„Thorgal” Tom I – Wikingowie spod polskiego pióra

Gatunek fantasy cały czas staje się coraz popularniejszy i pojawia się naprawdę wiele pozycji dla czytelników. Ciężko jednak określić, czy wszystkie oferują odpowiedni poziom i oryginalne historie. Jeśli jednak ktoś chce pewniaka, to warto spojrzeć w przeszłość, a tam znajdziecie jedną z najlepszych  serii komiksowych – „Thorgal”.

„Thorgal” to kultowa już seria, która pierwszy raz ukazała się na łamach belgijskiego magazynu „Tintin” w 1977 r. Jej autorami wybitny belgijski scenarzysta komiksowy i filmowy Jean Van Hamme, twórca takich komiksów jak „XIII”, „Krwawe gody”, czy „Tony Stark” oraz Grzegorz Rosiński, polski rysownik komiksowy, grafik, malarz, odpowiedzialny m. in. za takie hity jak „Kapitan Żbik”, „Yans”, czy „Skarga utraconych Ziem”.

Tytułowego bohatera, Thorgala Aegirssona poznajemy w nieprzyjemnych dla niego okolicznościach. Przez romans z córką wodza jednego z plemion wikingów, Gandalfa Szalonego, zostaje on przykuty do skał i zostawiony na pewną śmierć. Pozostawiony samemu sobie, zaklina się na bogów, że dokona zemsty i odzyska swoją ukochaną. Wtedy też z pomocą przychodzi mu tajemnicza kobieta, a akcja rusza z kopyta.

W pierwszym tomie znajdziemy dwie historie – „Zdradzona czarodziejka” oraz „Prawie raj…”.  O samym Thorgalu dowiadujemy się tyle, że jest on walecznym wojownikiem, który nigdy się nie poddaje, zrobi wszystko dla swojej ukochanej Aaricii. Akcja osadzona jest w klimatach nordyckich, gdy wikingowie wiodą prym, a pieczę nad światem sprawuje Odyn.Czytelnika pociągają realistyczne postacie i zimne krajobrazy Skandynawii. Pomimo tego, że pojawiają się tu elementy fantastyczne, to zarówno fabuła oraz ilustrację zostały nakreślone w rzeczywisty i jak najwierniejszy sposób.

Autorzy przywiązują dużą wagę do detali zarówno w scenach akcji jak i tych przepełnionych dialogami.”Zdradzona czarodziejka” wprowadza nas w niesamowity świat wikingów jednocześnie pozostawiając wiele tajemnic i nie odsłaniając wszystkich kart. Niecałe 50 stron komiksu absorbuje się błyskawicznie, bez większych problemów z językiem, który oczywiście stylizowany jest na mowę nordyckich wojowników i bohaterów ich czasów. Po I tomie nadal pozostaje bardzo wiele do odkrycia i ten początek powinien zachęcić każdego do sięgnięcia po tę klasyczną historię.

Ocena: 7/10

Jedna myśl w temacie “„Thorgal” Tom I – Wikingowie spod polskiego pióra

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s