Recenzja mangi „Great Teacher Onizuka” Tom 1

Marzenia mogą być różne. Jedna osoba może chcieć zostać strażakiem, następna lekarzem, a jeszcze inna astronautą. Nie każdy ma jednak wielkie ambicje. Wyobraźcie sobie, że jesteście dwudziestolatkiem, który ma ogromne wymagania, ale słabe wykształcenie i jeszcze słabsze umiejętności. Co chwila odrzucają was kolejni pracodawcy co zmusza was do przemyślenia swoich celów. Traf chce, że przypadkiem napotkana dziewczyna oraz jej historia uzmysławia wam czego tak naprawdę chcecie od życia. Są to oczywiście gorące panienki, a jak najlepiej znaleźć się w sytuacji, gdy to marzenie jest na wyciągnięcie ręki? Zostać nauczycielem!

„Great Teacher Onizuka” to kultowa manga wydawana w Japonii w latach 1997-2002, na którą składa się 25 tomów. W Polsce tytuł ten ukazywał się w latach 2004-2010, a teraz wydawnictwa Waneko zdecydowało się na zupełnie nowe wydanie tej przezabawnej komedii. W związku z tym mam okazję lepiej przybliżyć wam początek historii byłego delikwenta, aspirującego nauczyciela Eikichiego Onizuki.

Już na samym wstępie dostrzegamy, że autor mangi Toru Fujisawa bardzo dużą uwagę przywiązuje do detali. Nie tylko sami bohaterowie zostali bardzo szczegółowo narysowani, ale przede wszystkim cała otaczająca ich rzeczywistość, od najmniejszego budynku, przez ulicę, przyrodę, stroje poszczególnych osób, aż po środki lokomocji czy chociażby wnętrze mieszkania głównego bohatera. Dzięki takiej uwadze skupionej na najmniejszych drobiazgach łatwo jest nam poczuć się jak w Japonii, a nawet poczuć się jakbyśmy sami byli w butach Onizuki i robili wszystko by stracić dziewictwo i poderwać jakieś dziewczyny.

W związku z opisanymi w pierwszym tomie próbami podrywu, manga obfituje w sprośny humor, nie przekraczając jednak granic dobrego smaku. Mamy sporo spojrzeń pod spódniczki dziewczyn czy na ich piersi, co zapewne w czasach płynącej zza Oceanu poprawności politycznej w dzisiejszych czasach może być przez wiele osób nie do przełknięcia. Myślę jednak, że każdy mężczyzna, w szczególności zaś dojrzewający nastolatkowie docenią komedię, dzięki której mogą na jakiś czas oderwać się od swojego narastającego popędu i biologicznych potrzeb.

Co zaś tyczy się samej fabuły, to nasz główny bohater Onizuka jest twardzielem jakich mało. Nie boi się żadnych wyzwań, ale jest zdecydowanie oderwany od rzeczywistości. Często wydaje mu się, że istotne życiowe wydarzenia takie jak zdobycie pracy, czy umówienie się na randkę przyjdą mu z łatwością bez żadnego wysiłku. Jakże przezabawne są jego reakcje gdy dochodzi do niego, że nie będzie tak łatwo jak mu się wydawało.

W pierwszym tomie mangi mamy inspirującą Onizukę historię uczennicy zakochanej w nauczycielu, ale także wykorzystywania przez nastolatki ich wdzięków i naturalnych walorów kobiecego ciała by szantażować dorosłych. Żeby nie było, są tu też fragmenty bardzo poważne jak los uczennicy, która po prostu potrzebuje bliskości drugiej osoby, docenienia przez olewających ją, skłóconych rodziców. Okazuje się, że Eikichi ma w sobie spore pokłady empatii i zrozumienia, i pomimo delikwenckich korzeni potrafi wykazać się inteligencją i ciepłem jakiego byśmy się po nim nie spodziewali.

Fantastyczne są te wszystkie momenty, w których bohaterowie okazują swoje uczucia. W przypadku Onizuki często są one pokazane w sposób wyolbrzymione co wywołuje przezabawny efekt. Jego stres, smutek, śmiech, radość, podniecenie zostały uchwycone przez autora w genialny sposób, sprawiając, że co rusz nie przestajemy się śmiać, jednocześnie kibicując głównemu bohaterowi. Jego determinacja jest zaraźliwa, a w połączeniu z jego nieustępliwym charakterem musi doprowadzić go do spełnienia marzenia o zostaniu nauczycielem. Najpierw czeka go jednak staż, a część jego pięknej wizji zostaje szybko rozwiana, gdy ma uczyć klasę pełną delikwentów.

Tak oryginalnej i przezabawnej historii jeszcze nigdy nie czytałem! „Great Teacher Onizuka” to pozycja, po przeczytaniu której świat nabiera nowych barw, a czytelnikowi wydaje się jakby spełnienie każdego marzenia mogło być możliwe. Skoro taki Onizuka z trudem, nieznużenie zmierza do realizacji swojego szalonego planu, to równie dobrze my możemy ziścić nasze życiowe cele. Uśmiejecie się do rozpuku, zachwycicie się specyficzną kreską autora i jego przywiązaniem do szczegółów, a obraz podnieconego bohatera na długo zapadnie wam w pamięć. Na tyle długo, że starczy wam aż do premiery następnego tomu mangi,

Ocena: 8/10

Zdjęcia: Własne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s