„Marvelous Mrs. Maisel” sezon 1. – Niesamowity serial o niesamowitej dziewczynie

Do niedawna niewiele wiedziałem na temat amerykańskiej kultury i obyczajów z przełomu lat 50. i 60. ubiegłego wieku.Wiem, że kraj powoli wychodził na prostą po wielkim kryzysie finansowym, trwała walka z komunizmem, a nierówność rasowa była rzeczą normalną. Jak się okazuje, był to także okres rozwoju tamtejszej sceny komediowej.

I właśnie w tym czasie została umieszczona fabuła serialu „Marvelous Mrs. Maisel” produkcji Amazona. 1. sezon, o którym za chwilę wam opowiem, składa się z ośmiu 50-minutowych odcinków, a jego akcja ma miejsce w Nowym Jorku 1958 r.

Tytułowa bohaterka, Miriam, to charyzmatyczna pani domu, której życie wydaje się być idealne. Ma dwójkę dzieci, kochającego męża i zamożnych rodziców, którzy mieszkają w tym samym budynku co ona. Zawsze dostawała to czego chciała, ale nie wie, że za chwilę to się zmieni.

Wszystko się zmienia, gdy jej mąż Joel w pewnym momencie wybucha i oznajmia, że ją opuszcza. Powód wydawał się być banalny. Facet myśli, że jest zabawny i poza godzinami pracy próbuje swoich sił w stand-upie. Gdy pewnej nocy ponosi totalną porażkę, podejmuje decyzję która wpływa na całą jego rodzinę (łącznie z rodzicami i teściami) oraz wywołuje cały łańcuch wydarzeń, wprawiając tę historię w ruch.

Traf chce, że nasza bohaterka pewnego razu upija się, sama trafia na scenę i opowiadając o swoich rodzinnych problemach rozśmiesza wszystkich na sali. I w ten przypadkowy sposób zaczyna się jej niezwykła przygoda z komedią.

„Marvelous Mrs. Maisel”, to serial dla osób, które bardzo lubią gadać. Bohaterowie prowadzą tu bowiem bezustanne rozmowy. Wychodzi na to, że społeczność żydowska jest po prostu bardzo gadatliwa. Na szczęście dialogi są świetnie napisane i są w stanie rozbawić osoby o różnym poczuciu humoru. Duży udział ma w tym fantastyczna obsada.

Zacznijmy od Rachel Brosnahan, której brawurowa rola została doceniona przez widzów i krytyków. Złoty Glob i nagroda Emmy mówią same za siebie, ale ja dodam od siebie tylko, że dawno nie widziałem tak czarującej i zabawnej postaci ze sporą nutą dramatyzmu. Alex Borstein mogliście znać do tej pory głównie z jej roli w „Family Guy”, gdzie podkłada głos m. in. Lois Griffin, ale teraz możecie się przekonać o jej zdolnościach aktorskich, a te są niemałe. Do tego trzeba jeszcze dorzucić Tony’ego Shalhouba (ojciec Miriam), który świetnie potrafi przekazać kombinację lekkiej niezdarności, surowości i paranoi.

Jeśli chodzi o obsadę, to muszę również powiedzieć, że zachwyciła mnie każda mniejsza postać, drugoplanowa, czy nawet epizodyczna, wnosząc do serialu coś swojego i oryginalnego. Ojciec Joela – w tej roli Kevin Pollak – nieco despotyczny i ciągle powtarzający tę samą historię z czasów II wojny światowej oraz jego oderwana od rzeczywistości małżonka, rozśmieszająca swoją tuszą, a wyniosła w prywatnym życiu Sophie Lennon, czy zakręcona na punkcie filmów i co chwila zakochująca się koleżanka Miriam z pracy – Vivian – to tylko niektóre z nich.

Twórczyni serialu, Amy Sherman-Palladino, nie tylko pokazała Nowy Jork w całej jego okazałości oraz rozwijającą się scenę komediową. Przedstawiła nam również ówczesny model rodziny, życie ludzi z różnych szczebli społeczeństwa, a tym samym także odmienne poglądy choćby na temat kobiety pracującej, chcącej odnieść sukces w tamtym czasie. Dzięki temu usłyszycie m. in. Franka Sinatrę, Barbarę Streisand czy nawet Rosemary Clooney. Dorzućcie sobie jeszcze dźwięki tradycyjnej muzyki żydowskiej, a czasem nawet śpiewających aktorów, a już nigdy nie przestaniecie słuchać produkcji Amazona.

„Marvelous Mrs. Maisel” ma w sobie coś poetyckiego i melodycznego. Dialogi są czasami jak piosenka, która mogłaby trwać i trwać, a my i tak byśmy jej cały czas słuchali. Na pewno temu wrażeniu pomaga fantastyczna ścieżka dźwiękowa pełna utworów z ówczesnego okresu, a ich pełną listę znajdziecie TUTAJ.

1. sezon w wielu miejscach mnie zaskoczył, a przy okazji dokształcił w pewnych kwestiach, m. in. łamania prawa, co przydarza się głównej bohaterce nad wyraz często. W trakcie seansu dowiecie się wiele na temat kultury żydowskiej, zachowań tzw. gospodyń czy pań domu (jak choćby wymykanie się w nocy by mąż nie zorientował się, że stosujecie maseczki i różnego rodzaju kosmetyki). Poznałem też wielokrotnie wspominaną tu scenę komediową, na której zaprezentowano postacie prawdziwe (Lenny Bruce) oraz te fikcyjne, czasami inspirowane realnymi komikami.

Jeśli lubicie się zrelaksować i pośmiać, a jednocześnie obserwować w gruncie rzeczy normalne życie rodzinne z jego porażkami i zwycięstwami, to ta bajeczna lekcja komedii nie może zostać przez was pominięta!

Ocena: 8/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s