Übel Blatt tom 1 (edycja 2w1) – recenzja mangi

Z wieloma przykładami gatunku fantasy mamy generalnie pozytywne skojarzenia. Zapamiętujemy to, co dobre, a niekoniecznie to, co mroczne i niepokojące. Co jednak jeśli tych ostatnich elementów jest znacznie więcej, a całość historii skierowana jest zdecydowanie do dojrzałych odbiorców? W przypadku Übel Blatt sprawia to, że otrzymujemy niezwykle oryginalną i wciągającą opowieść.

Wydawana w Japonii od 2004 do 2019 roku manga w końcu doczekała się polskiej wersji. Na dodatek, jest to specjalne wydanie 2w1. Czytania jest zatem dużo, ale zapewne chcecie wiedzieć, czy przyjemności z czytania jest równie dużo co stron pierwszego tomu. Na wstępie uspokajam, że jak najbardziej. Jednocześnie chcę jednak podkreślić, że stylistyka historii i treści, które się w niej znajdują, sprawiają, że lepiej dzieci trzymać od tego tytułu z daleko, dopóki nie podrosną.

No to o czym tak właściwie opowiada Übel Blatt? Akcja mangi toczy się w świecie fantasy, w którym po latach pokoju, zaczynają zbierać się czarne chmury. Pojawia się jednak tajemniczy, choć sprawiający wyjątkowo skromne wrażenie wojownik. Tylko, że pozory mylą i potrafi on pokonać niejednego, ale nawet stu przeciwników! To każe się zastanawiać, czy nie mamy przypadkiem do czynienia z herosem, który na dobre zakończy mroczne czasy.

W pierwszym tomie zostajemy wprowadzeni w rozbudowany, charakterystyczny świat mangi. Co istotne, poznajemy trwającą tam sytuację geopolityczną. Ważne znaczenie ma również najnowsza historia, sięgająca dwudziestu lat wstecz. Z tą wiąże się legenda o czternastu wojownikach oraz tym jak został zaprowadzony pokój, który teraz wisi na włosku. Nie musimy długo czytać, by zorientować się, że nie jest to kolejna historia fantasy, w której najważniejsze są jedynie walki, czy podróż głównego bohatera.

W panującym tutaj zgiełku i chaosie poznajemy wspomnianego na wstępie Köinzella. Choć na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie chłopaczka, którym można pomiatać, zdecydowanie tak nie jest. Świetnie włada mieczem, skrywa istotną dla rozwoju fabuły tajemnicę, a napędza go zemsta. Jego podróż, której początku jesteśmy świadkami w tym tomie, naznaczona będzie wieloma trupami. Ta zemsta, jak się później przekonujemy, musi być krwawa, biorąc pod uwagę to, co w przeszłości go spotkało. To naprawdę intrygująca postać, która posiada wiele warstw, odkrywanych przez nas w kolejnych rozdziałach.

Köinzell trafia na kolejnych sojuszników, choć ani nie potrzebuje niczyjej pomocy, ani nie chce nikomu pomagać. Dąży do wyznaczonego przez siebie celu, ale co chwila ktoś napatoczy się na jego drodze. Wtedy przekonujemy się, że mimo krwawej zemsty, którą wyznaje, ma w sobie dobre serce i choć początkowo niechętnie, to jednak pomaga ludziom w tarapatach. Co prawda, drugoplanowi bohaterowie nie zapadają wyjątkowo w pamięć, ale spełniają tutaj istotną rolę. Pozwalają nam bowiem lepiej poznać głównego bohatera, jego przeszłość i motywacje.

Nie będę ukrywać, że ostry i mroczny styl ilustracji wyjątkowo trafił w mój gust. To według mnie jedna z największych zalet Übel Blatt. Największe wrażenie robią bezkompromisowe sceny walk. Są brutalne i pełne krwi. Wyjątkowo kontrastuje to z chłopięcym wizerunkiem Köinzella. Gdy jednak poznajemy jego tajemnicę, wszystko zaczyna mieć sens. Etorouji Shiono przedstawia surowy i cyniczny świat, w którym dba o każdy detal. Co zaskakujące, w historii znajduje się sporo nagości i seksu, co dodatkowo podkreśla tę surowość rzeczywistości, wyciągającej na wierzch mroczne strony człowieczeństwa. Nie każdemu musi to przypaść do gustu, ale mnie ta stylistyka zaintrygowała i zachwyciła.

Całość ma bardzo mocny, epicki wydźwięk z elementami zemsty, intryg politycznych i brutalnego realizmu wojny. Autor nie szczędzi nam tych ciemnych stron ludzkiej natury – zdrady, ambicji, hipokryzji władzy i okrucieństwa pola bitwy. Jednocześnie, pierwszy tom świetnie wprowadza system walki, magii i polityki imperium bez przytłaczających ekspozycji. Z fascynacją czytałem kolejne rozdziały, nie mając pojęcia co wydarzy się dalej. Bohaterowie mogą bowiem umrzeć w każdej chwili, tak samo jak na jaw mogą wyjść zaskakujące fakty na ich temat.

Übel Blatt wciąga na całego. Szybko ma się wrażenie, że to dobrze przemyślana opowieść na wielką skalę. To z kolei znajduje potwierdzenie w kolejnych rozdziałach mangi. Nie trzeba nam wiele by wyczuć, że piszemy się na fantastyczną podróż, choć tylko dla dorosłych. Nie wszystko jest może idealne, postacie drugoplanowe póki co nie zaznaczają zbyt mocno swojej obecności, a pierwsza część tego tomu porusza się pewnym schematem, od jednego przeciwnika do drugiego, ale to co otrzymujemy jest bardzo dobre i ma potencjał na coś jeszcze lepszego. Naprawdę warto przeczytać!

Ocena: 7,5/10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania mangi chciałbym podziękować wydawnictwu Waneko.

Wydawnictwo Waneko - logo

We własny egzemplarz możecie zaopatrzyć się pod poniższym linkiem: https://sklepwaneko.pl/mangi/waneko/ubel-blatt/16993-ubel-blatt-01-9788383894041.html

Leave a Reply