Recenzja filmu Uncharted

Jednym z najbardziej wyczekiwanych filmów ostatnich miesięcy był tytuł zabierający widza do świata znanego z kultowej serii gier wideo na platformę PlayStation. Uncharted to kolejna próba osiągnięcia sukcesu na szklanym ekranie za sprawą adaptacji gier. Do tej pory bywało z tym różnie, ale po obejrzeniu filmu mam wrażenie, że Sony strzeliło w dziesiątkę.

Uwaga dla wszystkich graczy. Uncharted to swego rodzaju origin strony Nathana Drake’a, bohatera serii. Jeśli zatem spodziewacie się ujrzeć w kinie gościa, z którym spędziliście ostatnie lata poszukiwania skarbów na waszych konsolach, to możecie się zawieść. Oczywiście, nawiązań do uniwersum jest tutaj całe mnóstwo, tylko Nate dopiero rozpoczyna swoją karierę w tym fachu. Pamiętajcie o tym.

Istnieje legenda, według której złoto zdobyte przez Ferdynanda Magellana w trakcie jego podróży dookoła świata wcale nie przepadło. Punktem wyjścia filmu jest marzenie dwójki osieroconych braci, którzy chcieliby razem odnaleźć ten skarb. Bracia zostają jednak rozdzieleni, a marzenie odchodzi w zapomnienie. Do czasu. W życiu głównego bohatera Nate’a pojawia się tajemniczy człowiek, który wierzy, że z jego pomocą jest w stanie odnaleźć złoto portugalskiego podróżnika.

W ten oto sposób rozpoczyna się szalona, pełna akcji i humoru przygoda. Zwiedzamy egzotyczne miejsca, rozwiązujemy zagadki, odkrywamy sekretne miejsca, podążając za bohaterem oraz jego mentorem Sullym. Choć historia jest tutaj naprawdę prosta i z pozoru Uncharted nie wnosi do gatunku nic nowego czy oryginalnego, to film oglądałem z wielką przyjemnością. Mamy dobrze dobraną obsadę, chemię między bohaterami, prosty i zrozumiały scenariusz, zabawne żarty oraz widowiskowe sceny akcji. I to wystarczy by widz świetnie się bawi.

Już w pierwszy weekend wyświetlania filmu Uncharted zarobiło na całym świecie ok. 139 mln dolarów. Jak zatem widać, widzom ten rodzaj rozrywki bardzo się podoba. Nie oznacza to oczywiście, że jest to tytuł bez wad. W trakcie seansu musicie przygotować się na typowe dla kina akcji absurdy pokroju rozmowy dwójki bohaterów, którzy są na masce samochodu, spadającego z lecącego samolotu, czy korzystanie z historycznych przedmiotów bez żadnego ich zabezpieczenia, co na logikę może doprowadzić do ich zniszczenia. Jest tutaj trochę takich głupot, ale w ogóle nie przeszkadzały mi w seansie i niespecjalnie się nad nimi rozwodziłem.

Wybór Toma Hollanda do roli Nathana Drake’a uważam za udany, choć aktor w moich oczach nadal ma w sobie coś dzieciakowatego i ciężko oderwać go od roli Spider-Mana. Bardzo pozytywnym zaskoczeniem okazał się być z kolei Mark Wahlberg jako Victor Sullivan. Słyszysz, że Wahlberg gra w filmie akcji, to spodziewasz się po nim popisów kaskaderskich, bijatyk, itp. W filmie otrzymujemy jednak faceta sprytnego, który potrafi się wysługiwać innymi, a sam niedowidzi, niedosłyszy choć zgrywa twardziela. Wypadł w tym wydaniu świetnie, a jeszcze lepiej układała się jego ekranowa współpraca z Hollandem. Poproszę więcej tego tandemu.

W filmie pojawili się również Antonio Banderas, Sophia Ali, czy Tati Gabrielle. Uncharted kręci się jednak bardziej wokół przygody i poszukiwania skarbu niż wokół postaci z drugiego planu. Można ponarzekać na czarne charaktery, które wypadają po prostu blado, ale w filmach przygodowych i kinie akcji często tak bywa. Zresztą, twórcy filmu znaleźli rozwiązanie na powyższy problem. Jedną z zasad, którą kierują się poszukiwacze skarbów jest tutaj bowiem nie ufanie sobie. Biorąc ten fakt pod uwagę, często w trakcie dwóch godzin seansu jesteśmy zaskakiwani różnymi zdradami i sprawdza się to naprawdę przyzwoicie.

Filmowy Nathan Drake, to póki co żaden Indiana Jones, ale Uncharted pokazało, że ma potencjał na świetną serię rozrywkową dla całej rodziny. Zarówno młodsi jak i starsi widzowie powinni dobrze bawić się na filmie. Nie jest to tytuł, w który trzeba angażować wszystkie szare komórki, akcja płynie szybko, jest zabawnie, jest widowiskowo, nie ma absurdów rodem z Szybkich i Wściekłych. Naprawdę polecam wyprawę do kina.

Zdjęcia: Sony Pictures Entertainment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s