Hopnięci – recenzja filmu

Zwierzęta od bardzo dawna są bohaterami animowanych filmów z rozsądnym morałem. Takich produkcji przez lata doczekaliśmy się mnóstwo, czy to z udziałem ludzkich postaci, czy bez. Do drugiej kategorii należy najnowsza animacja Pixara, zatytułowana Hopnięci. Niedawno zadebiutowała na Disney Plus i postanowiłem sprawdzić, jak prezentuje się jej przesłanie.

Nie od dziś wiemy, że nasza ingerencja w naturalne środowisko często bardzo negatywnie się na nim odbija. Budowanie nowych dróg, bloków, hoteli, sklepów, czy innych budynków zazwyczaj następuje kosztem niszczenia istniejącego ekosystemu. Właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w filmie Hopnięci. Tutaj jednak sprawa przybiera bardzo osobisty wymiar, gdyż urokliwe jeziorko, które ma zostać zastąpione obwodnicą, jest dla głównej bohaterki animacji czymś, czego nie potrafi zastąpić i co łączy ją na zawsze z jej ukochaną babcią.

Jak wiele współczesnych historii, twórcy filmu postanowili urozmaicić jego fabułę przez dodanie nowoczesnej technologii. Opowiada on o Malwinie, zagorzałej miłośniczki i obrończyni naturalnego środowiska. Początek tej opowieści pokazuje nam jak od najmłodszych lat, wspólnie z babcią, spędzała wolny czas nad jeziorkiem nieopodal lasu. Obserwowała zachowania zwierząt, ucząc się cierpliwości, a także szacunku dla przyrody. W końcu musi jednak stanąć do walki z burmistrzem, który zamierza zrównać miejsce z ziemią, by zbudować obwodnicę. Traf chce, że jej wykładowczyni z uniwersytetu opracowała specjalną technologię, która przenosi ludzki umysł do ciała realistycznych robo-zwierząt. Narwana nastolatka wykorzystuje sytuację i w ciele bobra rusza na poszukiwania zwierząt, których obecność nad jeziorkiem ma je uratować przed zniszczeniem.

Hopnięci to typowe dla Disneya połączenie akcji, humoru i mądrej lekcji dla najmłodszych. W tym przypadku dotyczy ona ludzkiego wpływu na środowisko naturalne i szukania pewnego konsensusu, dzięki któremu wszystkie strony będą zadowolone. Zarówno ludzie jak i zwierzęta. Animacje zwierząt i ich otoczenia wyglądają przepięknie, na poziomie charakterystyczny, dla Pixara. Zdecydowana większość żartów rozśmieszy tak samo dzieciaki jak i ich rodziców. Są też momenty wzruszające, które potrafią wywołać u nas łzy. To naprawdę dobra i pouczająca animacja. Warta obejrzenia.

Na plus oceniam główną bohaterkę, która jest wyjątkowo zakręcona na punkcie zwierząt. Jej obsesja często doprowadza ją do podejmowania skrajnych decyzji, a te nieraz źle się dla niej kończą. Jej silny charakter sprawia jednak, że chcemy by jej szalony plan ocalenia jeziorka w jakiś sposób się powiódł. Bardzo fajnie prezentują się również zwierzęta, które napotyka na swojej drodze już jako robo-bóbr. Nie zawsze wpasowują się one bowiem w pewien stereotyp danego gatunku. To z kolei prowadzi nieraz do przezabawnych żartów.

Czy coś mi przeszkadzało w filmie? Przyznam, że tęsknie za czasami, gdy tak wiele animacji jak dzisiaj nie posiłkowało się elementami science-fiction, by opowiedzieć tak przyziemną, choć ważną historię. A tutaj czasami twórcy z tym przeginają. Dotyczy to też zachowania samych zwierząt, które w pewnym momencie planują zabić burmistrza i transportują rekina niczym torpedę. To już było dla mnie trochę za dużo, choć w pierwszej chwili taka scena może się wydać śmieszna. Do tego kuleją też antagoniści, którzy pojawiają się bardzo późno i brakuje pewnej równowagi między tymi dobrymi, a złymi, zgodnie z tym jak film te strony rozgranicza. Poza tym, jest to dosyć prosta opowieść i momentami ma się wrażenie, że gdzieś już coś podobnego grali. Nie zmienia to jednak faktu, że animację obejrzałem z przyjemnością.

Choć filmowi daleko do najlepszych opowieści Pixara, Hopnięci pozostawiają widza z pozytywnym przesłaniem. Nie byłem przesadnie zaskoczony rozwojem fabuły, czy poziomem animacji, ale bawiłem się dobrze. Ocenę produkcji w moich oczach podniósł bardzo fajny polski dubbing (Paweł Małaszyński, Kinga Preis, Jarosław Boberek, Ewa Kania, Danuta Stenka, czy Anna Seniuk). Choć przyznam, że jej druga część, konfrontująca ludzi i zwierzęta, wydała mi się być zbyt chaotyczna i może nawet zbyt straszna dla dzieciaków. Mimo tego oceniam ją pozytywnie i polecam sprawdzić na Disney Plus.

Ocena: 6,5/10

Zdjęcia: Disney Plus

Leave a Reply