Co kryje się pod futrem tom 1 – recenzja mangi

Mogłoby się wydawać, że nie da się przełamać łańcucha pokarmowego. Życie niejednokrotnie pokazuje jednak, że od każdej reguły bywają wyjątki. Kot i pies mogą żyć w harmonii i pokoju pod jednym dachem. Tak samo, królik może zakochać się w lisicy. Właśnie z takim nietypowym punktem wyjścia mamy do czynienia w mandze Co kryje się w futrze.

Niewiele jest rzeczy gorszych od nieodwzajemnionej miłości. W życiu, wiele potrafi się jednak zmienić. Zwłaszcza, gdy mamy do czynienia z kimś naprawdę upartym, a do takich należy bohater mangi autorstwa Umi Ruike – słodki i na zabój zakochany w lisicy króliczek.

Historia ta jest urocza i zabawna. Znane nam ze świata zwierząt bariery są tu przełamywane, choć generalnie wymaga to czasu. W oryginalnym stylu opowiedziana zostaje historia o bliskości i nawiązywaniu relacji. Choć nie ma tu za bardzo mowy o przyciąganiu, to jednak widzimy, że przeciwieństwa potrafią ze sobą współgrać, a bycie innym nie oznacza bycia gorszym.

Pierwszy tom mangi skupia się na początku nietypowej relacji dwójki zwierząt z przeciwnych krańców łańcucha pokarmowego. Mamy okazję zobaczyć jak upór i słodycz królika wpływa na drapieżcę. Nie tyle coś w lisicy mięknie, co bardziej się budzi. Dowiadujemy się bowiem, że zawsze odróżniała się od swojego stada. Oprócz tego, poznajemy przyczynę wielkiego uczucia królika, obserwujemy jego zaloty, a wkrótce pojawia się też kilka innych zwierząt, głównie lisów.

Na historię składają się krótkie historyjki, raz bardziej humorystyczne, kiedy indziej bardziej obyczajowe. W pierwszych rozdziałach widzimy jak przełamywany jest instynkt drapieżnika. Królik non stop zasypuje lisicę komplementami, a ta, powolutku otwiera swoje serce, choć póki co, nie można powiedzieć, że odwzajemnia jego uczucie. Jest to jednak pewien start dla tej nietypowej, intrygującej relacji jaką przedstawia Co kryje się w futrze.

Chemia między dwójką głównych bohaterów przedstawia się rewelacyjnie. Kontrast między nimi wypada tym lepiej, że nasz królik jest mega przesłodzony i w odróżnieniu od lisicy, wprowadzającej element zagrożenia, bardziej przypomina przytulankę, niż prawdziwego zwierzaka. Swoje w tym przypadku robią ilustracje. Bardzo ciepłe, ekspresyjne i szczegółowe, świetnie oddające mimikę bohaterów. Dużym plusem jest też poczucie humoru, wynikające przede wszystkim z uporu królika i konsternacji lisicy, która nie wie, co począć w położeniu, w którym się znalazła.

Manga porusza co prawda temat, z którym miałem już w różnych formach do czynienia, ale nie sprawia wrażenia wtórnej. Zarówno bohaterowie jak i ich emocje wypadają wiarygodnie, a żarty są naprawdę zabawne. Czyta się to łatwo i błyskawicznie. To niezwykle ciepła, a momentami nawet wzruszająca historia. Po pierwszym tomie zdecydowanie mam ochotę dowiedzieć się jak potoczą się dalsze losy lisicy i królika w Co kryje się w futrze.

Ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania mangi chciałbym podziękować wydawnictwu Waneko.

Wydawnictwo Waneko - logo

We własny egzemplarz możecie zaopatrzyć się pod poniższym linkiem: https://sklepwaneko.pl/mangi/waneko/co-kryje-sie-pod-futrem/17443-co-kryje-sie-pod-futrem-1-magnes-przyjazni-9788383895109.html

Leave a Reply