TOP 10 Ulubione polskie seriale

W ostatnim czasie polska telewizja nie zalewa nas wielkimi hitami. Nie zrozumcie mnie źle. Wiele z tych tytułów jest bardzo lubiana przez widzów, w parze z popularnością nie idzie jednak zawsze jakość. Najlepsze seriale kilku poprzednich lat można policzyć na palcach jednej dłoni. Dlatego też postanowiłem spojrzeć wstecz i skompletować listę moich ulubionych polskich seriali, a są bardzo różnorodne. I także w tym przypadku mogą to nie być najlepsze seriale pod względem jakości, ale każdy z nich miał w sobie pewien element, który przyciągał przed telewizory. Może was też coś przyciągnie?

Tygrysy Europy (1999)

Na dobry początek przenieśmy się w szalone lata 90. Były to czasy gdy do Polski z zachodu przychodziło wiele formatów, kraj przechodził transformację ustrojową i gospodarczą, a wiele osób – w niezbyt legalny sposób – dorobiła się wielkich majątków. Tak też było w przypadku Edwarda Nowaka, bohatera „Tygrysów Europy”. 11-odcinkowy serial to satyra na tamten okres czasu, która ukazuje śmieszności elit kapitalistycznych, a przede wszystkim stwierdza, że Polak potrafi – jeśli nie rozumem, to sprytem. Zapewne większość osób, podobnie jak ja, zapamiętała tą produkcję dzięki wybitnej roli Janusza Rewińskiego, tytułowego tygrysa. Nie brakuje jednak wątku miłosnego, edukacji rozpieszczonych dzieci, rozstrzału klasowego i różnic między bogaczami, a osobami znacznie biedniejszymi. Świetne dialogi Michała Ogórka i Jerzego Gruzy, znane twarze, zaczynając od Rewińskiego i Fronczewskiego przez Beatę Ścibakównę i Piotra Zelta, na młodym Pawle Delągu i Agnieszce Wagner kończąc, no a przede wszystkim świetne wyczucie komedii i kultowe cytaty głównego bohatera, a najlepiej niech o tym świadczy poniższy fragment.

13 posterunek (1997)

Kto nie zna „13 posterunku” ten powinien się wstydzić. Nie ma drugiego takiego serialu w historii polskiej telewizji. Opowiada on o losach funkcjonariuszach policji z owego posterunku, o specyficznym nastawieniu do swojej pracy, często pechowych, a na pewno pakujących się w przeróżne tarapaty. Główny bohater, Cezary Cezary, to źródło zwariowanych pomysłów i unikania ciężkiej pracy, który lubi zawiesić oko na pięknych kobietach. Jest także pan komendant ze swoim psem Pershingiem, wiecznie marzący o awansie do Komendy Głównej, jest Kasia, w zasadzie wzorowa posterunkowa, ale jej także udziela się podejście kolegów do zawodu, jest Arnie, fan Schwarzeneggera, czy niedowidzący Stępień wiecznie skłócony ze swoją żoną i sięgający po wódkę. Do tego pojawia się także wiele innych postaci, w których wcielają się najlepsi polscy aktorzy. W głównej obsadzie znajdziecie Cezarego Pazurę, Marka Perepeczko, Piotra Zelta, Pawła Burczyka czy Aleksandrę Woźniak, ale gościnnie pojawiają się tu takie gwiazdy jak choćby Bogusław Linda, Maciej Kozłowski, Cezary Żak, Olaf Lubaszenko czy nawet Daniel Olbrychski. Pierwszy polski sitcom z absurdalną fabułą jakiej nie zobaczycie nigdzie indziej. Jest tu nagminne chowanie trupów do szafy, wieczne pomysły wzbogacenia się i rzucenia pracy, są porwania, okupy, a przede wszystkim najbardziej niekompetentny posterunek policji. Serial doczekał się kontynuacji, co było skutkiem jego wielkiej popularności, a każdy kto choć raz go oglądał, z pewnością marzy o jego powrocie, choćby na krótką chwilę.

Oficer (2004-2005)

Pozostajemy w klimatach policyjnych, ale tym razem na poważnie. Moje pierwsze spotkanie z Borysem Szycem i jeden z najlepiej zrealizowanych polskich kryminałów, którym spokojnie można pochwalić się przed światem. Śledzimy losy Tomasz Kruszyńskiego, młodego oficera policji pracującego nad rozbiciem siatki przestępczej. Pomaga mu w tym jego starszy partner Ryś oraz młoda i niezależna Aldona. Stanowią wybuchowy trójkąt, a z czasem relacje między nimi ulegają zmianie, tak jak ich związki. W mieście pojawiają się wysłannicy francuskiej mafii, a „Kruszon” pod przykrywką dołącza do ich grupy. Jak już wspomniałem, realizacja stoi na wysokim poziomie, a scenariusz został dopracowany do ostatniego zdania. Także tutaj pojawia się plejada polskich aktorów – Globisz, Chyra, Dziędziel, Małaszyński, Różdżka, to tylko niektórzy z nich. Serial oferuje akcję, tajemnice, fabułę pełną zagadek i doczekał się dwóch kontynuacji w postaci serialów „Oficerowie” oraz „Trzeci oficer”, które również zasługują na uznanie.

