Przypadek Hany – recenzja komiksu

Nie od dziś wiadomo, że najlepsze historie, to te z życia wzięte. To, że najlepsze, nie oznacza jednak, że łatwe do przetrawienia. Na co dzień ma miejsce wiele dramatycznych zdarzeń, które mogłyby posłużyć za źródło fantastycznej i pouczającej opowieści. Nieraz są to sytuacje, z którymi każdy z nas potrafi w jakimś stopniu się utożsamić. Właśnie z takim przypadkiem mamy do czynienia w komiksie Przypadek Hany.

Koreańska powieść graficzna to wspólne dzieło scenarzystki Lee Dong-eun i rysownika Jeong Yi-yong. To dojrzała i realistyczna historia, łącząca dramat psychologiczny, thriller z odrobiną romansu. Gdybym miał ogólnie powiedzieć, o czym opowiada Przypadek Hany, to stwierdziłbym, że skupia się na skomplikowanych relacjach międzyludzkich. To opowieść o traumie, uzależnieniu emocjonalnym i przemocy domowej.

W komiksie, młody nauczyciel matematyki Kyung-woo (lub Case/Kyungwoo – stąd „przypadek” w tytule) rozpoczyna pracę w prowincjonalnym miasteczku Wonju. Zostawia w Seulu narzeczoną i próbuje zaadaptować się do nowego rozdziału w życiu. Przy podpisywaniu umowy najmu mieszkania poznaje Hanę – żonę właściciela budynku. Okazuje się, że to znajomi z liceum. Choć bohaterka stara się trzymać od niego na dystans, jej prywatne problemy oraz zainteresowanie mężczyzny, sprawiają, że dwójka zbliża się do siebie. Nie wiedzą jednak, że wkrótce czeka ich wiele życiowych przeszkód.

Przypadek Hany porusza bardzo ciekawy i ciężki temat jakim jest przemoc domowa. Główna bohaterka tkwi w toksycznym małżeństwie. Stara się je zakończyć, ale wciąż łapie się na tym, że daje mężowi, Yong-ho (co ciekawe, jest nauczycielem w tej samej szkole co Kyung-woo), kolejne szanse. Widzimy jednak gołym okiem jej cierpienie. Przeżywa to wszystko po cichu, ale w końcu osiąga punkt krytyczny. Z podobnymi sytuacjami muszą radzić sobie kobiety na całym świecie. Historia została przedstawiona w naprawdę realistyczny sposób i potrafimy zrozumieć uczucia, z którymi próbuje sobie poradzić Hana. Jednocześnie, komiks pokazuje, jak takie położenie potrafi złamać człowieka, a czasem nawet pchnąć go do podjęcia drastycznych decyzjach, co zresztą ma tutaj miejsce.

Tempo komiksu jest naturalne i spokojne. Autorzy krok po kroku rozwijają przed nami historię Hany. Jej emocje zostają rozłożone na czynniki pierwsze. Twórcy robią to świetnie. Można by wręcz polecić ten tytuł studentom psychologii, ale przede wszystkim, każdej kobiecie walczącej o swoje życie tak jak bohaterka. Pomimo pewnej prostoty tej opowieści, uderza nas ona od pierwszych stron.

Przypadek Hany możemy podzielić na dwie części. Z jednej strony poznajemy położenie głównej bohaterki. Widzimy kolejne odcienie jej małżeństwa. Cierpienie kobiety wręcz wylewa się ze stron komiksu. Z drugiej strony, przekonujemy się, jakie potrafią być następstwa takiego związku. Autorzy zdecydowali się w tym przypadku na dość drastyczny scenariusz. Hana nie wytrzymuje i w akcie desperacji ciężko rani męża. Odpowiada za to przed sądem. W proces angażuje się Kyung-woo, co później zbliża do siebie dwójkę. Jak to jednak w życiu bywa, nie zawsze mamy do czynienia z happy-endem.

Komiks koncentruje się nie na ocenie moralnej czynu Hany, lecz na jej emocjach po jego dokonaniu. Żal, ulga, pustka, próba odbudowy siebie. Jednocześnie, historia nie mówi, że istnieje jakaś jedna właściwa droga. Ciekawie fabułę uzupełnia wątek Kyung-woo. Mężczyzna wydaje się być bowiem w dobrym miejscu w swoim życiu. Szykuje się do ślubu. Przenosiny na prowincję i ponowne spotkania z Haną coś jednak w nim zmieniają. Może zasiewają ziarno wątpliwości albo odgrzewają dawne uczucia. Finał jego historii jest równie zaskakujący jak głównej bohaterki i przedstawiony w ciekawym kontraście do jej perypetii.

Jak twierdzi sama autorka, ta historia nie daje prostych odpowiedzi. Podkreśla ona, że prawdziwe ocalenie musi przyjść z wewnątrz – nie od kochanka, najbliższej osoby, którą z jakiegoś powodu możemy nazywać naszym „zbawcą”. Hana powinna nauczyć się polegać na sobie, nawet jeśli sprawia jej to ból i nie łatwo jest jej się do tego dostosować. Czytelnikowi w przejściu przez tę niełatwą historię pomagają dość oszczędne rysunki. Skupiają się na najważniejszych jej elementach, w szczególności pokazaniu emocji bohaterów. Zupełnie nie przeszkadzał mi tutaj fakt, że słabszy nacisk kładzie się na otoczenie bohaterów, krajobraz miasta, itp.

Dawno nie miałem do czynienia z tak dojrzałą, mocną i wbijającą w fotel lekturą. Przypadek Hany nie jest łatwym do przyswojenia sobie komiksem. Dla niektórych może być wręcz przytłaczający ze względu na tematykę. „Lekkich”, czy zabawnych momentów raczej tutaj nie ma. To surowa i refleksyjna opowieść, przemyślana i świetnie napisana. Dla mnie, to jedna z najciekawszych i najmocniejszych polskich premier 2026 roku.

Ocena: 8/10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania komiksu chciałbym podziękować wydawnictwu NAGLE!

We własny egzemplarz komiksu możecie zaopatrzyć się pod poniższym linkiem: https://www.naglecomics.pl/przypadek-hany/3-232-201

Leave a Reply