07 zgłoś się – recenzja serialu

Myśląc o najciekawszych serialach policyjnych czy kryminalnych, na pierwszą myśl przychodzą większości osób tytuły amerykańskie takie jak „Prawo ulicy”, „Zabójcze umysły”, „Kryminalne Zagadki”, a z klasyków „Columbo” czy „Kojak”. Zapominamy, że na naszym podwórku można znaleźć niejedną świetną produkcję, ale na ich czoło zdecydowanie wysuwa się jedna pozycja. „07 zgłoś się”.

Kultowy polski serial powstawał w latach 1976-1987 i składa się na niego 21 odcinków. Każdy z nich to oddzielna historia kryminalna, przedstawiająca śledztwo prowadzone przez porucznika Milicji Obywatelskiej Sławomira Borewicza. W sumie, odcinki nagrywano w pięciu seriach – w 1976, 1978, 1981, 1984 i 1987 r. – przez to na ekranie widzimy zmieniającą się Polską Rzeczpospolitą Ludową.

W główną rolę wcielił się Bronisław Cieślak, wówczas dziennikarz, bez doświadczenia aktorskiego (zagrał jedynie w serialu „Znaki szczególne” Romana Załuskiego). Przekonał jednak reżysera Krzysztofa Szmagiera, a wielu rzeczy po prostu uczył się w trakcie nagrywania kolejnych odcinków.

Serial wyprzedził swoje czasy. Oglądając go, widać pewien dzisiaj już dobrze znany schemat rozkładania spraw przez służby na czynniki pierwsze. „07 zgłoś się” różni się jednak od innych tytułów tym, że w bardzo przejrzysty sposób przedstawia nam śledztwa, wyjaśniając wszystkie jego niuanse, o których w trakcie premiery Polacy nie mogli mieć większego pojęcia. Jednocześnie, nie sprawia to, że historie są przewidywalne czy nudne, wręcz przeciwnie, często bardzo ciężko jest przewidzieć jak dane dochodzenie się zakończy, a Borewicz nie zawsze odnosi sukces.

Nie da się ukryć, że polską produkcję oglądamy przede wszystkim dla samego Borewicza. Z jednej strony to odważny twardziel, który nie boi się co jakiś czas przeciwstawić panującym w MO zwyczajom i zasadom. Świetnie strzela, kieruje i pływa, a do tego jest przystojny i niejeden facet chciałby być obiektem westchnienia kobiet tak jak pan porucznik. To jednak nie wszystko, z czasem poznajemy go bowiem lepiej i dostrzegamy kolejne warstwy oblicza milicjanta, który jest rozwodnikiem, był w domu dziecka, a jego jedyną żyjącą krewną jest babcia. To samotnik, choć uwielbiany przez większość kobiet, generalnie w związkach jest gorszy niż w swojej pracy.

Bronisławowi Cieślakowi na ekranie partneruje mnóstwo świetnych aktorów, poczynając od młodych gwiazd szklanego ekranu, przez naturszczyków, aż po prawdziwe tuzy polskiego kina i telewizji. Wśród osób występujących w serialu w mniejszych bądź większych rolach pojawiają się m. in. Piotr Fronczewski, Grażyna Szapołowska, Adam Ferency, Artur Barciś, Ewa Błaszczyk, Leon Niemczyk czy Zbigniew Buczkowski. Regularnie pojawiają się z kolei nienawidzący upałów, nierzadko szowinistyczny, służbista porucznik Zubek (odc. 1-14) oraz szef obu panów, dobrze ułożony i spokojny major Wołczyk (nie zagrał raptem w trzech odcinkach). W pewnym momencie pojawia się również sierżant Ewa Olszańska oraz porucznik Jaszczuk.

Nie można również zapomina o ścieżce dźwiękowej, na czele ze znaną już dziś praktycznie wszystkim balladą „Przed nocą i mgłą”. Generalnie, można zaobserwować jak z kolejnymi latami i odcinkami muzyka w serialu ewoluowała. Znajdujemy w niej inspiracje różnymi gatunkami, w szczególności zaś produkcjami zachodnimi co najlepiej widoczne jest w ostatnich epizodach „07 zgłoś się”. Muzyka nie tylko pozwala nam poczuć klimat śledztw prowadzonych przez Borewicza, ale także przenieść się do czasów PRL-u. Dla jednych będzie czymś zupełnie nowym i nieznanym, a dla innych nostalgiczną podróżą w czasie.

„07 zgłoś się”, to w dużej mierze również serial o wspomnianym wyżej PRL-u, a nie tylko kryminalnych sprawach prowadzonych przez milicję obywatelską. Przedstawia nam przekrój polskiego społeczeństwa przełomu lat 70. i 80., skupiając się nie tylko na światku przestępczym, ale także na klasie robotniczej, osobach zamożnych i zwykłych, przeciętnych Polakach, gdyż zbrodnia czai się wszędzie.

Serial z Bronisławem Cieślakiem w roli głównej, to pozycja obowiązkowa dla każdego Polaka. To produkcja, która wyprzedziła swoje czasy, wciągała wartką akcją i ciekawymi sprawami. Twórcom często udawało się komentować otaczającą ich współczesność, przy okazji pokazują, że panowie w mundurach nie zajmowali się tylko pacyfikowaniem praworządnych obywateli, ale także ciężą pracą nad zbrodniami i przestępstwami. „07 zgłoś się” to tytuł, który ani przez chwilę w trakcie oglądania nie wydawał mi się przestarzały, nieprzystający do realiów współczesnej telewizji. Żałuję jedynie, że nie obejrzałem go wcześniej.

Ocena: 8/10

Zdjęcie: Filmweb.pl

Jedna myśl w temacie “07 zgłoś się – recenzja serialu

Odpowiedz na Pojedztam.pl Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s