Złotopolscy (1997-2010)

Czas na zupełnie inne klimaty. Dziś może to wydać się dziwne, ale w latach 90. wszyscy nagminnie oglądali telenowele – czy to zagraniczne, czy to polskie. Doczekaliśmy się więc swojego serialu na miarę „Mody na Sukces” i byli to właśnie „Złotopolscy”. Serial opowiadał losy tytułowej rodziny oraz spokrewnionej i skłóconej z nimi rodziny Gabrielów. Z jednej strony oglądamy piękne Złotopolice i wiele odcieni wiejskich mieszkańców, z drugiej strony widzimy problemy wielkiego miasta, Warszawy. Jest wiele dramatów, romansów, a nawet akcji czy wątków kryminalnych. Nie trudno przywiązać się do którejkolwiek z rodzin, bo prowadzą życie jak każdy. Na dodatek można tu obejrzeć wiele dawno nie widzianych w telewizji twarzy. Występują tu m. in. Piotr Szwedes, Kazimierz Kaczor, Andrzej Nejman, Paweł Wawrzecki czy ś.p. Henryk Machalica i Jerzy Turek. W zasadzie nie ma tu niczego skomplikowanego ani nadzwyczajnego, a dziś serial nie wyróżniałby się niczym specjalnym, scenariusz, dialogi oraz dwie miejscowości na przeciwległych biegunach wciągają widza i grają na jego emocjach. Jako miastowy wolałem Złotopolice, taka ironia losu.

Kasia i Tomek (2002)

Wróćmy na chwilę do sitcomów. Większość tego rodzaju seriali, które pojawił się w Polsce, to adaptacje zagranicznych formatów. Tak też było w przypadku Kasi i Tomka, bardzo charakterystycznej produkcji w reżyserii Jurka Bogajewicza. Tytułowa para, żyjąca w konkubinacie, jest ze sobą od siedmiu lat i przyglądamy się im codziennym perypetiom od miłości przez zakupy, na spotkaniach z teściową kończąc. Bardzo ciekawy jest fakt, że nie widzimy większości twarzy pojawiających się w serialu poza głównymi bohaterami. Zatem tylko po głosie jesteśmy w stanie się domyślić, że występuje tu wielu znanych aktorów. Na pierwszy rzut oka może wydać się to banalne, ale często oglądanie „Kasi i Tomka” jest jak spojrzenie w lustro. Mają oni swoje zwyczaje i rytuały, kłócą się, robią rzeczy głupie, a czasem zwariowane. Z ekranu bije pełne zaangażowanie Pawła Wilczaka i Joanny Brodzik w ich role, a trzy sezony zlecą wam jak z bicza strzelił.

Ekstradycja (1995)

I znów wracamy do świata policji. Ekstradycja to pierwszy polski serial sensacyjny z prawdziwego zdarzenia. Główny bohater, Olgierd Halski tropi handlarzy narkotyków oraz mafię czym naraża swoje życie prywatne. Do tego dochodzi także korupcja na wysokich państwowych szczeblach, problemy alkoholowe i rodzinne Halskiego, a w Polsce zjawia się rosyjska mafia. Nawet po latach serial robi wielkie wrażenie. Pokazuje jak wyglądała przemiana gospodarczo-ustrojowa RP od strony przestępczego podziemia. W głównej roli zobaczycie Marka Kondrata, a w każdym odcinku pojawiają się różni złoczyńcy. Wcielają się w nich choćby Lew Rywin, Maria Pakulnis czy Paweł Wilczak. „Ekstradycja” doczekała się kolejnych dwóch sezonów, w których Halski pakował się w inne tarapaty, a na włosku wisiało życie jego rodziny. Każda osoba wychowana po latach 90. powinna zobaczyć jak to było, a razem z Markiem Kondratem będziecie mieli kolorową podróż pełną niebezpieczeństw i akcji. No i ta niezapomniana czołówka z wpadającą w ucho melodią.

Na dobre i na złe (1999 -…)

Czas na pierwszy polski serial na tej liście, który wciąż trwa. Mój sentyment do niego skończył się jednak już jakiś czas temu. Opowiada on o losach lekarzy ze szpitala w Leśnej Górze. Bohaterowie przechodzą swoje dramaty zarówno na sali operacyjnej i zabiegowej jak i poza nimi. Przez 18 lat wiele się zmieniło, ja jednak z utęsknieniem wspominam trio Kuba-Zosia-Bruno i to właśnie pierwsze sezony tego serialu uważam za jedne z najlepszych w naszej telewizji. Były pielęgniarki, które troszczył się o pacjentów, a każdy w szpitalu przejmował się losem chorych. Występował tu Marian Opania, Kuba Żmijewski, Małgorzata Foremniak, Krzysztof Pieczyński i wiele innych znakomitych aktorów i aktorek. W szpitalu pojawiały się przeróżne postaci, od gwiazd zaczynając, przez zwykłych obywateli, a na przestępcach kończąc. To po prostu była polska odpowiedź na „Ostry Dyżur”, dodam że bardzo udana. W ostatnich latach obsada serialu mocno się zmieniła, stare twarze opuściły już Leśną Górę, a ich miejsce zajęli nowi, często nieopierzeni lekarze. I na tym zakończę, bo serial jest dla mnie wart oglądania przez pierwsze kilka lat, może nawet 10, ale nie przez 18.

