Nie od dziś fascynują mnie Stany Zjednoczone. Wciąż marzę o locie za ocean i odwiedzeniu USA, a z każdym kolejnym rokiem jestem coraz bliżej osiągnięcia swojego celu. Ta fascynacja między innymi narodziła się po oglądaniu wielu westernów. Piękne amerykańskie krajobrazy, przygody, ale przede wszystkim twardzi, nieustępliwi kowboje, dla których często najważniejszym celem było zapewnieni bezpieczeństwa swojej rodzinie. Takim swego rodzaju kowbojem, ale w XXI w. jest bohater nowego serialu Amazon Prime Peryferia, który chciałbym wam dziś przedstawić.

Dla Royala Abbotta najważniejsza jest rodzina. Na farmę Abbottów przybył jako dziecko. Do końca nie wiadomo skąd, ani w jakich okolicznościach, ale szybko zaskarbił sobie ich sympatię. W końcu pobrał się i założył rodzinę. Teraz prowadzi ranczo, wspiera syna Rhetta, który pragnie odnieść sukces na rodeo oraz drugiego syna Perry’ego, którego żona zaginęła w tajemniczych okolicznościach. Uwielbia swoją wnuczkę, córkę Perry’ego Amy. Nie jest człowiekiem religijnym. Jest cichy i twardy, ale gdzieś w tym wizerunku macho kryje się tajemnica, którą w trakcie pierwszego sezonu odkryjemy.

Historię w Peryferiach napędzają dwa zdarzenia. Pierwszym z nich jest pojawienie się tajemniczej, młodej dziewczyny Autumn. Choć Royal pozwala jej rozbić obóz na jego ziemi to w ogóle jej nie ufa. Kobieta bardzo interesuje się bowiem bohaterem, jego rodziną oraz właśnie jego ziemią. Jak się niebawem dowiadujemy, ta ziemia skrywa sekret, a ten sekret przybiera formę wielkiej, czarnej dziury.

Drugim jest Perry, który ciągle próbuje poradzić sobie ze zniknięciem żony, choć od tego minęło już sporo czasu. W końcu mężczyzna wypił w barze o jedno piwo za dużo i pokłócił się z synem lokalnego bogacza i sąsiada Abbottów, schorowanego i ekscentrycznego Wayne’a Tillersona. Niestety, pobity Trevor umiera. I co teraz? Głowa rodziny musi zrobić to co do niej należy by ją ochronić. Royal postanawia ukryć ciało w tajemniczej dziurze.

Peryferia przyciągają atmosferą tajemnicy oraz niewidocznej gołym okiem grozy. Jest coś pięknego, a zarazem niepokojącego w tej dziurze. Coś co hipnotyzuje, a wręcz zmienia ludzi, doprowadza ich do szaleństwa. W trakcie kolejnych odcinków zastanawiamy się czym jest owa dziura, a wraz z kolejnymi postaciami dowiadującymi się o tym zjawisku poznajemy różne teorie na jej temat. To Bóg, to czas, to przestrzeń, itd.

Twórcy serialu powoli, z przywiązaniem do detali rozwijają historię. Nie wiemy dokąd zmierzamy, dokąd zmierza Royal i czy uda mu się uratować rodzinę przed niechybną katastrofą. Widzimy jak ten silny i nieugięty mężczyzna powoli trafi kontrolę, nie znając rozwiązań wszystkich problemów Abbottów. Zachwycamy się pięknem ziemi oraz tajemnicą dziury.

Peryferia to przede wszystkim świetna rola Josha Brolina. W jego występie jest jednocześnie spokój i chaos, coś prostego i coś złożonego. Ma się wrażenie, że aktorowi nie trzeba wiele by wykreować fantastyczną postać Royala Abbotta. Oczywiście, doskonale współgrają z nim aktorzy wcielający się w role pozostałych członków rodziny, w tym Tom Pephrey, czy Lili Taylor. Najlepiej wypada jednak jego relacja z odgrywającą Autumn Imogen Poots, która pokazuje nam jedyny w swoim rodzaju obraz kontrolowanego szaleństwa.

Muzyka, obraz, aktorstwo i historia. Wszystkie te element idealnie ze sobą współgrają, tworząc jeden z najciekawszych jak do tej pory seriali tego roku. Peryferia, to także jedna z najlepszych produkcji platformy Amazon Prime, która ostatnio była w cieniu swoich konkurentów. Ten western z elementami sci-fi, pełną tajemnicy historią i bohaterami z krwi i kości wciąga już od pierwszych minut, aż chce się odkrywać jego kolejne sekrety i zadawać sobie kolejne pytania. Zachęcam byście wy także to zrobili.

Zdjęcia: Amazon Prime

Leave a Reply

%d bloggers like this: