Recenzja mangi „Król Szamanów” Tom 4

Za nami 3 tomy i 26 rozdziałów historii łączącej świat ludzi i duchów. Czas już chyba zatem najwyższy by dowiedzieć się czegoś więcej o turnieju szamanów, w którym udział bierze Yoh, prawda? Z takiego założenia wyszedł autor Króla Szamanów i w najnowszej odsłonie swojej opowieści przybliża nam szczegóły dotyczące walki o tytuł wspomnianego Króla Szamanów.

W końcu, w czwartym tomie mangi dowiadujemy się jakie siły stoją za organizacją turnieju szamanów oraz jak istotne w dalszych jego etapach będzie więź szamana i jego ducha. Poznajemy również pierwszego rywala z jakim przyjdzie się zmierzyć głównego bohatera. Ponownie mamy dużą dawkę humoru, ale także historii i kultury, a autor idealnie balansuje między tymi wszystkimi elementami.

Ostatnio manga skupiała się przede wszystkim na postaci Ryu oraz duchu Tokageroh, który go opętał. Tym razem wracamy do perypetii Yoh oraz jego morderczego treningu u Anny. Na szczęście nie ma on wpływu na charakter naszego wyluzowanego bohatera, który choć staje się silniejszy, to wciąż nie zna wielu tajemnic świata szamanów. Ich odkrywanie nie będzie należało do najłatwiejszych, a Asakura będzie musiał przejść najtrudniejsze próby.

Hiroyuki Takei potrafi stworzyć fantastycznie wyglądające i przykuwające nasze oko postaci ze specjalnymi zdolnościami. W najnowszych rozdziałach tak jest w przypadku Silvy, jednego z sędziów turnieju szamanów, który korzysta z pomocy aż pięciu duchów. Ma w sobie coś z tajemniczego twardziela, a jego totemiczne działo wręcz woła czytelnika by z niego skorzystał! Innym, ale równie ciekawym bohaterem jest pierwszy przeciwnik Yoh o imieniu Horohoro. W jego przypadku szybko dostrzegamy, że zgrywa odlotowego, ale ma w sobie coś z wrażliwca i fajtłapy co sprawia, że nie sposób się go bać. A jego słodziutki duch Kororo skradł czwarty tom mangi.

Król Szamanów to naprawdę wciągająca historia. Jak na razie manga wydaje się być idealnie zbalansowana. Autor wie kiedy zwolnić, a kiedy przyspieszyć akcję, kiedy postawić na więcej humoru, a kiedy przejść w bardziej dramatyczne tony. Nie sposób nudzić się przy tych barwnych bohaterach, niezwykłych zdolnościach i przy odkrywaniu tajemnic świata szamanów. Już nie mogę doczekać się kolejnych przygód Yoh!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s