Świat według Kiepskich (1999-…)

I znów produkcja, którą ciągle możemy oglądać, a co ważniejsze podziwiać. „Świat według Kiepskich” to bowiem serial, który przez lata ewoluował w satyrę na otaczającą nas rzeczywistość i z roku na rok jest coraz lepszy. Z początku była to swego rodzaju polska wersja „Bundych”, która opowiadała o przeciętnej polskiej rodzinie. Główny bohater i głowa rodziny Kiepskich, Ferdek, to wieczny bezrobotny, a „dla ludzi z jego wykształceniem nie ma w tym kraju pracy”. Dlatego też zawsze kradł rentę swojej teściowej, większość czasu spędzał na fotelu przed telewizorem i rozkoszował się piwem „Mocny Full”. Razem ze swoim synem Waldkiem, a także swoimi sąsiadami – Boczkiem i Paździochem – często wpadał na absurdalne pomysły zarabiania pieniędzy i starał się je wprowadzać w życie. Bardzo prosty humor z czasem przekształcił się jednak w humor inteligentny i choć historie są często proste, to pod ich fasadą łatwo można dostrzec poważne problemy współczesnej Polski, które serial piętnuje i wyśmiewa. Andrzej Grabowski zupełnie bez wysiłku, ale fantastycznie odgrywa rolę Ferdka, a towarzyszą mu Marzena Kipiel-Sztuka, Bartosz Żukowski, Ryszard Kotys, Dariusz Gniatowski i wielu, wielu innych. My się zmienialiśmy, Polska się zmieniała, a „Kiepscy” pozostali i jako drugi najdłuższy serial w historii polskiej telewizji, są pozycją którą każdy musi zobaczyć.

Niania (2005-2009)

Wracając do sitcomów, nie sposób nie wspomnieć o najpopularniejszym z nich, „Niani” czyli polskie wersji „Pomocy domowej”. W tytułową rolę wciela się Agnieszka Dygant, a jej Frania Maj traci pracę w salonie sukien ślubnych. Znajduje jednak pracę jako opiekunka dzieci znanego producenta filmowego. Frania ma dość specyficzne podejście do opieki i edukacji dzieci Maxa Skalskiego, ale te szybko dostrzegają jej zalety i nie mogą się bez niej obyć. W powietrzu wisi napięcie między panem Skalskim, a nianią, musimy jednak długo czekać zanim ich uczucia urosną na tyle, aby byli je sobie w stanie wyznać. W oryginalnej wersji pojawiało się wielu popularnych gości, podobnie jest także tutaj. Są aktorzy, piosenkarze i przeróżni celebryci, żeby wymienić chociażby Kasię Figurę, Zbigniewa Zamachowskiego, Edytę Górniak, Liroya, Dorotę Wellman, Rafała Bryndala czy Stanisława Tyma. Serial oparty na kreatywnym charakterze głównej bohaterki oraz jej czasami irytującym głosie w powiązaniu z inteligentnym i złośliwym lokajem oraz często niczego niepodejrzewającym panie domu to prawdziwa wybuchowa mieszanka humoru dla osób w każdym wieku.

Fala zbrodni (2003-2008)

I na koniec kolejny serial kryminalny kręcący się wokół policji. Mogłoby się wydawać, że to jedyne co w polskiej telewizji potrafią dobrze zrobić. „Fala zbrodni” opowiada o losy członków Oddziału do zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i jest adaptacją szwedzkiego formatu. W głównych rolach zobaczycie Mirosława Bakę, Agnieszkę Dygant czy Mariusza Jakusa. Czym ten serial różnił się od wielu podobnych produkcji. Z pewnością nie należał do najmilszych i najłagodniejszych, a ilość bluźnierstw oraz scen pełnych przemocy była duża jak na polskie standardy. I tu także spotykamy rosyjską mafię, ale oczywiście to bohaterowi przyciągają do tego serialu. Dzięki „Fali zbrodni” prawdziwą gwiazdą została Agnieszka Dygant, a Mirosław Baka przeżywał najlepszy okres w swojej karierze. Infiltracja, pościgi, wielu rannych i nieprzewidywalne sytuacje uczyniły z tej produkcji flagowy serial Polsatu w ostatniej dekadzie. Nie ukrywam, że byłem za młody żeby to oglądać, a i tak to robiłem.

Z pewnością na tej liście brakuje wiele tytułów, które są bliskie waszym sercom. Prawda jest jednak taka, że nie wszystkie polskie seriale widziałem, a niektóre po prostu mogły nie przypaść mi do gustu. Zatem podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzach i czekajcie na kolejne zestawienie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s