„Last Kids on Earth” Księga 1 – Dzieciaki walczą z zombie

Klimaty zombie, potworów i generalnie apokalipsy nie wydają się być najlepszym tematem na książkę czy serial skierowany do dzieci, prawda? To jednak tylko pozory, jeśli bowiem odpowiednio połączymy przygodę, humor oraz elementy przetrwania i walki z nieznanym otrzymamy produkcję skierowaną do najmłodszych, która nie tylko bawi, ale także uczy, poszerza horyzonty i oddziałuje na wyobraźnię. Tak się akurat składa, że ostatnio udało mi się natrafić na tytuł łączący wszystkie powyższe elementy i chciałbym wam o nim opowiedzieć.

Serial animowany „Last Kids on Earth”, to adaptacja serii książkowych bestsellerów autorstwa Maxa Bralliera, która w ubiegłym roku trafiła na Netflix w formie godzinnego odcinka specjalnego. Opowiada ona historię Jacka Sullivana, często zmieniającego rodziny zastępcze chłopaka, który nieoczekiwanie znajduje się w samym centrum inwazji potworów i zombie. W pobliżu nie ma żadnych dorosłych, a celem naszego bohatera jest odnalezienie najlepszego bohatera oraz dziewczyny, w której jest zadurzony.

Już sama forma specjalnego odcinka, który wprowadza nas do tego niezwykłego świata i przedstawia jego głównych bohaterów jest bardzo ciekawa, a przede wszystkim przystępna dla najmłodszych. Jeden odcinek trwający nieco ponad godzinę, nie trzeba czekać na to co się wydarzy przez cały tydzień, można szybko dać się wciągnąć!

Przejdźmy do fabuły. Generalnie historia zaprezentowana w „Last Kids on Earth” jest niczym marzenie każdego dzieciaka. Starych nie ma, chata wolna, można bawić się w najlepsze i w dużym stopniu to właśnie robią bohaterowie serialu. Jedyną przeszkodą są krążące po okolicy osoby przemienione w zombie oraz gigantyczne potwory, które mogą pożreć cię w mgnieniu oka.

Jak zatem możecie się domyślić, animacja jest pełna humoru i zabawy, ale przede wszystkim przygody. Próby pokonania lub przynajmniej ucieknięcia przed czającym się zagrożeniem często przynoszą bardzo ciekawe sceny, w których Jack oraz jego koledzy wykazują się sprytem oraz inteligencją, często stosując bardzo nietypowe rozwiązania.

A skoro już jesteśmy przy bohaterach, to wypadałoby ich przedstawić. Mamy Jacka, sierotę, który jakiś czas temu trafił do kolejnej rodziny zastępczej. Ma w sobie sporo odwagi i nie boi się trudnych wyborów. Stara się odnaleźć swojego najlepszego przyjaciela, Quinta, bardzo pomysłowego, młodego wynalazcę, mózg naszej drużyny. Następnie trafiamy na szkolnego mięśniaka, Dirka, który jednak jest kimś o wiele więcej niż kupą mięśni, o czym przekonujemy się z każdą kolejną minutą oglądania. Na koniec jest jeszcze charakterna, nieustępliwa i zawsze mówiąca co ma na myśli June, obiekt westchnień naszego głównego bohatera. Każdy znajdzie kogoś z kim będzie w stanie się utożsamić.

Do tego wszystkiego należy jeszcze dorzucić bardzo młodzieżową muzykę, przy której można się dobrze bawić i nieraz zakręcić nogą, choć są także utwory podkreślające bardziej poważne momenty, a to wszystko udało się zamknąć w godzinie czasu! A skoro już o dźwiękach mowa, to warto także wspomnieć o głosach, których bohaterom użyczyły takie osoby jak Rosario Dawson, Nick Wolfhard czy Bruce Campbell, a usłyszycie nawet samego Marka Hamilla. Z kolei polski dubbing też jest niczego sobie, więc warto zorganizować sobie dwa seanse, jeden w oryginalnej, a drugi w polskiej wersji językowej. 

Siłą serialu jest ta dziecięca radość i niewinność w zestawieniu z tym co straszne i nieznane. kiedy dołączymy do tego bardzo ciekawych bohaterów, którymi w dzieciństwie lub obecnie (zależy od waszego wieku) chętnie byśmy się zamienili, powstaje nam historia, od której po prostu nie chce odrywać się wzroku, a jakby tego było mało to tu i ówdzie pojawiają się różne tajemnice i pytania, na które nie dostajemy od razu odpowiedzi. No to co? Oglądacie? Bo ja ponownie włączam Netflix i szykuję się na wielki ubaw!

Ocena: 7/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s