Recenzja serialu Reacher – sezon 1.

Choć platforma streamingowa Amazona wystartowała w naszym kraju nie tak dawno, to już po kilku miesiącach oglądania zauważyłem wiele ciekawych i zróżnicowanych tytułów. Sam 2021 r. to Niezwyciężony, Kolej podziemna, Książe w Nowym Jorku 2, czy Bar dobrych ludzi. Tym razem chciałbym skupić się na tytule, który przez ostatnie tygodnie jest na ustach niemal wszystkich widzów i krytyków. Chodzi o serial Reacher.

Na początek wypada zaznaczyć, że jest to historia oparta na postaci stworzonej przez brytyjskiego autora Lee Childa. Pierwszy sezon serialu to adaptacja pierwszej książki z cyklu o Jacku Reacherze zatytułowanej Poziom śmierci. Warto również dodać, że nie jest to pierwsze podejście do tej postaci, gdyż w 2012 r. miała miejsce premiera filmu Jack Reacher: Jednym strzałem, a 4 lata później Jack Reacher: Nigdy nie wracaj z Tomem Cruisem w roli głównej. Produkcje nie osiągnęły oszałamiającego sukcesu w związku z czym nie zobaczyliśmy już hollywoodzkiej gwiazdy w tej roli.

W końcu ktoś uznał, że Jack Reacher wciąż ma potencjał na świetną rozrywkę, ale zdecydowanie lepiej wypadnie w formie serialu. Trzeba przyznać, że ten ktoś się nie mylił. Ośmio-odcinkowy pierwszy sezon produkcji Amazona zebrał dużą widownie i odbił się szerokim echem w gronie miłośników seriali, którzy ocenili ją bardzo pozytywnie.

Reacher opowiada historię tajemniczego mężczyzny, który znikąd pojawia się w małym miasteczku Margrave i jak magnes przyciąga kłopoty. Wraz z jego pojawieniem się w mieścinie dochodzi do morderstwa. Nieznany przybysz zostaje niesłusznie oskarżony od dokonanie mordu, a tym samym zostaje wmieszany w działalność przestępczą na szeroką skalę. Jako, że bohater charakteryzuje się silnym poczuciem sprawiedliwości postanawia wesprzeć lokalną policję i doprowadzić śledztwo do końca.

Tak wygląda punkt wyjścia serialu. Wraz z kolejnymi odcinkami odkrywamy nie tylko coraz więcej śladów, które ostatecznie prowadzą nas do procederu fałszowania pieniędzy, morderców z Ameryki Południowej i skorumpowanych gliniarzy, lecz również lepiej poznajemy przeszłość Reachera, jego pochodzenie, życiowe zasady i motywacje.

Serial w gruncie rzeczy jest prosty i bardzo klarowny dla widza. Przechodzimy od jednego śladu do następnego i w ten sposób rozwija się śledztwo. Spokojnie zmierzamy do momentu, w którym będzie już wiadomo kto stoi za morderstwem, kto fałszuje kasę i co należy zrobić, żeby sprawę rozwiązać. Ten schemat dobrze tutaj działa, a nie oceniamy go negatywnie nie tylko ze względu na solidny scenariusz, ale przede wszystkim ze względu na świetne postaci i równie świetną grę aktorską.

Główną rolę gra tutaj Alan Ritchson. Możecie kojarzyć go z serialu Tytani, czy ostatnich kinowych Wojowniczych Żółwi Ninja. Jako Reacher sprawdza się świetnie. W scenach walki gdy trzeba pokazać siłę, ale także wojskowe wyszkolenie i spryt jest bardzo wiarygodny. Ma w sobie ten element tajemniczości, twardości i charyzmy, który sprawdza się idealnie. Chce się patrzeć jak kopie tyłki bandziorom, z nikim się nie szczypiąc i dążąc do celu po trupach.

Na ekranie partneruje mu Malcolm Goodwin jako detektyw policji Margrave oraz Willa Fitzgerald jako funkcjonariuszka Roscoe. Żeby ten sezon się udał relacje pomiędzy trójką bohaterów musiały wypaść wiarygodnie, raz zabawnie, a kiedy indziej dramatycznie i ta sztuka im się powiodła. Wypadają w swoich rolach naprawdę naturalnie, kibicujemy im i wspieramy w ich dochodzeniu.

Jak już zdążyłem wcześniej napomknąć, w serialu doskonale wypadają sceny akcji. Reacher jest jak chodząca broń i nigdy nie jesteś w stanie przewidzieć jak postanowi zlikwidować swojego przeciwnika. Gdy do jego siły doliczymy ponadprzeciętną inteligencję, mamy przepis na nie lada rozrywkę.

Dodatkowo historia została dobrze rozpisana. Sezon liczy sobie osiem odcinków, a potrafię sobie wyobrazić stacje telewizyjne, które rozciągnęłyby go do 13, a może nawet 20 odcinków! Nawet jeśli znacznie wykraczałoby to poza książkowy pierwowzór. Tutaj scenarzyści mieli wystarczająco dużo oleju w głowie i idealnie wyważyli pierwszy rozdział opowieści o Reacherze. Pozostawili wiele tajemnic do odkrycia na jego temat.

Naprawdę dałem się wciągnąć w serial Reacher. Zaangażowałem się na tyle, że już teraz wyczekuję dalszych perypetii bohatera z kart książek Lee Childa. Reacher to dobry, trzymający w napięciu, pełen testosteronu i akcji tytuł, który spodoba się nie tylko męskiej części publiczności. Podejrzewam, że niejeden widz czy to mężczyzna czy to kobieta znajdzie w bohaterze produkcji Amazona coś ekscytującego i podniecającego. Pozostaje wam już tylko obejrzeć serial, a uwierzcie mi, że naprawdę warto!

Zdjęcia: Amazon Prime Video

Jedna myśl w temacie “Recenzja serialu Reacher – sezon 1.

  1. Tom Cruise zagrał w 2 filmach. Przed „Nigdy nie wracaj” było „Jednym strzałem” i to był dość dobry film. „Nigdy nie wracaj” poległo na tym że jest to powieściowo 3 część mini trylogii więc postać Pani Major jest trochę znikąd i totalnie nie pasuje do fabuły.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s