„Kamil Glik. Liczy się charakter” – Ciężka praca naprawdę popłaca

W dzisiejszych czasach biografii sportowców mamy na pęczki. W związku z tym ciężko jest zdecydować się na tylko jedną pozycję. Najczęściej autorzy starają się przyciągnąć uwagę czytelnika poprzez opisanie kontrowersyjnych zdarzeń, konfliktów, itp. Pośród tych wszystkich kolorowych i nietuzinkowych opowieści, znalazło się jednak miejsce na historię zwykłą i przyziemną, historię człowieka, który osiągnął sukces ciężką pracą. Oto historia Kamila Glika.

„Kamil Glik. Liczy się charakter” to autoryzowana biografia piłkarza ze Śląska pióra Michała Zichlarza. Poznajemy drogę Kamila od niemowlęctwa, gdy poważnie chorował, przez dzieciństwo spędzone na szarym blokowisku w Jastrzębiu Zdroju, następnie wyjazd do Hiszpanii, powrót do Polski i kolejny wyjazd, tym razem do Włoch. Wszystkie wydarzenia zostały uporządkowane w bardzo przejrzysty sposób i zostały podzielone na trzy części: Polska i Hiszpania, Włochy, Reprezentacja.

Michał Zichlarz prezentuje losy reprezentanta naszego kraju w sposób skrupulatny i dokładny. Przede wszystkim opisuje perspektywę osób, które znajdowały się w otoczeniu dojrzewającego obrońcy, od czasu do czasu przytaczając zdanie Glika na dany temat. Nie brakuje także ciekawych anegdot oraz sprzecznych opinii trenerów, piłkarzy, kolegów z różnych zespołów.

Jak już sam tytuł może sugerować, autor nie skupia się na Gliku jako piłkarzu, ale raczej Gliku jako osobie o wykształconym charakterze, który doprowadził go do miejsca, w którym jest obecnie. Nie znajdziecie więc tutaj opisów wszystkich meczów czy statystyk defensora, ale wszystko to co najważniejsze w ukształtowaniu go jako człowieka.

Ugruntowana postawa moralna Kamila Glika zaznacza się w wielu momentach jego kariery, kiedy został zdyskwalifikowany na rok czy wtedy gdy nie dostawał szansy gry w pierwszym składzie lub nie był powoływany do reprezentacji. Momentami czyta się to jak dobrą powieść sensacyjną, której wydarzenia nakreślone są przez wnikliwego obserwatora, narratora.

Trzeba zresztą pogratulować dobrze wykonanej pracy dziennikarskiej panu Zichlarzowi, który dotarł do wielu osób z dzieciństwa piłkarza, a także regularnie bywał we Włoszech. Można mieć wrażenie, że chwilami jest to bardziej książka historyczna, gdyż autor przytacza wydarzenia z historii Torino, ale to wszystko po to by podkreślić jak wielkie znaczenie miało to dla rozwoju głównego bohatera.

Na sam koniec nie zabrakło również krótkiego podsumowania kariery Glika w formie kalendarium, rozegranych spotkań w reprezentacji Polski, a nawet piosenki napisanej przez włoskiego rapera Willie Peyote na cześć naszego rodaka. Kamil Glik dotarł na szczyt dzięki swojemu niezłomnemu charakterowi, uporowi i nie poddawaniu się, a przecież ma jeszcze przed sobą długie lata gry. Jeśli więc szukacie czegoś prostego, ale zarazem inspirującego i motywującego, to jest to absolutnie pozycja dla was. Sięgnijcie po nią, a być może odnajdziecie w życiu coś, czemu warto się poświęcić, tak jak zrobił to Kamil Glik.

Ocena: 8/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s