Osuwisko - okładka książki

Zapewne większość morderstw ma miejsce w wielkich miastach, ale często ciekawsze przypadki mają miejsce w mniejszych miejscowościach. Tym razem mowa o wsi, w której nie tak dawno miał miejsce okrutny gwałt ze śmiertelnym skutkiem. Po gwałcie przyszedł czas na zabójstwo, ale kto go dokonał? Ekscentryczna pani komisarz Lena Rudnicka powraca w najnowszej części cyklu kryminałów zatytułowanej Osuwisko.

Wsi spokojna, wsi wesoła

Po raz kolejny wracamy do Białych Brzegów, gdzie została przeniesiona bohaterka serii. Mogłoby się wydawać, że w takim miejscu nie ma prawa wydarzyć się nic ciekawego, ale jest zgoła inaczej. Rozłożona na cztery dni fabuła książki Kingi Wójcik skupia się na morderstwie Bogusława Konopki. Miejscowy odludek i dziwak zostaje znaleziony martwy. Powodem jego śmierci są ciosy nożem.

Kto mógł zrobić coś takiego w małej wsi mieszczącej się na ziemi łódzkiej? Odpowiedź na to pytanie stara się znaleźć miejscowa policja. Wraz z bohaterami książki Osuwisko podążamy za ich śledztwem. Po drodze do finału pojawia się wiele poszlak. Jednakże, gdy już wydaje nam się, że wiemy co tak naprawdę się wydarzyło, autorka serwuje nam zaskakujące zwroty akcji. Zaufajcie mi. Nie przewidzicie kto zabił.

Nie tylko śledztwo

Kinga Wójcik oprócz sprawy wyżej opisanego śledztwa, koncentruje się oczywiście na Lenie Rudnickiej i jej przejściach. Przeszłość nie daje funkcjonariuszce spokoju, a my dowiadujemy się kilku bardzo ważnych faktów na jej temat. Postacią, która do tego doprowadza nie jest jednak sama bohaterka, lecz jej partner Marcel Wolski, który na własną prośbę został przeniesiony do Białych Brzegów.

Z opowiadanej przez polską autorkę książki przebija osobowość Rudnickiej. Przez pięć tomów serii dostrzegliśmy jej twardy charakter. To babka, która się nie poddaje i dąży do osiągnięcia swoich celów po trupach. Nie wstydzi się wyrażać samej siebie. Za nic ma sobie zdanie mieszkańców wsi, jeżdżąc swoim ukochanym jaguarem i przekomarzając się z pozostałymi pracownikami miejscowej komendy.

Rudnicka to jednak profesjonalistka. Gdy na horyzoncie pojawia się sprawa morderstwa, kobieta potrafi odłożyć na bok swoje problemy osobiste, przede wszystkim związane z Marcelem. A między dwójką robi się w pewnym momencie naprawdę gorąco. Ostatecznie, ma to bardzo ciekawe i nieprzewidziane konsekwencje.

Podsumowanie – Osuwisko na duży plus

Osuwisko trzyma czytelnika w napięciu. Choć sam pomysł na morderstwo nie należy może do najbardziej oryginalnych, to autorce udaje się wywieść nas w pole aż do samego końca. Moje prywatne śledztwo wskazało zupełnie innego sprawcę zbrodni niż Kinga Wójcik to sobie wymyśliła. Poza tym książkę czyta się naprawdę łatwo, szybko i przyjemnie. Do tego jeszcze mamy świetne zakończenie nakreślające dalszy ciąg historii, na który z ekscytacją czekam.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki chciałbym podziękować wydawnictwu Prószyński i S-ka

Leave a Reply

%d bloggers like this: