Brazylia 1970: Trzecie mistrzostwo – recenzja serialu

Chciałoby się, żeby piłka nożna to było wyłącznie współzawodnictwo na najwyższym poziomie i boiskowe emocje. Historia pokazuje nam jednak, że z wielkimi piłkarskimi wydarzeniami często wiąże się polityka, osobiste dramaty, a nawet przesądy. Bardzo fajnie pokazuje to jeden z najnowszych miniserialu Netflixa, zatytułowany Brazylia 1970: Trzecie mistrzostwo.

Limitowany serial, to jedno z moich czerwcowych odkryć. Nie miałem pojęcia, że ktoś zdecydował się opowiedzieć historię tego jak reprezentacja Brazylii w piłce nożnej po raz trzeci sięgnęła po Mistrzostwo Świata. Wszyscy, którzy wiedzą coś na temat największych wydarzeń związanych z tą dyscypliną, zapewne nie będą jednak zaskoczeni. Jak ja i wielu innych widzów szybko się przekonaliśmy, droga Canarinhos do triumfu na Mundialu sprzed 56 lat, zasługuje na tego rodzaju serialowe uwiecznienie.

Serial skupia się na przygotowaniach do Mundialu oraz samym jego przebiegu z perspektywy kadry brazylijskiej. Pokazuje nam, że mimo ogromu talentu jakim dysponowała reprezentacja, ich droga do zwycięstwa była pełna wzlotów i upadków. Mamy tutaj powrót Pele do formy, jego wpływ na drużynę i rolę także poza boiskiem. Poznajemy również jego boiskowych partnerów od Tostão, przez Rivellino, aż po Felixa. Dowiadujemy się jak sytuacja polityczna w kraju, prześladowania wielu obywateli sprzeciwiającej się władzy, wpłynęły na piłkarzy, a także na zaskakującą zmianę selekcjonera przed wielką imprezą. Na pierwszym planie mamy także konflikt byłego i obecnego trenera, Saldanhy i Zagallo.

Z odcinka na odcinek poznajemy kolejnej odcienie tej historii. Oczywiście, na przestrzeni pięciu epizodów, nie wszystkie jej elementy udało się umieścić. Po seansie całości odnosimy jednak wrażenie, że przedstawiono ją w naprawdę wyczerpujący sposób. Czujemy się wzbogaceni o kawał piłkarskiej wiedzy. Jednocześnie, chciałoby się jeszcze dokładniej zgłębić niektóre wątki. Całość została jednak świetnie zrealizowana i poza jej pewną skrótowością, ciężko przyczepić się do czegoś więcej.

Na pochwałę zasługuje tutaj montaż. Sceny z piłkarskich boisk wypadają naprawdę fajnie i przekonująco. Lepiej niż w niejednej animacji jakie miałem okazję obejrzeć. To naprawdę ciekawe, że w równym stopniu wciągają nas boiskowe popisy jak i same kulisy wyjazdu Brazylii na mistrzostwa i jej drogi do wielkiego finału. Od presji z jaką mierzą się zawodnicy, aż po ich sposób spędzania wolnego czasu i budowania odpowiedniego klimatu. Wiele o takich rzeczach się słyszy, ale miło móc zobaczyć, nawet jeśli jest to jedynie dramatyzacja prawdziwych wydarzeń, jak to wygląda.

Brazylia 1970: Trzecie mistrzostwo wypada również bardzo przyzwoicie pod względem aktorskim. Nie miałem, co prawda, wcześniej do czynienia z członkami obsady serialu, ale podobała mi się gra wielu z nich. Charyzmatycznie prezentują się zwłaszcza wspominani tutaj Zagallo, Saldanha i Pele (kolejno Bruno Mazzeo, Rodrigo Santoro i debiutujący Lucas Agricola). Produkcja świetnie wykorzystuje poszczególne talenty, tak by akcja płynnie posuwała się do przodu, nie zanudzając widza zbędnymi faktami.

Bardzo szybko minął mi seans serialu, ale sprawił mi ogromną frajdę. Nie jest to arcydzieło, ale dla fanów piłki nożnej będzie to nie lada gratka. Ciekawa historia, dobre tempo akcji, solidne występy aktorskie. To idealna pozycja zwłaszcza teraz, w trakcie piłkarskich mistrzostw świata 2026.

Ocena: 6,5/10

Zdjęcia: Netflix

Leave a Reply