodzić do jednej klasy w liceum. Szybko łapiemy, że będzie to klasyczna miłosna historia, od znacznej niechęci do gorącej miłości. Nim jednak do tego dojdzie, bohaterkę czeka jeszcze mnóstwo komplikacji i jeszcze więcej niezręcznych sytuacji.
Komiks to typowa komedia romantyczna, a zarazem coś więcej. Starszym odbiorcom z bliska pokaże jak wygląda świat dzisiejszej młodzieży, który w dużej mierze kręci się wokół mediów społecznościowych. Manhwa świetnie łapie ten klimat życia młodych ludzi, zarówno online jak i offline. Pokazuje jak ważne jest dobre selfie z rana, lajki i komentarze pod zdjęciem, ale zwraca również uwagę na presję wizerunku i to, jak bardzo jedno nieudane spotkanie może wywrócić wszystko do góry nogami.

Jako, że wszystkie ilustracje w Perspektywy jednostronnej miłości są w pełnym kolorze, nie sposób nie wspomnieć o tym jak prezentuje się komiks pod względem wizualnym. Jeong Ha Lim stawia przede wszystkim na szczegółowe wizerunki bohaterów oraz odpowiednie oddanie ich emocji i ekspresji. Tło nie zawsze jest tak dopracowane, ale mi zupełnie to nie przeszkadzało. Skupiamy się w pełni na bohaterach, czy to w komicznych, czy bardziej dramatycznych sytuacjach. Pewnie ktoś się przyczepi, że w niemal wszyscy wyglądają ładnie, ale jakoś nie miałem z tym problemu. Rysunki są mocną stroną komiksu.
A co działa słabiej? Da się odczuć pewien schemat komedii romantycznej i przewidywalność historii. Nie jest to w żadnym razie tytuł odkrywczy, czy bardzo oryginalny. Jednak za sprawą bohaterów, poczucia humoru i wiarygodnego oddania sytuacji dojrzewających nastolatków, nie myślimy o tym schemacie. Dajemy się wciągnąć w wir wydarzeń, które dopiero zaczynają się rozkręcać. Pierwszy tom to dopiero wstęp, więc jeżeli oczekiwaliście fajerwerków już na tym etapie historii, to możecie się zawieść.

Choć Perspektywy jednostronnej miłości to prosty tytuł, jest bardzo sympatyczny, a jego lektura sprawiła mi przyjemność. Czuć, że wiele aspektów można jeszcze poprawić. Nie mamy jednak wobec tej manhwy ogromnych oczekiwań. To relaksująca pozycja, którą czyta się dla czystej rozrywki i tę tutaj otrzymujemy. Świetnie oddaje dzisiejsze realia randkowania w erze mediów społecznościowych i młodzi czytelnicy z pewnością będą bawić się przy niej bardzo dobrze.
Ocena: 6,5/10
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania mangi chciałbym podziękować wydawnictwu Waneko.
We własny egzemplarz możecie zaopatrzyć się pod poniższym linkiem: https://sklepwaneko.pl/manhwa/waneko/perspektywa-jednostronnej-milosci/17119-perspektywa-jednostronnej-milosci-01-przezroczysta-naklejka.html

