„Unbreakable Machine-Doll” Tom I – Poznajcie świat magicznych lalek

Świat mangi pełen jest różnych pomysłów. Od walk mechanicznych gigantów, przez bohaterki zmieniające się w pojazdy, aż do animacji o gadających rzymsko-greckich popiersi. Między tymi nietypowymi historiami jest też miejsce na opowieść o magii, niezwykłych maszynach i… lalkach?

„Unbreakable Machine-doll”, bo o tym tytule mowa, to seria japońskich powieści ilustrowanych wydawanych w kraju Kwitnącej Wiśni od 2009 r. Jako, że bardzo szybko zdobyły wielką popularność, już w 2010 r. powstała komiksowa adaptacja historii autorstwa Reiji Kaitō z ilustracjami Ruroo.
Na polskim rynku ta pozycja pojawiła się w październiku 2014 r. za sprawą wydawnictwa Studio JG. Oprócz powieści i mangi, powstało również anime oraz cała masa gadżetów. W Polsce ukazało się 9 tomów mangi, ale my skupimy się na samym początku tej niezwykłej opowieści.

XX w. Alternatywna rzeczywistość. Wielka Brytania. Światem rządzi mechanosztuka. Jest to połączenie magii i technologii za sprawą którego powstały marionetki o niezwykłych umiejętnościach, które stanowią groźną broń w rękach magów.

Wszystko zaczyna się niewinnie. Główny bohater, Raishin Akabane pragnie zostać najpotężniejszym z magów. Żeby to osiągnąć wstępuje do prestiżowej Królewskiej Akademii Mechanosztuki im. Walpurgii. Razem ze swoją marionetką o słodkim imieniu Yaya, która spełnia wszystkie jego rozkazy oraz droczy się z nim niczym zakochana po uszy narzeczona,  pragnie zdobyć tytuł Mędrca, ale na jego drodze staje wiele przeszkód w postaci utalentowanych rywali.

W trakcie lektury I tomu szybko rzucą wam się w oczy dwie rzeczy. Po pierwsze, autor przywiązuje dużą wagę do wyglądu i cech charakterystycznych poszczególnych postaci. Bohaterowie szybko zapadają w pamięć, a pojawia się ich wielu. Po drugie, Hakaru Takagi (rysownik mangi) ma zupełnie inne podejście do pojedynków. Nie jest dla niego ważne jak będzie wyglądać czyjś atak, czy jak dewastujące skutki wywoła i na dobry początek zupełnie mi to nie przeszkadza. Z czasem może jednak wywołać niezadowolenie, ale to dopiero początek.

Oprócz dwójki bohaterów poznajemy innych uczniów Akademii, którzy w większości stanowią kontrkandydatów do tytułu Mędrca. Na pierwszy ogień idzie Charlotte Belew, w skrócie Charlie, będąca postrachem szkoły i faworytem do wygrania uczty. Towarzyszy jej Zygmunt (w oryginale Sigmund, więc bez żartów) marionetka w postaci smoka, która stara się nieco ją zsocjalizować. Poznajemy też Magnusa, potężnego maga mogącego władać armią sześciu lalek oraz Felixa Kingsforta, szefa komitetu dyscyplinarnego, który potrzebuje pomocy głównego bohatera.

Akcja, romans i magiczne moce. Tak w skrócie można by opisać „Unbreakable Machine-Doll”. Manga wyróżnia się jednak na tle podobnych tytułów tym, że zaczyna się od wielkiego BANG! a potem wrzuca nas w  historię pełną tajemnic, wielkich pojedynków i brytyjskiego folkloru. I tom przez wszystkie rozdziały trzyma narzucony sobie poziom, a jedyne pytanie jakie czytelnik zadaje sobie po jego lekturze, to „I co dalej?”.

Ocena: 7/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s