The Walking Cat - okładka mangi

Niedawno miała miejsce premiera bardzo ciekawej gry. Wcielamy się bowiem w niej w… kota! Jako bezpański zwierzak przemierzamy ulice pełne niebezpieczeństw. W podobny klimat wpisuje się wydana niedawno w Polsce manga zatytułowana The Walking Cat, która z perspektywy pewnego myszołapa prezentuje czasy apokalipsy zombie.

Oryginalny pomysł na historię oraz fakt, że posiadam w domu dwa koty oraz siostrę kociarę zdecydowały o tym, że musiałem sięgnąć po The Walking Cat. Jak kot poradzi sobie z hordami zombie? Jak będzie zdobywał pożywienie? Gdzie będzie zmierzał w tym nowym świecie? Z tymi pytaniami na myśli zabrałem się za lekturę mangi wydawnictwa Waneko.

Wszystko zaczyna się od przypadkowego spotkania Jina Yahiro z bezpańskim kotem, którego imię – Yuki – poznajemy nieco później. Nadgorliwy bohater rzuca się w pogoni za myszą, nie zwracając uwagi na zombie. Na szczęście i w sumie z nieznanego powodu mężczyzna ratuje zwierzaka. Tak zaczyna się ich nietypowa znajomość.

The Walking Cat - przykładowe strony

W kolejnych rozdziałach The Walking Cat pokazuje nam różne sytuacje, w których dwójka bohaterów musi się jakoś odnaleźć. Zdobywanie jedzenia, znajdowanie schronienia, czy spotykanie innych osób, którym nie zawsze można zaufać to tylko część z nich. Fabułę napędzają jednak poszukiwania żony przez Jina.

The Walking Cat, czyli oryginalne spojrzenie na apokalipsę zombie

Tomo Kitaoka w przemyślany i zaskakujący sposób wiąże ze sobą różne elementy swojej historii. W pierwszej chwili wydawało mi się, że będzie to tylko opowieść o nietypowej przyjaźni kota i człowieka w bardzo skomplikowanych okolicznościach. Zakończenie pierwszego tomu i niespodziewany zwrot akcji udowadniają jednak, że to o wiele więcej.

Bardzo podobało mi się jak połączono elementy kociej codzienności z walką o przetrwanie. Z jednej strony trzeba oczywiście opędzać się przed zombie, ale z drugiej zwierzak musi coś zjeść, musi skorzystać z toalety, a w szczególności musi się poprzytulać. Te wszystkie elementy jego życia, a nawet więcej znajdziecie w pierwszym tomie The Walking Cat.

Co ciekawe, manga nie obfituje w opisy i dialogi. Pozwala nam to lepiej wczuć się w sytuację. Koncentrujemy się na odczuciach Jina i Yukiego, uciekających przed zombie. Tytuł balansuje między poważnymi, dramatycznymi historiami, które każą nam się zastanowić co byśmy zrobili żeby przetrwać, a lekkimi i zabawnymi scenkami, np. robienia kupy przez kota. Równowaga między tymi elementami została doskonale zachowana, pokazując różne, często zaskakujące oblicza apokalipsy żywych trupów.

The Walking Cat - przykładowe strony

Podsumowanie

Pierwszy tom The Walking Cat zawiera historie poruszające, momenty rosnącego napięcia, a także sceny mrożące krew w żyłach. Byłem naprawdę zaskoczony jak szybko poczułem więź z dwójką głównych bohaterów. Bardzo zależało mi na tym by udało im się przetrwać. Choć lektura minęła mi naprawdę szybko, to na długo po niej wciąż byłem pełen emocji.

Po pierwszych rozdziałach The Walking Cat mam same pozytywne wrażenia. Nie mogę znaleźć słabego punktu tego tytułu. Jeżeli ktoś może się do czegoś przyczepić, to ewentualnie może to być pewna prostota rysunków. Tomo Kitaoka nie stara się bowiem idealnie uchwycić każdego fragmentu swojej opowieści, skupiając się przede wszystkim na tych scenach, które wnoszą coś do rozwoju postaci. Myślę, że po lekturze będziecie bardzo pozytywnie zaskoczeni i podobnie jak ja zapragniecie dalszego ciągu tej historii.

Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Waneko.

Wydawnictwo Waneko - logo

Leave a Reply

%d bloggers like this: