Recenzja mangi „Great Teacher Onizuka” Tom 2

Praca nauczyciela nie należy do najłatwiejszych. Wie o tym każdy belfer i powinien wiedzieć o tym każdy kandydat na belfra. Niestety niektórym zalety tego zawodu zdecydowanie przesłaniają związane z nim trudności. Jedną z takich osób jest Eikichi Onizuka, były delikwent posiadający czarny pas w karate. Aż dziw bierze, że ktoś taki chce zostać nauczycielem, ale gdy dodam że miałoby mu to pomóc w podrywaniu nastolatek, wszystko staje się jasne. Czas na ciąg dalszy drogi bohatera do zostania wspaniałym nauczycielem.

Drugi tom wydawanego w Polsce przez Waneko klasyka „Great Teacher Onizuka” zaczyna się od niedokończonych spraw. Ostatnio Onizuka bardzo wziął do siebie rodzinne problemy niedawno poznanej uczennicy Mizuki. W swoim stylu wtargnął do jej domu i postanowił rozwiązać kwestię przy pomocy jednej rzeczy, w której jest naprawdę dobry, czyli przemocy. Dosłownie zburzył ścianę, która dzieliła nastolatkę i jej rodziców, jednocześnie stawiając pierwszy krok ku zburzeniu symbolicznej ściany dzielącej matkę i ojca od córki. Wychodzi na to, że gdy chce Onizuka jest świetnym nauczycielem, choć bardzo oryginalnym.

Dalej przychodzi czas na zakończenie stażu i poszukanie sobie prawdziwej pracy w szkole. Sęk w tym, że nasz bohater nie ma ani wykształcenia, ani referencji, a jego wybuchowy charakter w tym nie pomaga. W kolejnych rozdziałach śledzimy jego zmagania z systemem szkolnictwa, jego aroganckie nastawienie które niemal kosztuje go utratę ścieżki kariery, jego słomiany zapał, aż w końcu w nieoczekiwany sposób jego powrót na drogę marzeń.

Najnowszy tom „GTO” przynosi nam początek bardzo ciekawie i zabawnie zapowiadającego się konfliktu głównego bohatera z przewodniczącym grona nauczycielskiego zboczonym panem Uchiyamadą. W końcu manga zdaje się wchodzić na pewien określony tor, gdyż Onizuka znajduje pracę i wszystko wskazuje na to, że szybko jej nie zmieni, choć warunki ma co najmniej skomplikowane. Zobaczymy jak poradzi sobie z przeróżnymi grupkami uczniów.

Jeśli chodzi o styl w jakim manga została narysowana, to w oczy rzucają się przede wszystkim wyolbrzymiane na twarzach bohaterów emocje, podkreślające sytuacje w których się znajdują. Toru Fujisawa potrafi świetnie uwypuklić zarówno fragmenty wulgarne i pełne przemocy jak i te bardziej dramatyczne czy liryczne, bo takie też tu znajdujemy. Najlepiej wypada jednak aspekt komediowy historii. Te wszystkie sprośne życzenia Onizuki i delikwenckie wybryki w połączeniu z niezłomnym charakterem sprawiają, że od „Great Teacher Onizuka” naprawdę ciężko się oderwać!

Ocena: 8/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s