„Kimi Raikkonen jakiego nie znamy” – Pozory potrafią mylić

41 lat. Dwa tytuły wicemistrza i jeden tytuł mistrza świata, 103 razy na podium wyścigów Formuły 1. To tylko niektóre z całej listy osiągnięć człowieka, którego ze względu na swój spokój, opanowanie i zimny jak lód charakter nazywają „Iceman”. Ale czy Kimi Raikkonen, jedna z gwiazd F1, to rzeczywiście facet „bez układu nerwowego”, który nie daje sobie wcisnąć kitu i przez życie idzie na własnych zasadach, czy może ktoś więcej?

Odpowiedzi na powyższe pytanie poszukał fiński autor Kari Hotakainen, który postanowił napisać biografię swojego rodaka i tym samym pokazać nam Raikkonena jakiego nie znamy. W zeszłym roku książka nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka w końcu trafiła do Polski, dzięki czemu przyszło mi poznać naprawdę niezwykłą postać współczesnego sportu.

Gdy pierwszy raz spotykamy Kimiego, jawi się on nam jako człowiek kilku słów, jakby zniechęcony do swojego zawodu, a może nawet trochę ograniczony. Z pewnością nie przypomina gwiazdy Formuły 1. Szybko okazuje się jednak, że to tylko część jego osobowości, gdyż Fin żyje za kierownicą, a cała reszta związana z jego pracą, to tylko przykry obowiązek, który trzeba spełnić.

Autor, przebywając z bohaterem swojej książki, zabiera nas w podróż po najważniejszych momentach z jego kariery i życia prywatnego. Z początku może wam wydawać się, że Raikkonen nie ma zbyt wiele do zaoferowania prócz niezwykłego talentu do prowadzenia bolidu i generalnie wszelkiego rodzaju automobili, ale wertując kolejne kartki przekonujemy się, że jest zupełnie inaczej.

Lektura daje nam wgląd w życie faceta, który do trzeciego roku życia nie wypowiedział ani słowa, od dzieciństwa zmierzał w kierunku wyścigów, lubił poimprezować, a przy tym dobrze wypić i zawsze stawiał na swoim. Kariera Raikkonena otwiera przed nami mnóstwo ciekawych, często zabawnych i nieoczekiwanych historii jak choćby ucieczka z wojska, czy pewna impreza z księciem Bahrajnu.

Dodatkowo, autor odsłania nam nieco kulisy drogi jaką trzeba pokonać aby dostać się do F1, a także samej pracy w jednym ze ścigających się w tych zawodach teamów. Jest to o tyle ciekawe, że bohater książki zaczyna w zasadzie jako osoba biedna, o czym najlepiej niech świadczy fakt, że w jego rodzinnym domu w dzieciństwie nie było toalety i dopiero po osiągnięciu sukcesu Raikkonen sfinansował odpowiedni remont domu.

Ta część książki bardzo mocno wiąże się z rodziną Fina, która odgrywa w jego życiu najważniejszą rolę. To właśnie bliskie, utrwalane więzi, nie tylko z rodzicami i bratem, ale także z wybranymi przyjaciółmi, współpracownikami, ludźmi którym były mistrz świata zdecydował się zaufać, w dużej mierze ukształtowały go jako człowieka.

Karting. Jedno słowo, tysiąc historii. Jedno słowo, cała rodzina. Z pewnością żadne inne dziecięce hobby nie pochłania tak całkowicie jak karting. Dla Raikkonenów oznaczał on wspólną pracę, wspólne przebywanie.

Książka autorstwa Kariego Hotakainena została wzbogacona o galerię prywatnych fotografii Raikkonena, które jeszcze bardziej przybliżają nam wszystkie twarze Fina – syna, brata, ojca, przyjaciela, a przede wszystkim kierowcy. Na samym końcu biografii znalazło się również miejsce na dane statystyczne z wyścigów F1, w których brał udział oraz listę sukcesów, a także jego najciekawsze cytaty.

„Kimi Raikkonen jakiego nie znamy”, to jedna z tych biografii sportowców, po której oczekujemy wielu informacji dotyczących samej Formuły 1 oraz poszczególnych wyścigów, ale dostajemy coś innego, coś lepszego. Dostajemy przegląd drogi od zera do mistrza świata, obraz człowieka z krwi i kości, który przeżył niejeden dramat, balował na niejednej imprezie i wygrał niejedno Grand Prix. Wszystkie te elementy składają się na wizerunek fascynującej osoby jakiego nawet fani sportów motorowych do tej pory nie znali.

Ocena: 7,5/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s