Niczym aksamitna rękawica odlana z żelaza

Sny stanowią naszą ucieczkę od rzeczywistości. Często wiążą się z naszymi marzeniami i pragnieniami. Dla niektóry potrafią jednak być najgorszą częścią dnia. Mogą bowiem ukazywać nam dręczące nas myśli w najróżniejszych, często abstrakcyjnych formach. Taką abstrakcyjną, bardzo niejednoznaczną historię z pogranicza snu i jawy zawarł w komiksie Niczym aksamitna rękawica odlana z żelaza Daniel Clowes.

W komiksie mamy do czynienia z bardzo nietypową opowieścią podzieloną na dziesięć części. To historia pewnego mężczyzny i pewnej kobiety. Clay Loudermilk – swoją drogą bardzo zabawne zestawienie imienia i nazwiska – próbuje odszukać swoją żonę, z którą jest w separacji. Ku jego zaskoczeniu dostrzega ją podczas seansu filmu w kinie pornograficznym. Wystarczająco dziwnie?

Niczym aksamitna rękawica odlana z żelaza

To właśnie ten film zatytułowany Niczym aksamitna rękawica odlana z żelaza wpędza w ruch fabułę komiksu. Następnie mamy do czynienia z naprawdę zaskakującymi i abstrakcyjnymi wydarzeniami. Bohater pada ofiarą represji ze strony dwóch policjantów, trafia do sekty na czele z poszukiwanym mordercą i spotyka przypominającą wielkiego ziemniaka dziewczynę oraz jej seksualnie zdeprawowaną matkę. A to tylko drobny wycinek opisanych przez autora losów Claya.

To właśnie ten element nieprzewidywalności historii oraz jej abstrakcyjności wciągnął mnie na całego. Czytając kolejne rozdziały zastanawiałem się o co tu tak naprawdę może chodzić oraz w jakim kierunku zmierza Clay. Doskonale pasuje tutaj styl autora. Każda postać ma tutaj w sobie coś wyolbrzymionego bądź wręcz wynaturzonego. Długie twarze, skrzywione spojrzenia, chore uśmieszki, czy dziwaczne fryzury.

Niczym aksamitna rękawica odlana z żelaza

Jednocześnie, oprócz tej absurdalności jest w Niczym aksamitna rękawica odlana z żelaza coś niepokojącego. Najlepiej świadczy o tym fakt jaki los ostatecznie spotyka Claya. A chciał jedynie odnaleźć swoją żonę. Daniel Clowes uzmysławia nam, że życie bywa nieprzewidywalne. Nie da się w nim wszystkiego wytłumaczyć i czasami to co niewytłumaczalne kieruje naszymi poczynaniami.

Podsumowanie

Komedia, dramat psychologiczny, intryga. Na tę historię składa się wiele różnych odcieni, co czyni ją jedyną w swoim rodzaju. Nie jest to może najłatwiejszy do przyswojenia tytuł, ale ja uwielbiam opowieści niejednoznaczne, które można wielokrotnie rozkładać na czynniki pierwsze i za każdym razem znaleźć w nich coś innego. Jeśli podzielacie moją opinię, to musicie przeczytać ten komiks.

Recenzja powstała przy współpracy z wydawnictwem Kultura Gniewu.

Jeśli jesteście zainteresowani komiksem, to możecie zaopatrzyć się w niego pod poniższym linkiem:

https://kultura.com.pl/kultura-gniewu/406-niczym-aksamitna-rekawica-odlana-z-zelaza.html

Leave a Reply

%d bloggers like this: