Recenzja serialu „Łasuch” – sezon 1.

Wśród różnych wizji końca naszego świata najpopularniejszą jest obecnie wersja z siejącym spustoszenie i śmierć wirusem. W rzeczywistości sytuację z COVID-19 udało nam się w jakiś sposób opanować, ale co by było gdyby ta sztuka nam się nie powiodła? Odpowiedź na to pytanie, ale nie tylko znajdujemy w najnowszym serialu Netflixa, pt. „Łasuch”.

Świat był w podobnym miejscu jak otaczająca nas rzeczywistość. Degradacja środowiska naturalnego, ocieplenie klimatu, topienie się lodowców, wymieranie gatunków zwierząt, powolne wyczerpywanie się nieodnawialnych źródeł energii, itp. W serialu nagle pojawia się wirus, przez który umierają setki, tysiące, a może nawet miliony osób. Cóż ma to wspólnego z problemami ziemskiego ekosystemu? Ano to, że razem z wirusem dzieci przestają się rodzić. Mówiąc dokładniej, nie rodzą się takie jak do tej pory. Pojawiają się hybrydy ludzi i zwierząt, co wiele osób uważa za znak, że czas najwyższy coś zmienić i ocalić planetę. Niestety, nie wszyscy skłaniają się ku takiemu przekonaniu i hybrydy są zagrożone.

Bohaterem „Łasucha” jest właśnie jedna z takich hybryd imieniem Gus. Dzięki ojcu chłopcowi, który łączy w sobie cechy człowieka i jelenia, udaje się przetrwać mieszkając w ukryciu, gdzieś w parku Yellowstone. W pewnym momencie zostaje on zmuszony do złamania wszystkich zasad taty i opuszcza swój dom w poszukiwaniu matki. Wie, że czyhają na niego zagrożenia, ale i tak ryzykuje choć nie ma żadnego doświadczenia w postępowaniu z ludźmi.

Nie jest to jednak tylko historia Gusa. Jest to także historia samotnego podróżnika, którego ścieżki krzyżują się z Gusem i choć początkowo dba tylko o swój własny interes, ostatecznie postanawia pomóc hybrydzie. To też historia kobiety, która wraz z wybuchem pandemii izoluje się od reszty świata i nie ma zamiaru już więcej spotykać się z ludźmi. Los chce jednak inaczej i nie dość, że zostaje matką dla hybrydy, to jeszcze tworzy azyl dla hybryd. „Łasuch” to również opowieść o przestraszonych ludziach, o tchórzach którzy ze strachu zaczynają walczyć z tym co nieznane, łapiąc hybrydy, eksperymentując na nich, zwalając na nich winę za rozprzestrzenianie się wirusa.

„Łasuch” to serial dla całej rodziny. W szerszej perspektywie ścierają się w nim różne ideologie dotyczące ochrony gatunku ludzkiego, a także ochrony środowiska naturalnego. Produkcja opowiada również o rodzicielstwie oraz ludzkiej naturze. Dla przetrwania jesteśmy w stanie robić naprawdę straszne rzeczy, a najlepszym tego przykładem jest serialowy antagonista generał Abbot.

Serial to wielka przyjemność także pod względem wizualnym. Amerykańskie krajobrazy wyglądają pięknie, nieważne czy obserwujemy je w trakcie podróży bohaterów, czy wtedy gdy Gus mieszka w lesie i doceniamy te drobne elementy otaczającego postaci świata. Fajny kontrast dla tych obrazów stanowią sceny, w których widzimy opuszczone przez ludzi czy zniszczone miejsca lub gdy do akcji wkracza wojsko ze swoim zmilitaryzowanym sprzętem.

Każdy odcinek jest niczym lekcja dla głównego bohatera, który musi nauczyć się żyć w niebezpiecznym świecie ludzi. Uczy się o zaufaniu, przeżyciu, o zdobywaniu pożywienia, itp. Niczym w bajce, na końcu każdego odcinka czeka nas morał, a oglądanie dodatkowo uprzyjemnia nam głos narratora Jamesa Brolina.

„Łasucha” ogląda się świetnie. Jest w nim dużo niespodzianek i dużo ciepła, które sprawia, że trzymamy kciuki za Gusa. Twórcy kończą pierwszy sezon nieoczekiwanym zwrotem akcji, prowadzą kilka ciekawych wątków, dając nam odpowiedź tylko na część przewijających się w trakcie serialu pytań. Wyprodukowany przez Team Downey tytuł idealnie sprawdzi się gdy w domu jest cała rodzina, bo powinno się oglądać go z najbliższymi. Jest wzruszająco, zabawnie, a czasem nawet przerażająco. Jest co oglądać!

Ocena: 8/10

Zdjęcie: Filmweb.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s