Niezwyciężony – sezon 1.

Gdy czytamy ciekawą superbohaterską historię, często mamy ochotę od razu obejrzeć ją na szklanym ekranie, dostrzegając jej filmowo-serialowy potencjał. Obecnie, bardzo rzadko otrzymujemy animowane adaptacje popularnych serii komiksowych, choć to medium może dawać twórcom najwięcej swobody, często bowiem pewne sceny czy sekwencje wypadają o wiele lepiej i bardziej przekonująco w takiej formie niż w wersjach aktorskich, chociażby z powodów czasowych czy finansowych, ale także wizualnych. Znalazł się jednak ktoś, kto postanowił wyjść na przeciw współczesnym trendom i w ten oto sposób otrzymaliśmy animację, pt. „Niezwyciężony”.

Adaptacja bestsellerowego komiksu autorstwa Roberta Kirkmana znalazła swój dom na platformie Amazon Prime Videos, a jej pierwszy sezon składa się z ośmiu 40-50 minutowych odcinków. Opowiada ona historię nastolatka Marka Graysona, który jest synem najsilniejszego superbohatera na Ziemi Omni-Mana i odkrywając swoje nowe moce postanawia pójść w jego ślady i bronić swojego domu. Okazuje się jednak, że jego ojciec skrywa bardzo mroczną i brutalną tajemnicę. Śledzimy rozwój Marka i jego kolejne przygody, potyczki ze złoczyńcami, partnerstwo z innymi herosami, powoli zmierzając do odkrycia okropnego sekretu związanego z przerażającym morderstwem grupy herosów zwanej Guardians of the Globe.

Cóż niezwykłego jest w tej historii? Co sprawia, że wyróżnia się ona na tle superbohaterskich produkcji i warto ją zobaczyć? Przede wszystkim w oczy rzuca się brutalność i zero kreatywnych ograniczeń twórców. mamy sceny, w których krew tryska na wszystkie strony, postaci są rozczłonkowywane, przepoławiane, zgniatane, itd. Takiego poziomu okrucieństwa nie zobaczycie w żadnej innej produkcji.

Co więcej, choć jest to opowieść skupiająca się na nastolatku, to nie brakuje tu dojrzałych tematów. Jest mowa o dorastaniu, o miłości, w końcu o wyborach jakie superbohater musi podejmować, próbując łączyć ratowanie ludzi ze swoim życiem prywatnym, czy radzeniu sobie ze śmiercią i możliwością utraty najbliższych. Fakt, że jest to serial animowany wcale nie sprawia, że wyżej wymienione tematy wydają się być infantylne, a wręcz przeciwnie, nabierają one jeszcze większej powagi.

Choć „Niezwyciężony” zaprasza nas do zupełnie nowego świata superbohaterów, widzimy tam sporo znajomych mocy, wątków i historii czy postaci. Są kosmici, roboty, szaleni naukowcy. Jest superszybkość, latanie, nadludzka siła. Jest ratowanie najlepszego kumpla, okłamywanie dziewczyny, a nawet współpraca ze złoczyńcami. Z jednej strony już to znamy, a z drugiej, twórcom udało się tym ogranym motywom nadać nowej jakości, w dużej mierze za sprawą ciekawych postaci oraz wciągającej, trzymającej w napięciu i pełnej wielu zagadek historii.

Chyba najzwyczajniej, choć wcale nie nudno, prezentuje się tutaj główny bohater, tytułowy Niezwyciężony. Być może wynika to z faktu, że cały czas się uczy, ponosi wiele porażek i nie zasłużył jeszcze w pełni na swój pseudonim. Z kolei najciekawszą postacią jest jego ojciec, Omni-Man. Z początku jawi nam się jako ideał bohatera, lecz gdy bliżej poznajemy jego pochodzenie i gdy wcześniej dopuszcza się wielkiego okropieństwa stawiamy go w zupełnie innym świetle. Cały czas zastanawiamy się nad słusznością jego motywacji i próbujemy zrozumieć czy rodzina faktycznie nie jest jego priorytetem. Dostrzegamy w nim pewien konflikt, ale nie jesteśmy w stanie określić czy przerodzi się on w coś większego i czy zmieni on swoją postawę. To czyni go jedną z najciekawszych, a przy okazji najsilniejszych i najbrutalniejszych postaci we współczesnej popkulturze.

Ciekawie jest również na dalszym planie. Kolejną postacią skrywającą tajemnicę jest Robot, który przy okazji ma w sobie mnóstwo człowieczeństwa. Jest również wygadany i arogancki Rex, czy demoniczny detektyw Damien Darkblood. Interesujący są również złoczyńcy i to nawet ci, którzy nie zamieniają żadnego słowa jak choćby rządny zemsty lider kosmicznej rasy Flaxan czy pojawiający się raptem przez kilkanaście minut, szukający godnego siebie przeciwnika potężny Thokk.

W serialu świetne jest to, że każdy odcinek z osobna stanowi krótki film animowany, a jednocześnie składają się one w złożoną, interesującą całość. Twórcy w genialny sposób budują swój świat superbohaterów, pozostawiając wiele wątków nierozwiązanymi i dając widzowi sygnał, że warto czekać na ich konkluzje gdyż te prędzej czy później nastąpią. Nawet gdy ktoś pojawia się na ekranie tylko przez chwilę, można zakładać, że jest to część większej historii. Mówiąc krótko, poboczne wątki w żadnym stopniu nie ustępują przewodniej historii.

Do tego trzeba jeszcze wspomnieć o świetnej obsadzie, w której znaleźli się J. K. Simmons (absolutnie genialny Omni-Man), Steven Yeun, Sandra Oh, Zachary Quinto, Gillian Jacobs, Mark Hammil, Walter Goggins i wielu innych świetnych aktorów i aktorek. Oglądając „Niezwyciężonego” wydaje nam się jakby wszystko było na właściwym miejscu, fabułą miała odpowiednie tempo, a głosy były dobrze dobrane do postaci. Dotyczy to również ścieżki dźwiękowej, gdy trzeba bardzo poważnej i podniosłej, innym razem wysługującej się współczesnymi utworami dobrze pasującymi do życia nastolatków.

„Niezwyciężony” to według mnie najlepsza superbohaterska produkcja tego roku, tytuł kompletny, który pozostawia nas usatysfakcjonowanymi, a jednocześnie pragnącymi dalszej części tej historii. Od warstwy wizualnej, przez sam scenariusz i dialogi, aż po obsadę i muzykę, dostrzegamy złożoność tej opowieści, jej powagę, a jednocześnie czystą rozrywkę jaką ze sobą niesie. Być może nie jest to animacja, którą poleciłbym do obejrzenia najmłodszym, ale jeśli tylko nie zawstydza was oglądanie „bajek”, jak to mówią niektórzy, to musicie sięgnąć po ten serial.

Ocena: 9/10

Zdjęcie: Filmweb.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s