Recenzja serialu Fundacja – sezon 1.

Rok 2021 obfituje w ciekawe tytuły ze świata science-fiction. Dopiero co miała miejsce premiera długo wyczekiwanej Diuny, mieliśmy okazję zobaczyć nowe animacje ze świata Gwiezdnych Wojen, a swoje dorzucił do kociołka Marvel. Jedną z najciekawiej zapowiadających się produkcji Fundacja od Apple TV+ oparta na podstawie kultowej powieści Isaaca Asimova, o której dziś wam opowiem.

Czas i miejsce akcji

Serial zabiera nas w odległą przyszłość do samego centrum Galaktycznego Imperium. Tam okazuje się, że wybitny matematyk Hari Seldon stworzył naukę zwaną psychohistorią. Najkrócej rzecz ujmując, w oparciu o wiele zmiennych czynników pozwala ona przewidywać zachowania wielkich zbiorów ludzi. Gdy do stolicy przybywa niczego nieświadoma Gaal Dornick, zwyciężczyni matematycznego konkursu, nie zdaje sobie sprawy, że jest częścią planu matematyka.

Seldon wieszczy upadek Imperium, a w pewnym stopniu przekonana co do jego wyliczeń Gaal popiera go w tym. Zostają za to skazania za zdradę, lecz ostatecznie udaje im się uniknąć kary śmierci. Bohater przedstawia Imperatorowi swój plan i choć ten uważa jego słowa za herezję, to decyduje się dać mu szansę. Ma to miejsce w wyniku ataku terrorystycznego i zniszczenia Wielkiego Mostu Gwiezdnego. Bohaterowie zostają wygnani na odległą planetę, gdzie mają założyć tytułową Fundację. Ta ma zająć się gromadzeniem wiedzy, która w innym wypadku mogła by nie przetrwać nadchodzących mrocznych setek, a nawet tysięcy lat.

Po powyższym wstępie mogłoby wydawać się, że mniej więcej wiemy już z czym będziemy mieć do czynienia oglądając Fundację, ale tak nie jest. Pierwsze odcinki serialu fundują nam bowiem nie lada niespodzianki. W trakcie długiej i wyczerpującej podróży na planetę Terminus dochodzi bowiem do morderstwa, a ginie główny bohater! Ten zaskakujący zwrot akcji prowadzi nas trzydzieści lat później. Wtedy to obserwujemy teraźniejszość i zupełnie nową bohaterkę, strażniczkę Fundacji Salvor Hardin. Nie jest ona jednak zwyczajną osobą, gdyż jako jedyną na planecie łączy ją coś z tajemniczą kryptą, do której nikt inny nie jest w stanie się zbliżyć.

Jak potoczy się historia Imperium?

Generalnie, serial skupia się na wydarzeniach, które mogą albo doprowadzić do upadku Imperium albo mu zapobiec. Jeden źle wykonany ruch czy jedna niewłaściwa decyzja mogą doprowadzić do zagłady milionów istnień w całej galaktyce. Choć bohaterowie Fundacji na co dzień nie zdają sobie z tego sprawy, stawka jest wysoka.

W produkcji od Apple TV+ możemy wyróżnić dwa główne wątki. Jeden skupia się na Salvor Hardin, jej niezwykłych umiejętnościach czy raczej instynkcie oraz niespodziewanym ataku na Fundację przez żołnierzy z planety Anacreon. Drugi przedstawia nam dynastię genetyczną rządzącą Imperium Galaktycznym. Składa się na nią trzech klonów Cleona I – Brat Zmierzch, Brat Świt i główny władca Brat Dzień. Obserwujemy ich próby zapanowania nad upadającym Imperium.

Już po pierwszym odcinku Fundacji byłem zachwycony warstwą wizualną serialu. Oglądając go naprawdę można poczuć się częścią nieskończonego kosmosu. Dzięki efektom specjalnym udało się stworzyć przepiękne planety, jedyne w swoim rodzaju krajobrazy, galaktykę jaką pragniemy poznać. Niestety, gorzej było z samą fabułą.

Fundacja czyli z serial z potencjałem, ale czy wykorzystanym?

Choć z początku historia wydawała mi się być naprawdę interesująca, to z czasem pojawiło się coraz więcej momentów przestoju, a wręcz nudy. Zaciekawił mnie przede wszystkim element naukowy serialu, czyli psychohistoria, a także bogactwo możliwości jakie niesie ze sobą przedstawienie Imperium, jego bogactwa, kultury i historii. Minęło jednak kilka odcinków, a dostrzegłem jakby fabułą rządziło zbyt wiele przypadku, przede wszystkim zaś nieopisane nadprzyrodzone moce.

Spodziewałem się, że struktura scenariusza będzie lepiej zorganizowana, a twórcy serialu spokojnie będą skupiać się na poszczególnych etapach historii Imperium, które zgodnie z wyliczeniami Hariego Seldona ma upaść. Tak jednak nie było. Nie spodobał mi się również fakt, że twórcy nie potrafią zdecydować się na głównego bohatera i gdy już przyzwyczajamy się do Hariego i Gaal, nagle ruszamy w przyszłość i skupiamy się na Salvor Hardin. W pewnym momencie tylko postać Imperatora była w stanie utrzymać moje skupienie na serialu.

Fundacja z pewnością zaciekawi niejednego miłośnika sci-fi. Mamy tutaj dopracowane efekty specjalne, które sprawiają, że jest na czym zawiesić oko. Mamy też solidne kreacje aktorskie m. in. Lee Pace’a, Jareda Harrisa, czy Laury Birn. Fabuła pozostawia jednak sporo do życzenia. Na ten moment wiemy już, że ma powstać drugi sezon, więc pozostaje mieć nadzieję, że będzie on zmierzał w innym, lepszym kierunku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s