Recenzja książki Czas zwycięzców. Narodziny Dynastii Lakers

Nigdy nie byłem wielkim miłośnikiem koszykówki. Od kiedy pamiętam bardziej interesowała mnie piłka nożna. Jednakże, w trakcie dzieciństwa w latach 90., podobnie jak wielu Polaków, dałem się oczarować magii jaką przyniosły ze sobą rozgrywki NBA. Wówczas zaczęły być transmitowane w naszym kraju i choć dostęp do informacji na ich temat wciąż było ograniczony, to każdy kojarzył Michaela Jordana, Chicago Bulls czy inne gwiazdy oraz amerykańskie zespoły. Jedną z najlepszych i najciekawszych drużyn zawsze byli dla mnie Los Angeles Lakers, a dziś za sprawą nowej książki wydawnictwa Poradnia K mamy okazję poznać niesamowity wycinek jej historii.

Z czym kojarzą wam się lata 80.? Polakom z pewnością na myśl przyjdą narodziny Solidarności i powolny rozkład ustroju komunistycznego. A Amerykanom? Hasło „Sex, Drugs & Rock’n’roll” świetnie opisuje tamten okres. Pewnie mało kto zestawiłby go z koszykówką, ale w dużej mierze to właśnie wtedy ciesząca się coraz mniejszym zainteresowaniem liga NBA zaczęła się zmieniać, a to za sprawą wizji pewnego zdeterminowanego milionera, który kochał rozrywkę.

Gdy Jerry Buss kupował Los Angeles Lakers, w jego barwach debiutował obiecujący talent Earvin Johnson, a komentatorem był Pat Riley, mało kto spodziewał się, że ta trójka na zawsze odciśnie się w historii NBA lat 80. Tak się jednak stało, a droga jaką przeszła wówczas drużyna Jeziorowców, wraz z wzlotami i upadkami, mnóstwem anegdot, zaskakującymi statystykami, a przede wszystkim historiami, których nie napisaliby najlepsi hollywoodzcy scenarzyści opisuje książka Czas zwycięzców. Narodziny Dynastii Lakers.

Dziennikarz sportowy Jeff Pearlman zabiera czytelnika w niezwykłą podróż. Choć z okładki książki spoglądają na nas serialowe wersje dwójki z najważniejszych postaci opisywanego przez autora okresu, to nie są oni jedynymi bohaterami historii tzw. Dynastii. Na opowieść o jednej z najlepszych drużyn w historii składają się losy wielu często zaskakujących osób. Od pracowników biura przez asystentów, głównych trenerów, żony graczy, aż po samych zawodników, zarówno najlepszych jak i tych z drugiego czy nawet trzeciego planu.

Autor idealnie odnajduje równowagę między kwestiami czysto sportowymi, a historiami z życia poszczególnych postaci. Daje nam do zrozumienia, że Los Angeles to naprawdę specyficzna, jedyna w swoim rodzaju drużyna, a tym samym także unikalne miejsce do życia. Dostęp do narkotyków, niekończące się imprezy, podboje seksualne koszykarzy, dowiadujemy się jak to wszystko i wiele innych czynników miało wpływ na triumfy i porażki Jeziorowców.

Bardzo spodobał mi się fakt, że Pearlman nie od razu zdradzał wszystkie sekrety i historie opisywanych bohaterów. Dzięki temu często po dłuższej lekturze nabieramy innej perspektywy na wydarzenia przedstawione we wcześniejszych rozdziałach. Tak jest chociażby w przypadku Kareema Abdul-Jabbara, który przez większość książki może zaskakiwać czytelnika swoim chamstwem i generalnym podejściem do wszystkich ludzi, ale nasze spojrzenie na gwiazdę Lakers zmienia się gdy znacznie później dowiadujemy się o prawdopodobnej przyczynie takiego stanu rzeczy.

Czas zwycięzców. Narodziny Dynastii Lakers szczegółowo opisuje styl Showtime oparty na dynamicznej i żywiołowej grze. Oprócz wglądu w samą ekipę z Los Angeles poznajemy także w nieco mniejszym stopniu historie ich ówczesnych rywali i największych gwiazd ligi. Przebijają się tu takie nazwiska jak choćby Larry Bird czy Isaiah Thomas. Najciekawsze są jednak opowieści dotyczące tytułowej Dynastii. Autor raczy nas ciekawymi, często zabawnymi, zaskakującymi anegdotami. Lektura uzmysławia nam mroczne strony gry w NBA w latach 80., np. za sprawą Spencera Haywooda przez lata walczącego z uzależnieniem od narkotyków, czy regularnie prezentując jak często z góry traktowani byli debiutanci i nowi zawodnicy.

Czytając kolejne strony książki odczuwamy te wszystkie emocje towarzyszące jej bohaterom. Czujemy z jednej strony złość Pata Rileya po niepowodzeniach jego podopiecznych, a z drugiej strony niezwykły ładunek pozytywnej energii płynący z jego motywacyjnych przemówień. W napięciu czytamy o kolejnych spotkaniach Lakersów prowadzących do finałowych spotkań. Jeff Pearlman w jakiś sposób idealnie przeniósł te uczucia na karty książki Czas zwycięzców. Narodziny Dynastii Lakers.

Tytuł wydany przez wydawnictwo Poradnia K to lektura obowiązkowa dla miłośników NBA, a przede wszystkim Los Angeles Lakers. Książka zawładnie jednak również wyobraźnią osób, które na co dzień nie ekscytują się koszykówką na najwyższym poziomie. Czas zwycięzców. Narodziny Dynastii Lakers to bowiem nie tylko koszykówka, ale także ludzkie sukcesy i dramaty, a przede wszystkim porywająca rozrywka dla każdego!

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki chciałbym podziękować wydawnictwu Poradnia K.

Jedna myśl w temacie “Recenzja książki Czas zwycięzców. Narodziny Dynastii Lakers

  1. Muszę przyznać, że nie jestem fanką NBA, ale ta książka mnie zaintrygowała. Chyba dlatego, że bardzo lubię czytać, o rzeczach, o których nic nie wiem, bo zawsze można się czegoś dowiedzieć. Nawet z takiej nie-specjalistycznej książki. Jeśli znajdę chwilę, to po nią sięgnę!

    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam na: mangusie.pl

    Polubienie

Odpowiedz na Magda Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s