„Stewardesa” sezon 1. – Niespodziewana przygoda kobiety z problemami

Każdy z nas ma swoje mniejsze lub większe demony. Niektórzy potrafią z nimi skutecznie walczyć, a co nawet ważniejsze akceptować ich istnienie. Inni uparcie twierdzą, że żadnego problemu nie mają i często pogrążają się w swoich urojeniach. Do tej drugiej kategorii należy bohaterka najnowszego serialu platformy HBO Max, Cassandra Bowden, która niespodziewanie pakuje się w niezłe tarapaty, a to w dużej mierze przez jej mało roztropny styl życia.

„Stewardesa”, to produkcja oparta na powieści autorstwa Chrisa Bohjaliana o tym samym tytule i opowiada niezwykłą historię morderstwa, związanego z nim śledztwa, a przede wszystkim uwikłanej w tę sytuację stewardesy, która wypijając hektolitry alkoholu zatapia się w swoim szaleństwie i paranoi. Przygotujcie się na naprawdę zakręcone show!

Wypić każdy lubi, ale są pewne granice. Cassie, niestety ich nie zna i korzysta z uroków pracy stewardesy. Podróżuje po całym świecie, imprezuje w największych miastach takich jak choćby Rzym czy Bangkok. Poznaje też wielu mężczyzn i chyba domyślacie się z czym może się to wiązać, prawda? Jednym z tych mężczyzn jest ukraiński bogacz, Alexander Sokolov, który zabiera bohaterkę na noc pełną wrażeń, przepychu i zabawy. Ciekawie robi się jednak dopiero rano, po imprezowej nocy gdy stewardesa budzi się i zastaje swojego partnera martwego w łóżku z poderżniętym gardłem!

W trakcie ośmiu odcinków oglądamy jak Cassie na własną rękę próbuje wyjaśnić w co się wplątała (no dobra, z drobną pomocą najlepszej przyjaciółki oraz swoich urojeń w formie martwego Alexa), podążając za kolejnymi tropami i uciekając przed seryjnym mordercą. Z drugiej strony, swoje śledztwo prowadzi wymiar sprawiedliwości, który, tradycyjnie jest dalej od znalezienia odpowiedzi niż nasza bohaterka.

„Stewardesa” oferuje mieszankę szalonej, absurdalnej komedii przyprawioną mrocznym kryminałem. Cały czas ma się wrażenie, że akcja pędzi w jakimś kierunku, nie zatrzymując się ani na chwilę. Twórcy dodatkowo podkreślają tę dynamikę często dzieląc ekran na kilka części i pokazując kilka postaci, miejsc, perspektyw jednocześnie, a także dzięki muzyce i dominującym rytmie jazzu. To wszystko połączone razem tworzy niezwykły klimat, zachęcający widza do oglądania.

W kwestii bohaterów, na pierwsze miejsce wysuwa się oczywiście Cassie. Ciągle popijająca, paranoiczna, imprezująca, według mnie świetnie zagrana przez Kaley Cuoco, choć momentami ciężko stwierdzić czy mamy tę postać traktować poważnie czy może komediowo, gdyż wydaje się być przerysowana. Co zaś tyczy się innych postaci, to wydają się one raczej być uzupełnieniem dla tytułowej stewardesy i same w sobie nie są tak ciekawe choć znalazło się tu miejsce dla innej, szpiegującej stewardesy, pewnej siebie zabójczyni z dystansem do siebie, czy nieco oderwanej od rzeczywistości prawniczki.

Zdecydowanie najsłabszym elementem tego pierwszego sezonu jest jego zakończenie. Po pierwsze, zbyt wcześnie dowiadujemy się kto zabił i o co w tej sytuacji chodzi. To z kolei powoduje, że zakończenie jest po prostu nudne i przewidywalne. Dodatkowo, Cassie bardzo łatwo przechodzi w nim do następnego etapu swojego życia, w którym w końcu ma zacząć radzić sobie ze swoimi problemami i je akceptować. Według twórców wystarczyło wytłumaczyć to jedną, dwiema scenami, a moim zdaniem strasznie spłyca to jeden z najważniejszych wątków w serialu.

Generalnie, serial ogląda się naprawdę świetnie i przyjemnie. Bardzo szybko historia wciąga widza i trzyma go w napięciu niemal do samego końca. Nie licząc mankamentów w postaci wspomnianego wcześniej zakończenia, „Stewardesa” to dobra rozrywka z przewagą komedii nad kryminałem, z fantastyczną główną bohaterką, ciągłymi zwrotami akcji oraz niespodziankami, a na dodatek produkcję ogląda się naprawdę szybko.

Ocena: 6,5/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s