Recenzja serialu „Polskie drogi”

Gdy myślę o najlepszych polskich serialach jakie miałem okazję obejrzeć, w większości są to tytuły z dalekiej już przeszłości. „13 posterunek”, „Miodowe lata”, czy „Rodzina zastępcza”, to tylko kilka z nich. Co zaś tyczy się produkcji bardziej dramatycznych, w tym przypadku można cofnąć się jeszcze dalej w czasie. Tak właśnie zrobiłem, a dzięki temu trafiłem na tytuł, który powinienem był już dawno obejrzeć. Nie tylko ze względu na jego poziom i wykonanie, ale przede wszystkim ze względu na historię.

Serial, o którym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć to „Polskie drogi” w reżyserii Janusza Morgensterna z 1976 r. Opowiada on o losach dwóch przyjaciół, żołnierzy Wojska Polskiego, którzy próbują odnaleźć się w wojennej rzeczywistości. Akcja produkcji toczy się w latach 1939-1943 i prezentuje nam przekrój naszego społeczeństwa w trakcie II wojny światowej.

Twórcom udało się w serialu umieścić jak najwięcej ważnych wątków kojarzących się z tą wielką wojną. Znalazło się miejsce na wątki dotyczące obozów zagłady, działalności konspiracyjnej, zdrajców Polski czyli po prostu konfidentów, ale także na historie o miłości, przyjaźni, o życiu codziennym i próbie przetrwania najtrudniejszych chwil. Już pierwsze nuty melodii skomponowanej przez Andrzeja Kurylewicza szykują nas na podróż pełną skrajności od smutków do radości, od śmierci do narodzin, od miłości do zdrady.

Głównymi bohaterami „Polskich dróg” są Władysław Niwiński i Leon Kuraś, podchorąży i kapral, których ścieżki życia wystawiają często na największe próby. Z początku przyglądamy się ich misji we wrześniu 1939 r., a następnie ich losom już w cywilu, w trakcie okupacji niemieckiej. Z jednej strony mamy próby odnalezienia odpowiedniego sposobu walki z najeźdźcą, a z drugiej różnego rodzaju starania by jak najwięcej z tej wojny wycisnąć, czy to na handlu, czy to na trzymaniu się jak najdalej od zagrożenia, o ile to tylko jest możliwe.

Choć większość z nas, Polaków miała już okazję wystarczająco dużo nasłuchać się i naczytać o II wojnie światowej choćby w trakcie edukacji, więc ta tematyka powinna być nam znajoma, to twórcom serialu często udaje się przedstawić nam okupowaną Polskę w sposób świeży i oryginalny, przedstawiając kwestie, o których mogliśmy do tej pory nie wiedzieć. W moim przypadku tak było chociażby z hodowaniem wesz na własnym ciele, przemieszczanie się po kraju w trakcie wojny, czy konfidenctwo.

Powyższe nie oznacza jednak, że nie brakuje tu PZPR-owskiej propagandy. Często jako ci, którzy mieliby zbawić Polskę przedstawiani są Rosjanie, komuniści i Gwardia Ludowa. Pominięto działalność Armii Krajowej oraz innych związków, a w pewnym stopniu wywyższono naszych „komunistycznych braci”. Nie ma się jednak co temu dziwić, gdyż w czasach PRL-u było to całkowicie normalne zarówno w filmach jak i serialach. Choć możemy się z tym nie zgadzać, to na szczęście w żadnym stopniu nie przeszkadza to w oglądaniu serialu.

Każdy z jedenastu odcinków „Polskich dróg”, to w gruncie rzeczy krótki, trwający około 90 minut film. Fabuła jest tutaj ciągła, a niektóre z wątków powracają po pewnym czasie. Historia napędzana jest tutaj przede wszystkim przez poszukiwania kapitana Tadeusza Miszczyka przez wojska III Rzeszy. Okupanci przekonani są, że polski żołnierz żyje gdyż wspomniany wcześniej i będący w niebezpieczeństwie Niwiński przyjął jego tożsamość. Te poszukiwania mają związek z tajemniczym ładunkiem, który Miszczyk przewoził. Jak zatem możecie już zauważyć, mamy tutaj nie tylko elementy epickiego filmu historycznego i dramatu, ale także thrillera czy nawet komedii. W tym ostatnim przypadku króluje przede wszystkim Kuraś, który czaruje nas swoimi powiedzonkami i życiowymi spostrzeżeniami, a przede wszystkim swoją przebojowością i cwaniactwem.

„Polskie drogi”, to wspaniała obsada pełna stawiających pierwsze kroki aktorów/aktorek takich jak Henryk Talar, Adam Ferency, Jacek Chmielnik, Monika Goździk, Michał Bajor, Piotr Pręgowski czy Maria Gładkowska. Przede wszystkim trzeba jednak wskazać na główne postacie, w które wcieliły się takie gwiazdy jak Karol Strasburger, Kazimierz Kaczor, Jan Englert, Beata Tyszkiewicz, Andrzej Seweryn, Piotr Fronczewski czy Aleksander Bardini. Nie sposób wymienić wszystkich osób zaangażowanych w produkcję serialu, ale można potwierdzić, że każda w 100% oddała się swojej roli, grając po prostu bardzo przekonująco.

Te kreacje aktorskie są nie tylko efektem talentu i ciężkiej pracy aktorów i aktorek, ale także scenariusza i świetnie napisanych postaci. Mamy przystojnego Niwińskiego, którego zdanie na temat tego jak należy walczyć z Niemcami ciągle się zmienia i ewoluuje. Jest też przedsiębiorczy Kuraś, który wszędzie zwietrzy interes i doskonale wie jak przetrwać w czasie wojny. Nie jest on jednak bohaterem jednowymiarowym gdyż wraz z upływem wojny on również się zmienia i to w sposób dla widza zupełnie nieoczekiwany. Mamy intelektualistów, nauczycieli, żołnierzy, robotników, praktycznie każdą grupę społeczną. Mamy też różne spojrzenia na to jak radzić sobie w tych trudnych czasach. Jedni decydują się na walkę, inni na przetrwanie, a zdarzają się także ci, którzy idą na współpracę z Niemcami.

Tym co nas pociąga w serialu Janusza Morgensterna są pokazane tutaj wprost genialnie ludzkie emocje, na które wpływ ma wojna. Oglądając „Polskie drogi” nie sposób nie uronić łzy i nie poczuć się dumnym z tego, że jest się Polakiem. Twórcy potrafią świetnie budować napięcie, chociażby pokazując nam długą, wypełnioną ponurymi, przerażającymi dźwiękami drogę Polaków do lasu, w którym mają zostać rozstrzelani, bądź powoli pokazując nam tortury w siedzibie gestapo. Za serce chwytają nie tylko te momenty związane z historią, ale głównie ludzkie dramaty, utraceni rodzice, bracia, siostry i dzieci, miłość w czasach wojny, czy prześladowania niektórych grup społecznych.

Jeśli coś potrafimy zrobić dobrze, to z pewnością są to widowiska historyczne. „Polskim drogom” nie brakuje epickości i widowiskowości, która idealnie balansuje się z tragediami Polaków. Świetne są zarówno sceny balistyczne jak i takie, w których bohaterowie stosują tzw. partyzantkę lub w ramach działalności konspiracyjnej starają się zdobyć informacje, wykradać sprzęt bądź broń z rąk okupanta. Na pochwałę zasługują także zdjęcia w wykonaniu Edwarda Kłosińskiego i Witolda Adamka, dzięki którym mamy okazję obserwować piękne polskie krajobrazy, jeszcze nie dotknięte przez wojnę oraz okupowaną Polskę, przede wszystkim zaś Warszawę, w której toczy się większa część akcji. W odwzorowaniu tych czasów najważniejszą rolę odgrywa scenografia, a za tę odpowiada Wojciech Majda, Teresa Barska oraz Jerzy Śnieżawski.

„Polskie drogi” to serial, który na długo utkwi w waszej pamięci. Obrazami wzlotów i upadków wszystkich obywateli naszego kraju, przeżywających te najcięższe z czasów jakże doskonale pokazanych nam przez Janusza Morgensterna. Historia napisana piórem Jerzego Janickiego porusza, bawi, złości, smuci, wywołuje cały szereg uczuć i czyni seans niezapomnianym.

Ocena: 8,5/10

Zdjęcie: Filmweb.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s