Thor kontra Loki

Jedna z najbardziej popularnych rywalizacji Marvela wiąże się z rodzinnym konfliktem. Chodzi oczywiście o niekończącą się bratobójczą walkę, która rozpoczęła się w królestwie Asgardu. Thor kontra Loki wielu osobom kojarzy się zapewne przede wszystkim ze świetnymi występami Chrisa Hemswortha i Toma Hiddlestona, którzy te postaci wnieśli na nowy poziom. W komiksach nie brakuje jednak świetnych historii, skupiających się na bataliach nordyckich bogów. Kilka z nich znajdujemy w ósmym tomie kolekcji Wielkie Pojedynki Marvela.

Zaczynamy od klasyki

Podobnie jak w przypadku większości poprzednich tomów, tak i tym razem zaczynamy od klasycznych historii. Te powstały dzięki wspólnemu wysiłkowi legendarnego duetu Stan Lee-Jack Kirby. Pierwsze strony tomu Thor kontra Loki przynoszą nam serię Journey Into Mystery (1952) i zeszyty #85 i #112. Te krótkie historie skupiają się na planowanej przez Lokiego zemście. Pokazują nam jego dwulicowość, okropny charakter i rządzę władzy. W opozycji do złoczyńcy mamy potężnego i dobrodusznego Thora.

Thor kontra Loki

Następnie przenosimy się kilka lat w przyszłość do lat 70. Ponownie mamy do czynienia z duetem Kirby-Lee, lecz tym razem opowieść jest bardziej rozbudowana i szczegółowa. W Mighty Thor (1966) #175-177 jesteśmy w zupełnie innym momencie planu Lokiego niż w pierwszej historii. Tym razem bóg psot jest bardzo bliski realizacji swojego marzenia i przejęcia władzy w Asgardzie. Thor musi go powstrzymać, a to doprowadza do wielkiej walki. W tle rozgrywa się jednak gra o losy nie tylko Asgardu, ale i całej Ziemi, gdyż z niewoli wydostaje się demon Surtur!

Wielką przyjemnością jest dla mnie obserwacja tego jak komiksy o poszczególnych bohaterach zmieniały się na przestrzeni lat. Dostrzegamy to nie tylko na podstawie samej fabuły, lecz przede wszystkim rysunków. Większą uwagę przywiązuje się do detali, akcja jest dynamiczniejsza, a bohaterowie i miejsca, które odwiedzają są bogatsze o wiele kolorów. Podoba mi się również to jak Stan Lee potrafi nagle poprowadzić akcje w zupełnie nieoczekiwanym kierunku, jak np. w przypadku pojawienia się wspomnianego Surtura.

Zeszyty #233-234 serii Mighty Thor (1966) to już nowi autorzy, inny styl, koncentracja na innych aspektach głównych bohaterów, choć wciąż ten sam paskudny Loki i cnotliwy Thor. Tym razem złoczyńca znacznie przybiera na kosmicznej mocy. Jego plan po raz kolejny jest bardzo przebiegły, gdyż odcina Ziemię od wszystkich herosów poza Thorem. Ponownie dochodzi do konfrontacji, podczas której na szali znajdują się losy wszystkich ludzi.

Thor kontra Loki

Thor kontra Loki – różne wcielenia nordyckich bogów

Przedostatnia historia zawarta w Thor kontra Loki to zarazem najciekawsza komiksowa opowieść z tego tomu serii. Loki (2004) #1-4 koncentruje się bowiem na postaci boga psot, w niewielkim stopniu ukazując nam jego znienawidzonego brata. Co by było gdyby Loki pokonał Thora, wtrącił go do lochu i przejął władzę w Asgardzie? O tym opowiadają nam Robert Rodi i Esad Ribić.

Powyższa historia pokazuje nam Lokiego jako nieudolnego władcę. Nie jest on w stanie skupić się na swoich zadaniach jako król Asgardu. Myślami ciągle wraca do Thora, który od dłuższego czasu jest uwięziony. Widzimy zmagania złoczyńcy z jego wielkim ego, zawyżoną samooceną i gorącym temperamentem.

Piękne są rysunki, o wiele poważniejsze, mroczniejsze i bardziej wiarygodne niż w poprzednich historiach. Kolorystyka i styl wybrany przez twórców świetnie podkreślają charakter tytułowego bohatera. Nie jest to typowy komiks o starciu mocarnych istot. Ma w sobie coś z Gry o Tron, klimatu spisków i intryg. Do tego dochodzi jeszcze niespodziewane, a może spodziewane zakończenie.

Na sam koniec została jeszcze historia zatytułowana Uciechy i Manowce z Thor (2007) #12. Tutaj, przy użyciu magicznych mocy Loki przenosi się w czasie i z bliska obserwuje swoje dzieciństwo, nie mogąc jednak nic w nim zmienić. Widzimy jak dochodzi do jego adopcji przez Odyna, a także dostrzegamy jego charakterek, który wcale nie musiał uczynić z niego wroga Thora.

Thor kontra Loki

Podsumowanie

Thor kontra Loki to kawał porządnej lektury dla miłośników komiksów. Mądrze rozplanowany ósmy tom kolekcji Wielkie Pojedynki Marvela w równym stopniu przybliża nam sylwetki boga piorunów i boga psot. Choć same walki bohaterów są nieco monotematyczne, to znajdziecie tu taką perełkę jak seria Rodiego i Ribića, a także klasyki od Stana Lee i Jacka Kirby’ego. Jest w czym wybierać.

Leave a Reply

%d bloggers like this: