Czasy wojny nigdy nie należały do najłatwiejszych. Zawsze istotne było jednak to jakie kroki dane państwo poczyni po zakończeniu konfliktu zbrojnego. Jeszcze przed eskalacją konfliktu rosyjsko-ukraińskiego natrafiłem na lekturę, która w ciekawy, bardzo szczegółowy i wiarygodny sposób przedstawia obraz powojennej rzeczywistości. W tym przypadku rzecz dotyczy konkretnie wagi informacji oraz rozwoju działalności wywiadowczej. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z pierwszą częścią cyklu Tajne Operacje zatytułowaną Ściśle tajne.

Na początek warto krótko przedstawić sylwetki autorów książki. W.E.B. Griffin oraz jego syn William E. Butterworth IV to pisarze od lata bardzo blisko związani ze światem wojskowości. Pierwszy z nich był żołnierzem amerykańskich oddziałów stacjonujących w Niemczech, a także korespondentem wojennym. Z kolei drugi należy do takich organizacji jak Sons of American Legion czy Office of Strategic Services i przez wiele lat współpracował z ojcem. Niech nie zdziwi was zatem fakt jak obaj bardzo skrupulatnie opisują świat i wydarzenia przedstawione w Ściśle tajne.

Akcja książki toczy się na przełomie października i listopada 1945 r. Opisana w niej historia zabiera nas przede wszystkim na terytorium państwa niemieckiego, do Amerykańskiej Strefy Okupacyjnej, przede wszystkim na tereny Bawarii. Podróżujemy jednak również do USA czy Argentyny, choć w znacznie mniejszym stopniu. Autorzy przybliżają nam pierwsze kroki prowadzące do powstania Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA), zabierając czytelnika do świata politycznych i militarnych intryg, międzynarodowej dyplomacji i szpiegostwa.

Poznajemy młodego żołnierza Jamesa Cronleya, który nieoczekiwanie zostaje odznaczony i awansowany do rangi kapitana przez samego prezydenta Trumana. Co więcej, pomimo swoich braków w doświadczeniu, ma on poprowadzić tajną misję na terenie Niemiec. Musi nawiązać kontakty z byłymi nazistowskimi żołnierzami, w jego ręce wpada sowiecki agent, romansuje z żoną jednego z pułkowników i przy całym natłoku wydarzeń musi pamiętać, że nie każdemu może zaufać.

Z początku czułem się bardzo przytłoczony szczegółowością opisów, tym jak autorzy dzień po dniu, godzina po godzinie wyłożyli kolejne kroki w karierze młodego Cronleya, przedstawiając jego sojuszników, ewentualnych wrogów oraz zakres jego działania. Nie brakowało przy tym momentów zaskakujących jak choćby śmierć jego ukochanej, która nadchodzi nadspodziewanie wcześnie w fabule czy późniejszy romans z żoną pułkownika Schumanna, Rachel.

Ta szwajcarska precyzja Griffina sprawia, że nie skupia się on według mnie wystarczająco na bohaterach. Jedyną postacią, z którą w jakimkolwiek stopniu możemy się utożsamić, której kibicujemy i na którą nieraz się złościmy jest tak naprawdę tylko Cronley. Pozostali pułkownicy, oficerowie oraz inne postaci nie są tak ciekawi, przekonujący i po prostu nie znalazło się tutaj miejsce ani czas byśmy mogli lepiej ich zrozumieć. Minusik po stronie książki wydawnictwa REBIS.

Największym problemem jaki napotkałem był jednak fakt, że przez wyżej wspomnianą drobiazgowość fabuła przez długi okres czasu wydawała się zmierzać donikąd. Generalnie nie ma tu bowiem akcji w rodzaju pościgów, strzelanin, czy misji bezpośrednio zagrażających życiu bohaterów. To bardziej spojrzenie za kulisy działalności militarnej, bardziej „papierkowa robota” niż „działanie w polu” jeśli mogę użyć takiego porównania.

Nic nie zmienia jednak faktu, że w pewnym momencie znużenie znika, a na ostatniej prostej czytelnik jest już w pełni zaangażowany w historię, której zakończenie ma niejedną niespodziankę w zanadrzu. Wiedza i doświadczenie autorów pozwala nam z łatwością wczuć się tutaj w klimat. Ściśle tajne doskonale wpasowuje się w realia historyczne i polityczne opisywanego okresu, co z pewnością doceni każdy miłośnik historii po II wojnie światowej.

Podsumowując, Ściśle tajne to początek militarno-szpiegowskiego cyklu, który powinien znaleźć się w kręgu zainteresowań wszystkich miłośników historii. Sposób w jaki opisywane są tu nie tylko wydarzenia, autentyczne postaci, kolejne kroki głównego bohatera, ale także wojskowe wyposażenie takie jak samoloty, czy konkretne rodzaje broni, naprawdę robi wrażenie. Fabule brakuje co prawda dynamiki, a bohaterowie nie grzeszą charyzmą, ale na czytelnika czeka zaskakujące zaskoczenie i jako wstęp do większej opowieści książkę autorstwa duetu ojciec-syn należy ocenić pozytywnie. Jest tutaj potencjał na świetną fabułę.

Leave a Reply

%d bloggers like this: