Jako miłośnik poczucia humoru Larry’ego Davida, z przykrością przyjąłem wiadomość o zakończeniu serialu Pohamuj entuzjazm. Na szczęście, nie musiałem długo czekać, gdy okazało się, że 79-latek kontynuuje współpracę z HBO, której rezultatem miał być miniserial Życie, Larry i pogoń za nieszczęściem. Niestety, okazało się jednak, że nie jest to tak zabawna komedia.
Siedmioodcinkowa miniseria zabiera nas w podróż przez historię Stanów Zjednoczonych Ameryki, jednakże ukazaną w krzywym zwierciadle. Larry David, w charakterystycznym dla siebie stylu, „poprawia” tę historię, wcielając się w różne postaci i ze swojego zrzędliwego, niezręcznego punktu widzenia przedstawia wiele bardziej lub mniej istotnych wydarzeń, które kształtowały dzieje państwa.
U boku Larry’ego Davida w serialu pojawiło się wiele gwiazd, w tym m. in. Jon Hamm, Lin-Manuel Miranda, Michael Chiklis, Richard Kind, Henry Winkler, Alan Tudyk, Isla Fisher, Jerry Seinfeld, Bill Hader, Kathryn Hahn, Vince Vaughn, Kaley Cuoco, Michael McKean, czy Timothy Olyphant, a narratorem jest Samuel L. Jackson. Taka plejada znanych nazwisk sama w sobie zachęca do sprawdzenia, co serial ma do zaoferowania i gwarantuje pewną jakość. Bądźmy jednak szczerzy, najważniejsze jest to jak poczucie humoru twórcy udało się odnieść do historycznych wydarzeń.
No, właśnie. Według mnie ta sztuka nie do końca się udała. Do pewnego stopnia humor Davida tutaj działa, ale w pewnym momencie robi się męczący, gdy w każdym skeczu gra inną postać historyczną, która w zasadzie charakteryzuje się tymi samymi cechami, z którymi kojarzymy twórcę serialu. O ile w przypadku improwizacji związanej z przypadkami z życia wziętymi, to poczucie humoru się sprawdza, to wrzucając je w różne epoki historyczne i prawdziwe zdarzenia, niekiedy mocno się z nimi gryzie. No i w dużym stopniu jest to przewidywalne i wiemy, że źle to się skończy dla postaci granej przez Larry’ego.

Może, gdyby było to dwa razy krótsze, serial zapadłby w pamięć. Niestety tak nie jest i Życie, Larry i pogoń za nieszczęściem szybko robi się męczący i nużący. Czuć też charakterystyczne poglądy polityczne ku jakim produkcja się zbliża. Można odnieść wrażenie, że Larry’emu Davidowi wydawało się, że ludzie po prostu polubią typowe dla niego narzekanie, w jakichkolwiek okolicznościach by go nie umieścił. Ten serial pokazał jednak, że tak nie jest, a szkoda bo był potencjał na coś naprawdę fajnego i oryginalnego.
Ocena: 5/10
Zdjęcia: HBO Max
