Orient - okładka mangi

Świat stanął na głowie! Japonia. Mamy przełom XV i XVI w. Nie wiadomo do końca skąd, na Ziemi pojawiają się demony. Ludzie zamiast się im sprzeciwić, oddają im cześć niczym bóstwom! Na drodze do pełnej dominacji potworów stają jedynie dzielni wojownicy – samurajowie. Choć społeczeństwo się ich wyrzekło, na co dzień gardząc ich poczynaniami, dla niektórych wciąż pozostają promykiem nadziei na lepsze jutro. O ich historii opowiada manga zatytułowana Orient.

Autorką nowej mangi wydawnictwa Waneko jest Shinobu Ohtaka. Z pewnością kojarzycie to nazwisko z uniwersum Magi i tytułami Magi: The Labirynth of Magic oraz Magi: Adventure of Sinbad. Tym razem inspirację odnalazła nie w Księdze tysiąca i jednej nocy, lecz w wierzeniach buddyjskich z domieszką japońskiej historii.

Jak wspomniałem na wstępie Orient zabiera nas do alternatywnej rzeczywistości. Ludzie za bóstwa uważają demony. Hołubią im jak mogą, prowadzą nawet wydobycie różnych kruszców, którymi te potwory się żywią. Na drugim końcu spektrum znajdują się z kolei samurajowie, sprzeciwiający się zaistniałej sytuacji. Jedną z osób, która bardzo popiera tych drugich, chcąc samemu zostać wojownikiem, jest nastoletni górnik Musashi.

Orient - przykładowe strony

Problem polega na tym, że nie jest w stanie publicznie podzielić się ze światem swoimi emocjami. Nie pomaga mu jego najlepszy przyjaciel Kojirou, z którym w dzieciństwie dzielili marzenie. Uważa on bowiem, że lepiej trzymać gębę na kłódkę, podporządkować się i w ten sposób prowadzić spokojne życie. Wszystko zmienia się jednak gdy Musashi pierwszy raz widzi na żywe oczy demona i instynktownie, z marszu postanawia go pokonać. Od tego momentu nie ma już powrotu do poprzedniego życia.

Orient – wprowadzenie, klimat, akcja i niespodzianki

Na pierwszy tom Orient składają się cztery rozdziały. Przede wszystkim wprowadzają nas w klimat opowiadanej przez autorkę mangi historii, zarysowują pewną mitologię oraz prezentują dwójkę głównych bohaterów. Poznajemy bliżej ich cechu charakteru. Musashi to pełen pasji, zakręcony na punkcie samurajów młody, silny jak na swój wiek chłopak. Z kolei Kojirou wydaje się być osobą bardziej sceptyczną, podchodzącą do wszystkiego z dystansem i co ciekawe, palący fajki.

Muszę przyznać, że byłem zaskoczony tym jak na kolejnych stronach rozwijała się fabuła. Historia zaczęła się bowiem naprawdę spokojnie, by nagle wraz z pojawieniem się demonów zaczęła przyspieszać, serwować nam coraz więcej niespodzianek i postaci, zmierzając do wielkiej demolki. Jeden z potworów już na pierwszy rzut oka zdecydowanie przerasta możliwości bohaterów, znikąd pojawia się zastęp samurajów, a Musashi w bardzo efektowny sposób zaznacza swoje możliwości.

Orient - przykładowe strony

Podsumowanie

Mam wrażenie, że w tym pierwszym tomie Orient jest trochę zbyt dużo chaosu. Nie tylko jeśli chodzi o kwestie fabularne. W niektórych fragmentach mangi dotyczy to również rysunków. W większości są stylowe, oryginalne i bardzo szczegółowe, ale zdarzają się chwile przerostu formy nad treścią. Ja poczułem się w pewnym momencie nieco przytłoczony czy wielkim demonem, czy grupą samurajów, czy po prostu ogromną dynamiką akcji.

Faktem jest jednak, że wspomnianej akcji jest tutaj mnóstwo. Nie jest to tytuł, przy czytaniu którego się znudzicie. Cały czas coś się dzieje i choć nie zawsze wydarzenia mają logiczne uzasadnienie, to historia posuwa się do przodu i naprawdę wciąga. Po przeczytaniu pierwszych rozdziałów Orient jestem zaintrygowany fabułą, bohaterami i światem, w którym żyją. Z ekscytacją wyczekuję dalszych losów Musashiego i Kojirou.

Recenzja powstała przy współpracy z wydawnictwem Waneko.

Wydawnictwo Waneko - logo

W mangę możecie zaopatrzyć się pod poniższym linkiem:

https://sklepwaneko.pl/mangi/waneko/orient/10912-orient-01-magnes-9788382422252.html

Leave a Reply

%d bloggers like this: