„Chobits” Tom I – Androidy, ludzie i komedia

W ostatnich latach nastąpił znaczny rozwój sztucznej inteligencji. Faktem jest jednak, że do scenariuszy rodem z filmów, komiksów i książek science-fiction nadal jest bardzo daleko. Wśród tych scenariuszy jeden szczególnie mnie zainteresował i chciałbym wam o nim opowiedzieć.

Dziś każdy może mieć przy sobie komputer z dostępem do internetu. Komputery mają jednak ograniczone możliwości. Ale co gdyby te ograniczenia maksymalnie zniwelować. Co gdyby te komputery do złudzenia przypominały ludzi i były w stanie robić dokładnie to, co my? Między innymi o tym opowiada manga „Chobits”.

Hideki Motosuwa przeprowadza się do Tokio i uczęszcza do szkoły przygotowującej do studiów na uniwersytecie. Naukę musi łączyć z pracą w restauracji w tym wielkim mieście. Ledwo starcza mu na utrzymanie, a jego talent w dziedzinie edukacji nie stoi na najwyższym poziomie. To wydaje się być bardzo przeciętna historia, ale do czasu.Gdybym znalazł na śmietniku persocoma, czyli humanoidalnego robota osobistego, zapewne zabrałbym go do domu, zupełnie jak Motosuwa. W końcu to okazja! Sęk w tym, że nasz główny bohater o owych persocomach nie ma większego pojęcia i nie zdaje sobie sprawy z ich możliwości. Gdy w końcu udaje mu się go uruchomić, jego życie zmienia się na dobre, choć jeszcze o tym nie wie.

Na kartach I tomu mangi autorstwa CLAMP znajdziemy 12. rozdziałów przedstawiających perypetie Motosuwy i jego persocoma – Chii. Te przygody mogą wydawać wam się proste. Hideki wychowuje Chii niczym małe zwierzątko, a to wiąże się z zabawnymi sytuacjami, które najczęściej zawstydzają głównego bohatera. Może i są proste, ale za to bardzo oryginalne.

„Chobits”, to połączenie przygody, komedii i romansu, czyli coś, co grupie CLAMP zawsze dobrze wychodzi. Pomiędzy wyżej wymienionymi gatunkami została zachowana idealna równowaga, a trzeba jeszcze dodać, że poważne, wręcz filozoficzne momenty także mają miejsce, choć mogą być w pierwszej chwili niedostrzegalne.

W Chii naprawdę można się zakochać. Jej pierwszy kolorowy rysunek stawia sprawę jasno. Jest w niej niewinność, słodkość, ale także tajemniczość i to właśnie ten element napędza fabułę mangi. Szybko okazuje się bowiem, że bohaterka nie jest zwykłym persocomem, ale o szczegółach dowiecie się już z I tomu.

Przygody Hidekiego są przezabawne. Od kupowania damskiej bielizny, ciągłe upadanie Chii na bohatera w dwuznacznych pozach, aż po jej ciągłe naśladowanie otoczenia. Panie z CLAMP potrafią wymalować na twarzach postaci wszystkie emocje, nawet jeśli dotyczy to sztucznej inteligencji. Charakterystyczny element ich twórczości, czyli wielkie oczy sprawiają, że od razu łapie się więź z bohaterami.

Oprócz przeciętnego i czasem niezdarnego Motosuwy oraz słodkiej i niczym nieskalanej Chii, mamy także Shinbo, kumpla Hidekiego, pewnego siebie chłopaka, który zdaje się skrywać jakąś tajemnicę oraz jego persocoma, malutką choć zaradną Mirabelkę. Z czasem pojawia się także Minoru Kokubunji, utalentowany i bogaty spec od persocomów, a także nauczycielka głównego bohatera, pani Shimizu oraz jego sąsiadka pani Hibiya.

Przejdźmy do tłumaczenia, bo muszę tu poruszyć ważną kwestię.Cały czas używałem określenia „persocom”, zaczerpniętego z oryginału. Niestety w wersji polskiej zastąpiono go słowem „komputer”, co brzmi po prostu niedorzecznie. Rozumiem, że w zasadzie taką funkcję spełniają te roboty, ale nazywanie czegoś, co bardziej przypomina człowieka niż urządzenie „komputerem” wydaje się być nie trafione. Dodatkowo w przypadku persocoma, który został stworzony przez osobę indywidualną, na własną rękę, użyto słowa „składak”, co razi jeszcze bardziej. To wystarczyło by moja ocena tłumaczenia zdecydowanie się obniżyła.

I tom mangi „Chobits” pokazuje, że jest to coś więcej niż historia o chłopaku, który z bliska poznaje sztuczną inteligencję w ludzkiej formie. Bohaterowie poznają również swoje własne uczucia, choć nie zostało to jednoznacznie powiedziane. Jest dużo komedii, która ten element przykrywa, ale do czasu.
Bardzo szybko wciągniecie się w tę miłosną komedię pełną nieoczekiwanych wydarzeń oraz z życia wziętych historii. Jeśli do tej pory wydawało wam się, że „komputery”, to tylko zimne, pozbawione uczuć urządzenia, to po lekturze „Chobits” z pewnością zmienicie zdanie w tym temacie.

Ocena: 8/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s