Batman i historia Gotham – recenzja komiksu Batman Budowniczowie Gotham

Mamy 2021 r. i generalnie czytelników komiksów ciężko byłoby zaskoczyć historią o Batmanie. Można by odnieść wrażenie, że o Gotham i Mrocznym Rycerzu napisano, narysowano i powiedziano już wszystko, ale i tak twórcom udaje się znaleźć kolejne sposoby by zainteresować miłośników serii. Taki sposób znaleźli autorzy komiksu, pt. Batman Budowniczowie Gotham, o którym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć.

Za komiks odpowiada grupka uznanych autorów. Należą do niej Scott Snyder, Kyle Higgins, Ryan Parrott, Trevor McCarthy, Graham Nolan i Dustin Nguyen. Każdy z nich zajął się swoją specjalnością i w ten sposób powstał bardzo ciekawy i oryginalny komiks. W Polsce ukazał się za sprawą wydawnictwa Egmont w listopadzie 2021 r.

Tym co ma czytelnika przyciągnąć do Batman Budowniczowie Gotham jest historia miasta, w którym od lat rezyduje Batman. A skoro historia miasta, to musi się w niej znaleźć miejsce na historię rodziny Wayne’ów nierozerwalnie połączonej z losami Gotham. Grupa bohaterów (Robin, Red Robin i Black Bat), której przewodzi Batman – w tę rolę wcielił się wyjątkowo Dick Grayson – będzie musiała poznać historię by dowiedzieć się kto i dlaczego wysadza mosty w mieście oraz doprowadzić ją przed oblicze sprawiedliwości.

Bardzo spodobał mi się ten pomysł. Tym bardziej, że został świetnie zrealizowany. Na część komiksu składają się historie z XIX w. Gotham, w których poznajemy osoby odpowiedzialne za rozkwit miasta, najważniejsze rodziny. Te fragmenty przypominają swego rodzaju album wyciągnięty po latach przez potomków żądnych wiedzy na temat przeszłości albo pokaz slajdów z old-schoolowego rzutnika. Wyglądają po prostu pięknie i odkrywają przed nami zaskakującą prawdę na temat komiksowej stolicy przestępczości.

Reszta fabuły skupia się na kolejnych krokach w śledztwie prowadzonym przez bohaterów. W sumie jest ono proste, ale fakt, że wśród bohaterów nie ma oryginalnego Batmana komplikuje odnalezienie przestępcy i wprowadza ciekawą dynamikę między Graysonem, a resztą postaci. Niewielkim minusem może by to, że nie ma tu zbyt wiele miejsca by rozwijać ich sylwetki, a czytelnik musi po prostu orientować się kto jest kim.

Pomimo nieskomplikowanej fabuły autorom Batman Budowniczowie Gotham udaje się utrzymać mroczny klimat kojarzony z historiami o Batmanie. Nie oznacza to jednak, że brakuje tu humoru. Może nie ma go wiele, ale znalazło się miejsce na przekomarzania między bohaterami, którym daleko do idealnej współpracy.

Podsumowując, komiks Batman Budowniczowie Gotham to solida, świetnie napisana i równie dobrze narysowana historia z uniwersum Mrocznego Rycerza. Potrafi zaskoczyć czytelnika, wciąga bo dowiadujemy się z niej zupełnie dotąd nie poruszanych informacji na temat Gotham. Trzeba jednak podkreślić, że jest to historia prosta, nie ma w niej mnóstwa akcji i pojedynków ze złoczyńcami, a sam Batman nie jest tym Batmanem, którego byście się spodziewali. Pomimo tego jest to tytuł, który powinien sprawić sporo frajdy miłośnikom DC.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s