Starszy pan i kot

Na świecie mamy tyle samo miłośników kotów co ich przeciwników. Jeśli istnieje jednak jakiś sposób by przekonać się do tych sympatycznych zwierzaków, to z pewnością jest nim lektura mangi Starszy pan i kot. Kolejna odsłona perypetii pana Kandy i Fukumaru udowadnia bowiem, że miłość naszych milusińskich potrafi skruszyć nawet najtwardsze serce.

Starszy pan i kot – co czeka nas tym razem?

Siódmy już tom mangi wydawanej przez wydawnictwo Waneko koncentruje się na przyjeździe do Kandy Geoffroya Lamberta. Ten światowej klasy pianista wirtuoz zawsze chciał być tak dobry jak nasz główny bohater. Jako, że ojciec Lamberta zawsze wychwalał Kandę, a nie doceniał swojego syna, wyzwoliło to w tej postaci duże pokłady zawiści wobec właściciela Fukumaru. Zobaczymy jak ta sytuacja się rozwinie.

Nie brakuje niespodzianek! Tym razem największą z nich jest odnalezienie przez Lamberta porzuconych kociątek! Są one kluczowym elementem nowego tomu mangi Starszy pan i kot. Dlaczego? Ano dlatego, że te piękne, zostawione na pastwę losu kotki poruszają coś w twardym jak skała sercu Geoffroya! Nikt by się tego nie spodziewał, ale bohater wręcz się w nich zakochuje. Nie wygląda to jednak tak jak w przypadku Marin i Kanade.

Starszy pan i kot

Małe kotki, wielkie koty i zakochani w nich ludzie

Co więcej, małe kotki zostają tymczasowo pod opieką pana Kandy. Powody ku temu zostają dokładnie wyjaśnione w mandze. Obecność maluchów ma jednak istotny wpływ na zachowanie Fukumaru oraz Marin, która pozostaje pod opieką głównego bohatera. Jeśli zastanawialiście się dlaczego właściciele kotów często mają problem z przygarnięciem bądź stworzeniem tymczasowego domu dla nowego milusińskiego, to w tym tomie dowiecie się dlaczego. A autorka odpowiada na trapiące nas pytania w charakterystyczny sobie lekkie i humorystyczny sposób.

Pięknie wyglądają te kotki! Są przedstawione w bardzo urokliwy sposób. Potrafią dosyć łatwo zapaść nam w pamięć. Każdy z nich zdążył bowiem jakoś wyróżnić się w grupie. Czy to wyglądem, czy zachowaniem. Łatek, Psotka, Brewka, Siłacz i Mini Marin. Takie imiona wybiera dla nich Lambert, argumentując to w ciekawy, ciepły i zabawny sposób.

Starszy pan i kot

Podsumowanie

Oprócz głównego wątku, Starszy pan i kot skupia się na interakcjach małych kotów z dorosłymi. Mamy obwąchiwanie, traktowanie z góry, gonitwy po domu i wiele innych atrakcji. Wielką atrakcję, a raczej niespodziankę, autorka mangi zostawiła nam na sam koniec tomu. Wtedy to bowiem w domu pana Kandy pojawia się tajemnicza, wścibska dziewczyna, która okazuje się być…. O tym musicie przekonać się sami, czytając siódmy tom japońskiego komiksu. Polecam!

Leave a Reply

%d bloggers like this: