„.Hack//Bransoleta Zmierzchu” Tom I – Niebezpieczna gra w wirtualnym świecie

Kiedyś wirtualna rzeczywistość była tylko marzeniem. Dziś gry w systemie VR, to normalność. Wychodzi coraz więcej tytułów na tę platformę, ale ja chciałbym skupić się na przeszłości, bowiem kiedyś marzenie można było urzeczywistnić choćby w formie komiksu. Najlepszym tego przykładem niech będzie „.Hack// Bransoleta Zmierzchu”.

Słyszeliście kiedyś o .hack? Ja do niedawna nie miałem pojęcia co, to jest. Poszperałem jednak w Internecie i spieszę wam z wyjaśnieniem. .hack to japońska multimedialna franczyza, na którą składają się gry, anime, nowele i mangi. Wszystko kręci się tu wokół rozwoju technologicznego i tajemniczych wydarzeń związanych z grą „The World”.

Wróćmy jednak do samej mangi. W Polsce ukazała się ona w 2005 r. dzięki wydawnictwu J.P.F. Opowiada losy rodzeństwa, które otrzymują możliwość zagrania we wspomniane wcześniej „The World” przy użyciu limitowanych postaci. Szybko okazuje się jednak, że nie jest to zwyczajna gra.I tom rozpoczyna się prologiem, który wprowadza nas w akcję. Po jego przeczytaniu znajdziecie krótki opis głównych postaci, z którymi zabierzecie się na niesamowitą przygodę. Co ciekawe, osoby które grają w „The World” poznajemy tylko w ich wirtualnej wersji, a przynajmniej w I tomie. Już na początku wprowadza to dużą dozę tajemniczości.

Główni bohaterowie, to czternastoletni bliźniacy – Shugo i Rena. To właśnie Rena namawia swojego brata do wzięcia udziału w grze, która jak się niedługo okaże, niesamowicie ich wciągnie. A chce ona tylko porobić coś ze swoim bratem, od którego najwidoczniej nieco się oddaliła.

Przenieśmy się zatem do wirtualnego świata. Większość napotkanych w pierwszych rozdziałach awatarów, ma w sobie coś naprawdę słodkiego. Pomimo faktu, że rozgrywka jest w wielu miejscach tajemnicza, odpowiedzialna za warstwę graficzną Rei Izumi zachowuje w tym świecie dużo komedii. Stąd duże buźki i oczy przybierające różne wzory w zależności od sytuacji (czasem jest to wielki wytrzeszcz, innym razem utrata przytomności), a mniejsze przywiązanie do otoczenia. Zachowany zostaje dystans, a czytelnik zdaje sobie sprawę, że ma się tu po prostu dobrze bawić.

.Hack prezentuje nam całą plejadę bohaterów, a raczej bohaterek, bo tych jest w pierwszym tomie co nie miara. Każdy czternastolatek mógłby się w nich zakochać, a co najmniej zauroczyć. Potrafią one zadbać o siebie, wykorzystać swoje mocne strony, a ostatecznie i tak robią to wszystko w grze, a nie realnym świecie. Jako pierwsza pojawia się Mireillka, która przez większość czasu poluje na rzadkie itemy, a później dołącza do niej jej przyjaciółka Oka, która potrafi zmieniać się w wilka. Wystarczy dodać jeszcze Hotaru, która jest prawdziwą samarytanką i mamy galerię bardzo ciekawych i różnych heroin,

Nad przebiegiem gry czuwa jeden z pracowników firmy, która ją stworzyła, a robi to w wirtualnym świecie pod pseudonimem Balmung. Jego asystent stara się by ograniczał on swoje wizyty w „The World” jednak bezskutecznie.

Przeciwnicy bywają śmiesznie słabi albo straszliwie potężni i jak w prawdziwej grze, pojawiają się znikąd. W sześciu rozdziałach znajdziemy ich naprawdę sporo. Każda przygoda, to nowy rywal, czy to w postaci golema, czy stracha na wróble, czy innego awatara. Bohaterowie zdają sobie sprawę ze swoich słabości, przez co błyskawicznie można ich polubić.

Dobre wrażenie robi również tłumaczenie. Postacie mówią językiem  młodzieżowym, potocznym i zostało to dobrze uchwycone, jednocześnie podkreślając pewien dystans, który ta historia ma do siebie w wielu momentach. Nie ma tu żadnych językowych lapsusów, jak to często ma miejsce w przypadku tytułów skierowanych do starszych czytelników.

„.Hack” szybko wciągnęło mnie do swojego świata. Przygoda bohaterów w wirtualnym świecie nie posunęła się może zbyt daleko, ale pojawiające się tu i ówdzie sekrety „The World” oraz barwne charaktery każdej z postaci powodują, że ta manga jest w stanie sprawić wielką przyjemność każdemu, bez względu na wiek i płeć.

Ocena: 7/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s