Uniwersum DC według Neila Gaimana – recenzja komiksu

Neil Gaiman to jeden z najpopularniejszych współczesnych pisarzy fantasy. Zasłynął jednak nie tylko wspaniałymi powieściami takimi jak Dobry omen, czy Amerykańscy bogowie, ale także scenariuszami do wielu niesamowitych komiksów, na czele z Sandmanem. Fani komiksów doskonale kojarzą go z uniwersum DC. Z łatwością można się zagubić w tej części jego twórczości. Pewnym wyznacznikiem jakości jego historii jest wydana właśnie przez Egmont pozycja, pt. Uniwersum DC według Neila Gaimana.

Tytuł ten powinien stanowić nie lada gratkę dla czytelników. Zawiera on bowiem wyróżnione różnymi nagrodami historie osadzone w uniwersum DC, których autorem jest właśnie Neil Gaiman. Od spotkania Zielonej Latarni i Supermana, przez śmierć Batmana, aż po przygodę wyjątkowo nietuzinkowego Element Mana. Zaglądamy w przeróżne zakątki komiksowego świata, doceniając wyjątkowy talent brytyjskiego pisarza.

Jeśli można znaleźć jakiś punkt wspólny w przytoczonych w tym albumie opowieściach, to mógłby być to fakt, że w większości z nich Gaiman koncentruje się bardziej na wewnętrznych przeżyciach i rozterkach tak herosów jak i złoczyńców. Przybliża nam ich sylwetki, opowiadając m.in. genezę niektórych przestępców, ale również uzmysławiając czytelnikowi, że ci wielcy superbohaterowie to też ludzie, którzy potrzebują bliskości i wsparcia.

Uniwersum DC według Neila Gaimana z całą pewnością nie jest tytułem wypełnionym akcją, szalonymi pościgami, czy pojedynkami dobra ze złem. To naprawdę oryginalny zbiór historii, z których każda na swój własny sposób zapada nam w pamięć. Wśród nich znalazły się szalenie ciekawe opowieści. Jedną z nich jest Batman: Co się stało z zamaskowanym krzyżowcem?, która jest swego rodzaju zakończeniem przygody tego bohatera, na którego pogrzebie zjawiają się zarówno złoczyńcy jak i sprzymierzeńcy, dający czytelnikowi unikalne spojrzenie na postać bohatera. Swoje mowy na jego temat wygłaszają Alfred, Kobieta Kot, czy Joker, a my do samego końca nie mamy pewności co do tego jak doszło do zgonu Batmana.

Bardzo spodobała mi się również zawarta tutaj powieść graficzna Green Lantern/Superman: Legenda o zielonym płomieniu. Pierwszy raz spotkałem się z takim zestawieniem bohaterów i od razu jest to oryginalna historia. Najbardziej przyciągnął mnie do niej fakt, że skupia się ona na postaci Hala Jordana, przybitego, będącego niemal w depresji, szukającego oparcia wśród swoich kolegów po fachu. Traf pada na Supermana, ale dochodzi tu nam niespodziewany zwrot akcji w postaci tajemniczej, magicznej lampy, która doprowadza herosów do świata zmarłych.

Fantastyczna jest również krótka, czarno-biała opowieść, która sprowadza Batmana i Jokera do roli aktorów, którzy za chwilę ponownie wychodzą na scenę by odbyć kolejny taniec śmierci. Niezwykle oryginalna i zabawna oraz odrobinkę groteskowa karykatura. Jest to historia naprawdę zaskakująca i pomimo humorystycznego charakteru, dająca do myślenia na temat obu postaci.

Pozytywne wrażenie zrobiły na mnie również opowieści o przeciwnikach Batmana, których genezę poznajemy na kartach komiksu. Trujący Bluszcz, Dwie Twarze, Pingwin i Człowiek Zagadka zostali pokazani z ludzkiej strony. Gaiman uzmysławia nam w tych historiach, że nie są oni wyłącznie potworami, za których większość osób ich uważa. Doszukuje się źródła ich zła, a robi to w niezwykle oryginalny sposób.

Oczywiście, fantastyczną pracę wykonują tutaj ilustratorzy, których nie sposób nie docenić. Dzięki nim oryginalne pomysły Gaimana ożywają na naszych oczach. Czy ma to miejsce w żywych, dynamicznych kolorach, odcieniach szarości, czy czerni i bieli. Wśród nich znalazły się takie nazwiska jak Andy Kubert, Mark Buckingham, Simon Bisley, Michael Allred, John Totleben, Matt Wagner, Kevin Nowlan, czy Jim Aparo.

Jeśli szukacie albumów pełnych jakościowych historii w świecie superbohaterów, to Uniwersum DC według Neila Gaimana z pewnością was usatysfakcjonuje. Zarówno pod względem jedynych w swoim rodzaju, wciągających historii jak i pod względem wizualnym. Opowieści są tak różnorodne, że dla każdego znajdzie się coś dobrego. Nie oznacza to jednak, że wszystkie przypadną wam do gustu, ale taki już jest urok tej antologii.

Ocena: 7,5/10

Leave a Reply